tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Czechy: korupcja na szczytach

Afera w Czechach. Śledczy: posłowie zrzekli się mandatu za intratne posady

Czeska prokuratura wystąpiła do sądu o orzeczenie tymczasowego aresztowania wszystkich siedmiu osób, podejrzanych o udział w aferze korupcyjnej w najwyższych urzędach państwowych. Areszt ma im uniemożliwić wpływanie na świadków. Wśród zatrzymanych są posłowie, którzy zrzekli się mandatów w zamian za propozycję objęcia intratnych posad w gospodarce państwowej.

Według czeskich mediów w trakcie prowadzonej od nocy ze środy na czwartek w siedzibie rządu i innych miejscach rozległej akcji policyjnej Jednostki Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej (UOOZ) aresztowano kilka osób, zajmujących obecnie lub w niedawnej przeszłości wysokie stanowiska w aparacie władzy.

Wśród zatrzymanych mają się znajdować szefowa gabinetu premiera Petra Neczasa Jana Nagyova, szef urzędu rady ministrów Lubomir Poul i naczelnik wywiadu wojskowego Milan Kovanda. W areszcie znaleźli się ponadto były naczelnik wywiadu wojskowego Ondrej Palenik, były przewodniczący klubu poselskiego kierowanej przez Neczasa Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) Petr Tluchorz, były minister rolnictwa Ivan Fuksa i być może również były wiceminister tego resortu Roman Boczek - twierdzą media.

Zatrzymanie Nagyovej potwierdził w czwartek premier Neczas, zaznaczając  jednocześnie, że nadal darzy ją pełnym zaufaniem. Personalia pozostałych aresztowanych nie zostały dotąd oficjalnie ujawnione.

Adwokat Palenika Tomasz Sokol poinformował w piątek, że jego klient oraz Kovanda podejrzani są o śledzenie żony premiera, które jakoby zleciła Nagyova. Prasa bulwarowa spekulowała swego czasu, że Neczas ma romans z szefową swego gabinetu.

Śledczy: korupcja poselska

Prowadzący postępowanie prokurator Ivan Isztvan powiedział w piątek na konferencji prasowej, że dwaj byli deputowani do Izby Poselskiej zostali zatrzymani pod zarzutem korupcji, gdyż zrzekli się mandatów w zamian za propozycję objęcia intratnych posad w gospodarce państwowej. - Trzeciemu z powodów technicznych nie przedstawiono dotąd zarzutów - dodał zastępca  Isztvana Pavel Komar.

Prokuratorzy nie ujawnili, o jakich posłów konkretnie chodzi, ale z informacji adwokatów wynika, że policja zatrzymała Tluchorza i Fuksę, a były deputowany Marek Sznajdr ma się po powrocie z podróży zagranicznej stawić na przesłuchanie.

W 2012 roku Tluchorz, Fuksa i Sznajdr jako posłowie ODS przeciwstawili się forsowanej przez Neczasa reformie podatkowej i dla uratowania rządu przed utratą parlamentarnej większości złożyli mandaty w zamian za zaoferowane im lukratywne posady w państwowych przedsiębiorstwach.

Premier: to nie przestępstwo

Występując w piątek w Izbie Poselskiej Neczas oświadczył, iż rezygnacji trzech deputowanych ODS z mandatów w zamian za objęcie nowych funkcji nie należy uznawać za przestępstwo. Dodał, że aresztowanie aktualnego i byłego szefa wywiadu wojskowego fatalnie zaszkodzi Republice Czeskiej. Na temat Nagyovej szef rządu tym razem się nie wypowiadał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Czechy: korupcja na szczytach

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
marcinponiewierski
marcinponiewierski

Zapraszam Czeskich policjantów z jednostki zwalczania przestępczości zorganizowanej i Prokuratorów do Polski by również przeszkolili naszych Policjantów CBŚ i CBA itp.: oraz sami przeprowadzili kilka kontroli. Ale poczekajmy na koniec spraw zobaczymy czy dowody nie znikną świadkowie nie zmienią zdania podczas komisji śmiesznych jeśli będą rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje