tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Reforma edukacji

Zwolnieni nauczyciele pozywają szkoły

Zwolnieni nauczyciele pozywają szkoły
Foto: tvn24 | Video: tvn24 ZNP informuje, że mogą być kolejne zwolnienia

Zwolnieni nauczyciele z Podkarpacia biorą sprawy w swoje ręce i pozywają szkoły. Chociaż prawdziwy powód utraty pracy widzą w reformie edukacji, to z dyrektorami szkół spotkają się w sądzie. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Po 4 września co najmniej 19 nauczycieli z Podkarpacia swoich dyrektorów nie spotka w szkole, a w sądzie. Choć pozywają szkoły, winnego zwolnień widzą gdzie indziej. Jako przyczynę wskazują zmianę organizacji pracy oraz wygaszanie gimnazjów.

Zbigniew Tomasik uczy wuefu od 32 lat. W technikum w Wysokiej, z którego został zwolniony, pracował od 1989 roku, w międzyczasie przez siedem lat był dyrektorem szkoły.

- 1 września - to już wiem na pewno - udam się do Urzędu Pracy i zgłoszę się jako bezrobotny - mówi Tomasik. Przyznaje, że mu ciężko.  - Jest mi przykro, że po tylu latach pracy takie coś mnie spotkało - dodaje.

Zwolniony ze stanowiska

Problemy nauczyciela z Wysokiej zaczęły się, gdy na radzie pedagogicznej dowiedział się o dotkliwym zmniejszeniu godzin w nadchodzącym roku szkolnym. Jako powód redukcji godzin i pensji podano brak naboru do I klas gimnazjum, które jest elementem Zespołu Szkół w Wysokiej.

Ponieważ pan Zbigniew nigdy nie uczył w gimnazjum, nie zgodził się na zmiany. Wtedy dyrektorka zwolniła go ze stanowiska, a nauczyciel pozwał szkołę. Będzie walczył o przywrócenie do pracy.

Podobne oczekiwania ma nauczycielka języków obcych. Woli zostać anonimowa, bo gdy złożyła pozew, szkoła zaczęła rozważać przyznanie jej godzin nauczania.

- Każdy czuje się tutaj zagrożony. Zapewnienia pani minister, że nikt nie straci pracy, są nieprawdziwe. Nie przedstawiono mi żadnego powodu - mówi nauczycielka.

13 nauczycieli z Podkarpacia pozwy do sądy napisało w wojewódzkim oddziale Związku Nauczycielstwa Polskiego. Jak mówi prezes oddziału, który napisał większość pism, w żadnym innym województwie nie zgłosiło się tak wielu nauczycieli. W Warszawie i Szczecinie ZNP pomogło przy dwóch pozwach.

ZNP: mogą być kolejne zwolnienia

Ministerstwo Edukacji przesłało komunikat, w którym odpowiedziało, że rzeczywiste dane o liczbie zatrudnień będą znane dopiero na przełomie października i listopada. Jako główny powód zwolnień w ostatnich latach wskazało niż demograficzny.

Tymczasem według danych ZNP, w samym województwie podkarpackim do tej pory pracę straciło 482 nauczycieli. Natomiast 1627 osób ma zmienione warunki zatrudnienia.

Według ZNP informują że, na początku września może dojść do kolejnych zwolnień i do większej fali pozwów.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Reforma edukacji

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
heleen
heleen

Przykre to, bo wielu nauczycieli straciło pracę...reforma edukacji jest źle przygotowana... a pani minister cynicznie kłamała, zapewniała, uśmiechała się pięknymi zębami ...wiedząc, ze szkoły czeka zagłada...że z niczym nie daje sobie rady...a puste słowa łatwo mówić...eh... jak łatwo przychodzi rządowi okłamywać SUWERENA...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Kurumii
      Kurumii

      Nauczyciele są bardzo potrzebni ale za granicą. Tam rodzice z dziećmi wyemigrowali. Od 1990 roku do samych USA, przybyło 2,5 miliona Polaków. Nauczycieli języka polskiego, do dziś szuka wiele polskojęzycznych szkół.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          2
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            2
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          gorszegosortu
          gorszegosortu

          Dlaczego szkoły? Pani Zalewska zapewniała setki razy publicznie, że żaden nauczyciel pracy nie straci, a wręcz, że przybędzie godzin i etatów, dlatego trzeba domagać się odszkodowań na drodze sądowej bezpośrednio od p. Zalewskiej, że mówiła nieprawdę i niech ona teraz z własnej kieszeni płaci odszkodowania i odprawy zwalnianym nauczycielom rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              5
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje