tvnpix

Samoloty latają nad Polską. Delegacje na pogrzeb też wlecą

Samoloty latają nad Polską. Delegacje na pogrzeb też wlecą
Foto: flightradar24.com Samolot linii Ural Airlines przelatywał nad Polską ok. godz. 10 w sobotę

- Loty samolotów przewożących głowy państw, gdzie pilot może kierować się wzrokiem, mogą odbywać się na wszystkie lotniska - poinformował rzecznik Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Grzegorz Hlebowicz. Okazuje się, że także inne loty nad Polską odbywają się, o czym świadczy zdjęcie przesłane nam na Kontakt TVN24.

Zakaz lotów w związku z zamknięciem przestrzeni powietrznej nie dotyczy wszystkich samolotów. Większość lotów pasażerskich opartych jest o określony zestaw reguł, tzw. Instrument Flight Rules (IFR). Pilot w tym wypadku polega tylko na informacjach odczytywanych z kokpitu samolotu. I dla nich, z powodu napłynięcia nad Polskę chmury pyłu wulkanicznego znad Islandii, zamknięta jest przestrzeń powietrzna.

Maszyna wylądowała w Wiedniu
Inny samolot ok. godz. 12 przelatywał nad Krakowem

Loty z widocznością

Dozwolone są natomiast tzw. loty z widocznością, czyli oparte o Visual Flight Rules. Pilot w tym wypadku może prowadzić lot w warunkach pozwalających na kontrolę położenia statku za pomocą zewnętrznych punktów odniesienia. Lot taki musi odbywać się na wysokości poniżej 6 tys. m, czyli pułapu chmur. I takim właśnie samolotem mogą na polskie lotnika dotrzeć zagraniczne delegacje.

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin nad Polską latało w ten sposób przynajmniej kilka samolotów. O jednym z nich donieśli nasi internauci przez platformę Kontakt TVN24 przesyłając screen ze strony flighradar24.com, która monituruje loty nad Europą. Ok. godz. 10 w sobotę nad południowo-wschodnimi częściami kraju dostrzegli maszynę linii Ural Airlines, lecącą do Rimini. Samolot przeleciał potem nad Polską granicą, doleciał do Austrii i wylądował w Wiedniu. Kolejna jednostka przeleciała nad Krakowem po godz. 12.

- Mógł to być na przykład samolot wyczarterowany przez głowę państwa - tłumaczy w rozmowie z tvn24.pl rzecznik prasowy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Grzegorz Hlebowicz. Wyjaśnił, że mimo zamknięcia przestrzeni dla lotów typu IFR, lotniska wciąż działają. - Mają przecież obowiązek przyjmowania maszyn m.in. Lotniczego Pogotowia Ratunkowego czy policji - zauważa Hlebowicz.

Jutro tylko delegacje

Wszystkie lotniska są dostępne dla samolotów, które wykonują loty poniżej pułapu chmur. - Loty samolotów wojskowych, policyjnych, ratowniczych, przewożących głowy państw, gdzie pilot może kierować się wzrokiem, mogą odbywać się na wszystkie lotniska - wyjaśnia Hlebowicz.

Krakowskie Balice i warszawskie Okęcie będą w niedzielę zamknięte dla lotów komercyjnych. Lądować w nich będą mogły jedynie delegacje zapowiedziane na uroczystości pogrzebowe. - Na wniosek Biura Ochrony Rządu zarezerwowaliśmy przestrzeń w Krakowie i Warszawie - informuje Grzegorz Hlebowicz.

Przestrzeń zamknięta

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej podjęła w czwartek i piątek decyzj najpierw o częściowym, a następnie o całkowitym zamknięciu polskiej przestrzeni powietrznej, aż do odwołania. W piątek do południa mogły jeszcze latać samoloty rejsowe do i z Krakowa. Do godziny 17.20 przyjmowane były jeszcze samoloty rejsowe na ostatnie, 12. działające na terenie Polski lotnisko w Rzeszowie. Zamknięte są lotniska w wielu krajach Europy. - O godz. 10.00 w sobotę wydaliśmy informację o dalszym przedłużeniu zamknięcia polskiej przestrzeni powietrznej. Taki sam komunikat zamierzamy wydać o godz. 16.00 - powiedział rzecznik PAŻP. Według obecnych prognoz, przestrzeń będzie musiał pozostać zamknięta przynajmniej do północy. Czy zostanie otwarta jutro - na razie nie wiadomo.

ŁUD/ola

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje