tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"My nie jesteśmy przestraszeni"

zobacz więcej wideo »
"My nie jesteśmy przestraszeni"
  • "My nie jesteśmy przestraszeni""My nie jesteśmy przestraszeni"
  • Zatrzymanie po ataku w Londynie. Amatorskie nagranieZatrzymanie po ataku w Londynie. Amatorskie nagranie
  • Londyńskie służby są w miejscu, gdzie doszło do atakuLondyńskie służby są w miejscu, gdzie doszło do ataku
  • Furgonetka wjechała w ludzi przed meczetem w LondynieFurgonetka wjechała w ludzi przed meczetem w Londynie
  • Furgonetka wjechała w ludzi przed meczetem w LondynieFurgonetka wjechała w ludzi przed meczetem w Londynie
Foto: tvn24 | Video: tvn24 "My nie jesteśmy przestraszeni"

Byli tam ludzie, którzy chcieli go zaatakować, ale większość go tylko trzymała - powiedział reporterowi TVN24 Denis, mieszkający w Londynie muzułmanin polskiego pochodzenia. - My nie jesteśmy przestraszeni - podkreślił mężczyzna.

Denis przyznał jednak, że w Londynie zaczyna pojawiać się "chaos". - Pod moim domem mojej matce albo siostrze mogło coś się stać, nie wiesz co się stanie - powiedział.

Denis potwierdził ponadto, że po zatrzymaniu kierowcy furgonetki przez wiernych imam z meczetu wzywał, by nie robić mu krzywdy, tylko czekać na przyjazd policji. - Byli tam ludzie, którzy chcieli go zaatakować, ale większość go tylko trzymała - powiedział zaznaczając, że to nie muzułmanie są źli, ale radykałowie.

Wjechał w grupę wiernych

Do ataku doszło tuż po północy czasu lokalnego z niedzieli na poniedziałek. W dzielnicy Finsbury Park samochód dostawczy wjechał w grupę muzułmanów wracających z wieczornej modlitwy (tarawih) w pobliskim meczecie podczas trwającego świętego miesiąca, ramadanu. Jak potwierdzono, jedna osoba zginęła, a 10 zostało rannych, z czego osiem wymagało hospitalizacji.

Neil Basu z jednostki policji metropolitalnej odpowiedzialnej za zwalczanie terroryzmu, poinformował, że mężczyzna, który zmarł na miejscu zdarzenia, tuż przed atakiem doznał zapaści i otrzymywał pierwszą pomoc medyczną od zgromadzonych wokół członków społeczności. Śledczy na razie nie ustalili, czy zmarł w wyniku ataku czy wcześniejszych problemów zdrowotnych.

Przedstawiciel londyńskiej policji dodał także, że co najmniej dwie z ośmiu osób, które pozostają w szpitalu, są w "bardzo poważnym stanie".

Jednocześnie potwierdził, że 48-letni mężczyzna, który prowadził samochód dostawczy, został aresztowany w związku z podejrzeniem próby popełnienia morderstwa i zostanie przesłuchany, gdy tylko służby medyczne przekażą go z powrotem w ręce policji. Basu podziękował świadkom ataku za pomoc w ujęciu sprawcy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje