tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Donald Trump prezydentem

"Trump sypie sól na rany Europy". Francuskie media o inauguracji

Po inauguracji Donalda Trumpa na prezydenta USA we Francji zarówno prezydent Francois Hollande, jak i dziennikarze na pierwszy plan wysunęli podziały wynikające z obietnic nowego lokatora Białego Domu.

Hollande ostrzegł przed protekcjonizmem, "do którego nawołuje ten, który składa przysięgę w Waszyngtonie". Nie wymieniając nazwiska nowej głowy państwa USA, François Hollande stwierdził, że "(żyjemy) w gospodarce światowej, a oddzielenie się od gospodarki światowej nie jest ani możliwe, ani pożądane".

Nie wezwał do zgody

Według Gillesa Parisa z dziennika "Le Monde" "zapowiadając politykę protekcjonistyczną nowy prezydent wpisał się w to, co głosił w kampanii". Waszyngtoński korespondent tej gazety, podobnie jak jego koledzy z francuskich stacji radiowych i telewizyjnych, podkreśla "szczupłość tłumów" na ulicach Waszyngtonu i wrogie, "burzliwe manifestacje" "bardzo licznych" przeciwników prezydenta, którzy go "nie akceptują".

"Donald Trump miał dobrą okazję, by wezwać do zgody (…), ale zadecydował inaczej zwracając się przede wszystkim do 46 procent swych wyborców (…) w krótkim i wojowniczym przemówieniu, zakończonym podniesieniem zaciśniętej pięści" – pisze wysłannik "Le Monde" w wydaniu internetowym.

Wtóruje mu korespondent "Le Figaro”, który uznał w paryskim dzienniku, że "przemówienie inauguracyjne, o wiele bardziej agresywne niż średnia tego gatunku, potwierdza, że Donald Trump zamierza pozostać wiernym samemu sobie".

Philippe Gélie po stwierdzeniu, że Donald Trump "porąbał na kawałki establishment w momencie, gdy ten wręczał mu klucze do stolicy", pisze, że "nowy prezydent zapowiadał powrót do jedności, dobrobytu, bezpieczeństwa i potęgi, ale używał zwrotów, które bardziej niż promienną przyszłość, przywodzą na myśl zaciętą walkę".

- Trzeba wierzyć w to, co mówi Trump – powtarzała w piątek wieczorem większość francuskich gości francuskich stacji telewizyjnych. Natomiast wśród zaproszonych przez paryskie redakcje obserwatorów amerykańskich, przeważała opinia, że "tego co mówi, nie należy brać dosłownie".

Komentatorka "BFMtv" wyraziła obawę, że z powodu podejścia nowego prezydenta USA, "geopolityka zmieni się w układy biznesowe".

Inni eksperci nie wahali się przewidywać, że "protekcjonizm zburzy fundamenty porozumienia transatlantyckiego" i "de facto zniszczy NATO".

"Jałta XXI wieku"

Tytuł innego komentarza w "Le Figaro" brzmi: "Trump sypie sól na rany Europy". Jego autor Jean-Jacques Mével pisze, że "podziw miliardera dla prezydenta Rosji stawia Europejczyków wobec niewiadomej". Jego zdaniem "zaniepokojona jest cała Europa, z wyjątkiem przygotowujących wyborczą zasadzkę 'populistów' i być może Władimira Putina".

"NATO obawia się, że (w razie porozumienia Trump-Putin) może tym razem naprawdę stać się 'przestarzałe'. Francja i Niemcy nie bez racji martwią się o przyszłość umów rosyjsko-ukraińskich, jednego z rzadkich i połowicznych sukcesów dyplomacji europejskiej" – sugeruje dziennikarz "Le Figaro".

Redakcja jako śródtytuł artykułu wybiła zdanie: "Polska, kraje bałtyckie i inne byłe posiadłości Związku Sowieckiego, jak Ukraina i Gruzja, już zaczynają bić na alarm z powodu możliwości 'Jałty XXI wieku'".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Donald Trump prezydentem

Komentarze (6)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Kozibobek

Jęki znad Sekwany, a przecież to Francuzi znani są z mówienia jednego, a czynienia drugiego. Niech więc dadzą Trumpowi coś zrobić zamiast ciągle bić pianę nad tym co mówi. Na tym stanowisku liczą się czyny, nie słowa (co zresztą przypomniał Trump).

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        2
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Roma Puszkin

      nie bardzo się znasz na historii Francji,która jest znacznie dłuższa i ciekawsza niż tylko ta po 1939

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Kozibobek
          • Kozibobek:
          • Jęki znad Sekwany, a przecież to Francuzi znani są z mówienia jednego, a czynienia drugiego. Niech więc dadzą Trumpowi coś zrobić zamiast ciągle bić pianę nad tym co mówi. Na tym stanowisku liczą się czyny, nie słowa (co zresztą przypomniał Trump).
          • rozwiń

          Dobre. Muszę zapamiętać

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Homopolaccus

              Rany Europy spowodowane sa niezwykla miloscia do arabskich pieniedzy i muzulmanow.Trump mowi to czego nie smie powiedziec zaden polityk europejski a co jest oczywiste dla kazdego obserwatora.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    3
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  nano7

                  Czy cos takiego jak Francja jeszcze istnieje... ? z tego co wiem to wiecej tam Islamistow niz Fracuzow.....

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      1
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        3
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      LanaKo

                      Całkowicie czym innym są być może szczere plany Trumpa, a czymś innym są ekonomiczne i prawne możliwości ich realizacji. Paradoksalnie próba rozbicia unii i zawieranie dwustronnych umów korzystnych tylko dla USA, może wzmocnić unię i uświadomić elektoratowi populistów, że rozbicie Europy w dzisiejszym świecie wielkich potęg ekonomicznych rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          2
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Zasady forum
                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                          Pozostałe informacje