tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Śmierć z głodu to nie to samo co strzał w tył głowy"

"Śmierć z głodu to nie to samo co strzał w tył głowy"
Foto: Jadwiga Staniszkis o liście Władimira Putina | Video: Jadwiga Staniszkis o liście Władimira Putina 3108staniszkis.avi

Był rozsądny - tak list Władimira Putina do Polaków oceniła w programie „24 godziny” w TVN24 profesor Jadwiga Staniszkis. Były premier Leszek Miller prognozuje nawet, że list szefa rosyjskiego rządu może mieć duże konsekwencje dla naszego kraju. – To konkretne propozycje w przestrzeni gospodarczej – skomentował.

Prof. Jadwiga Staniszkis przyznała, że list Władimira Putina, który na łamach "Gazety Wyborczej" potępił pakt Ribbentrop-Mołotow, przyjęła ze sporym zaskoczeniem.

- List jest rozsądny. To miłe zaskoczenie – oceniła profesor. Jej zdaniem, nie oznacza to, że w liście premiera Rosji nie brakuje "poczucia braku proporcji". - Pakty o nieagresji państw Europy Zachodniej i Polski nie zawierały aneksu o rozbiorze terytorium sąsiada – odpowiedziała na zestawienie przez Putina paktu niemiecko-rosyjskiego oraz porozumień państw Europy Zachodniej.

Gra albo zaproszenie do współpracy

Z kolei według byłego premiera Leszka Millera, list Putina jest ewidentnym zaproszeniem do współpracy z Polską. - To ważny fakt historyczny i polityczny. Dotyczy szerszych relacji. To wyciągnięcie ręki do wspólnej debaty. Ostatnie fragmenty listu to konkretne propozycje wspólnych działań dotyczących przestrzeni gospodarczej – przekonywał.

Zdaniem byłego premiera, nie można jednak mówić o Rosji i Niemcach "na równi jako o sprawcach drugiej wojny światowej". – Rosjanie byli sprawcami wojny, ale nie na równi z Niemcami. Śmierć jeńca z głodu nie jest równoznaczne ze strzałem w tył głowy. To nie to samo, co strzał w tył głowy – tłumaczył Miller.

Co powiedzą Kaczyński z Tuskiem?

Prof. Staniszkis i były premier odnieśli się też do tego, czego oczekują od polskich władz podczas wystąpienia na Westerplatte. – Swoje wystąpienie powinni zacząć od złożenia hołdu dla 6 milionów Polaków, którzy zginęli podczas II wojny światowej – zauważył Miller. – Powinni powiedzieć też, że Stalin 17 września najechał wschodnie granice polski, a to odbyło się przy bierności dwóch mocarstw: Wielkiej Brytanii i Francji.

Zdaniem profesor Staniszkis na Westerplatte nie powinno zabraknąć słów prezydenta Lecha Kaczyńskiego i premiera Donalda Tuska o tym, że "historia jest dużo bardziej skomplikowana od tego, co przedstawiliśmy dotychczas". - Lekcją z tego konfliktu na siebie z drugiej strony nie po to, by wybaczyć rozumiejąc, ale żeby zastanowić się, co z tego wynika dla dnia dzisiejszego – dodała Staniszkis.

Wyzwolenie zakończone wyzwoleniem

O ile, według byłego premiera, nie można zapomnieć, że "sztandar Polski był jedynym, oprócz radzieckiego, w kapitulującym Berlinie" to profesor Staniszkis ma zupełnie inny pogląd na temat tego, co było konsekwencją wkroczenia wojsk radzieckich na teren Polski. – Wyzwolenie skończyło się zniewoleniem – zakończyła profesor.

twis/iga

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje