tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Od ustaleń z Poczdamu do oświadczenia Kaczyńskiego. Spór o reparacje wojenne

zobacz więcej wideo »
Od ustaleń z Poczdamu do oświadczenia Kaczyńskiego. Spór o reparacje wojenne
  • Prezes PiS: Polska nigdy nie zrzekła się odszkodowań za okres II wojny światowejPrezes PiS: Polska nigdy nie zrzekła się odszkodowań za okres II wojny światowej
  • Prezes PiS mówił: Polska się nigdy nie zrzekła odszkodowań za II wojnę. "Myli się Kaczyński"Prezes PiS mówił: Polska się nigdy nie zrzekła odszkodowań za II wojnę. "Myli się...
  • 02.08.2017 | Reparacje wojenne od Niemców? "Dobry sposób na odwrócenie uwagi"02.08.2017 | Reparacje wojenne od Niemców? "Dobry sposób na odwrócenie uwagi"
  • 02.08.2017 | Tomczyk o reparacjach wojennych: pojawiają się, kiedy na horyzoncie jest rocznica Powstania02.08.2017 | Tomczyk o reparacjach wojennych: pojawiają się, kiedy na horyzoncie...
  • Powstaje analiza w sprawie reparacji wojennych od NiemiecPowstaje analiza w sprawie reparacji wojennych od Niemiec
Foto: domena publiczna / Wikipedia | Video: Zdjęcia organizatora Kwestię reparacji wojennych Niemiec na rzecz Polski ponownie podniósł prezes PiS Jarosław Kaczyński na konwencji 1 lipca

Liderzy PiS przekonują, że Polska, 72 lata po II wojnie światowej, powinna żądać odszkodowań za straty wojenne od Niemiec. Przeanalizowaliśmy, na czym opierają swoje racje i jakie było do tej pory stanowisko Polski w tej sprawie.

W obecnej kadencji, za rządów PiS, bodaj najdobitniej wybrzmiała zapowiedź Jarosława Kaczyńskiego podczas konwencji Zjednoczonej Prawicy 1 lipca w Przysusze.

Prezes PiS przekonywał, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne szkody wojenne, których "tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś". - Straty w ludziach, w elitach, są właściwie nie do odrobienia, to trzeba pięciu, czy siedmiu pokoleń, żeby to nadrobić. Jakikolwiek odszkodowanie? Nie - mówił. - Polska się nigdy nie zrzekła tych odszkodowań. Ci, którzy tak sądzą, są w błędzie - dodał Jarosław Kaczyński.

Miesiąc później, 1 sierpnia, do sprawy wrócił wiceprezes PiS Antoni Macierewicz.

- Nie jest prawdą, że państwo polskie zrzekło się reparacji należnych nam ze strony Niemiec. To sowiecka kolonia, zwana PRL, zrzekła się tej części reparacji, które związane były z obszarem państwa też marionetkowego, sowieckiego NRD  - mówił minister obrony narodowej w wywiadzie dla TVP.

Rządy III RP: sprawa zamknięta

Od przełomu demokratycznego w Polsce do wejścia Polski do Unii Europejskiej (1989-2004) kolejne rządy generalnie uznawały, że sprawa reparacji wojennych od Niemiec dla Polski jest zamknięta. Powoływano się na następujące akty polityczne i prawne:

- ustalenia konferencji poczdamskiej z 1945 roku,

- deklarację rządu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL) z 1953 roku,

- układ o normalizacji stosunków między PRL a RFN z 1970 roku,

- traktat "2+4", regulujący zasady i międzynarodowe konsekwencje zjednoczenia Niemiec w 1990 roku.

Poczdam: Sowieci przekażą Polsce 15 procent

W czasie konferencji w Poczdamie latem 1945 roku przywódcy trzech zwycięskich mocarstw koalicji antyhitlerowskiej (USA, Wielkiej Brytanii i Związku Sowieckiego), kreśląc powojenny porządek międzynarodowy w Europie, ustalili przy okazji zasady wypłacania odszkodowań wojennych przez Niemcy.

Zgodnie z postanowieniami deklaracji poczdamskiej Niemcy miały zadośćuczynić Polsce za wyrządzone szkody, ale nie bezpośrednio. Reparacje wojenne dla Polski miały być wypłacane za pośrednictwem ZSRR. Przywódca komunistycznego mocarstwa Józef Stalin zobowiązał się, że odda Polsce 15 procent (półtora miliarda dolarów) z odszkodowań wypłaconych  przez Niemcy Związkowi Radzieckiemu. Uzgodnienia te potwierdzono w dwustronnej umowie między Polską a ZSRR, zawartej w Moskwie 16 sierpnia 1945 r.

Polska była wtedy państwem niesamodzielnym, podporządkowanym Związkowi Radzieckiemu. W dwustronnej umowie między Moskwą a Warszawą znalazł się zapis, że zasadniczą częścią odszkodowania za straty wojenne mają być niemieckie majątki państwowe, partyjne i prywatne, włącznie z majątkami na należących przed wojną do Niemiec Ziemiach Zachodnich i Północnych.

Zrzeczenie się roszczeń

W 1949 roku, gdy doszło do konfliktu pomiędzy zwycięskimi mocarstwami, będącego początkiem zimnej wojny, powstały dwa państwa niemieckie - komunistyczna Niemiecka Republika Demokratyczna i demokratyczna Republika Federalna Niemiec (zwana w PRL-u przez długi czas Niemiecką Republiką Federalną). Blok państw zależnych od Związku Radzieckiego za jedyne prawdziwe państwo niemieckie uznawał NRD i z nią utrzymywał stosunki dyplomatyczne oraz inne kontakty międzynarodowe.

Polska 23 sierpnia 1953 roku zrzekła się reparacji wojennych wobec Niemiec. Oświadczenie polskiego rządu zostało przekazane tylko rządowi NRD, bo z NRF nie utrzymywaliśmy wówczas stosunków dyplomatycznych. Kluczowy punkt oświadczenia Polski nie wskazuje jednak nazwy konkretnego państwa niemieckiego.

"Dla uregulowania problemu niemieckiego i w uznaniu, iż Niemcy w znacznym stopniu uregulowały swoje zobowiązania z tytułu odszkodowań wojennych, rząd Polski zrzeka się z dniem 1 stycznia 1954 roku spłaty odszkodowań wojennych na rzecz Polski" - brzmi ustęp 5 oświadczenia PRL wobec NRD.

Polska miała notyfikować powyższe oświadczenie również w 1969 roku w Sekretariacie Narodów Zjednoczonych. Fakt ten został jednak podważony w 2015 r. przez politologa i dyplomatę Grzegorza Kostrzewę-Zorbasa, do czego szerzej wrócimy.

Po nawiązaniu stosunków z RFN

W trakcie rokowań nad Traktatem z 7 grudnia 1970 r. o normalizacji stosunków między Polską a RFN delegacja Polska miała potwierdzić rezygnację z reparacji wojennych. W tekście układu Polska - RFN, składającego się z pięciu artykułów, nie ma jednak żadnego odniesienia do roszczeń lub ich braku za krzywdy wyrządzone podczas wojny.

W okresie gwałtownych przemian polityczno-gospodarczych w Europie w 1989 roku polski premier Tadeusz Mazowiecki i kanclerz Niemiec Helmut Kohl wystosowali wspólne oświadczenie, w którym rząd RFN zobowiązał się do finansowego wsparcia polskich przemian gospodarczych. Nie było mowy o reparacjach wojennych.

Symbolicznym kresem zimnej wojny i powojennego porządku podzielonej Europy było zjednoczenie Niemiec. Zostało ono poprzedzone tzw. traktatem 2+4 , czyli dwa państwa niemieckie oraz cztery zwycięskie mocarstwa (oprócz "wielkiej trójki" także Francja) z 1945 roku. Traktat 2+4 stwierdza, że jego podpisanie zamyka wszystkie sprawy wynikające z II wojny światowej, jak i stanowiące jej konsekwencje. Dokument ten został ratyfikowany na szczycie Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie w listopadzie 1990 roku przez 34 szefów państw lub rządów krajów wchodzących w skład KBWE. Polskę reprezentował na tym szczycie premier Tadeusz Mazowiecki.

Po zjednoczeniu Niemiec

Na mocy Traktatu o dobrym sąsiedztwie między Polską a zjednoczonymi Niemcami strona niemiecka zobowiązała się do wypłacenia Polsce 500 milionów marek w celu udzielenia pomocy szczególnie poszkodowanym ofiarom prześladowań nazistowskich. Ich wypłatą zajęła się Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie, która dziś na swojej stronie internetowej podkreśla, że tamte pieniądze "nie były odszkodowaniem, lecz symboliczną pomocą humanitarną z Niemiec dla ofiar prześladowań hitlerowskich w Polsce".

W 2000 roku Niemcy utworzyły też fundusz odszkodowawczy dla byłych robotników przymusowych i więźniów obozów koncentracyjnych III Rzeszy. Zarządzała nim niemiecka fundacja Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość.

Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie, która kierowała pieniądze dla poszkodowanych przez hitlerowskie Niemcy Polaków szacuje, że w latach 2001-2006 wypłaciła 484 tysiącom osób trzy i pół miliarda złotych (975,5 mln euro).

Przed wejściem i po wejściu Polski do Unii Europejskiej

Sprawa reparacji Niemiec dla Polski za II wojnę światową powróciła tuż przed wejściem naszego kraju do Unii Europejskiej, kiedy nasiliły się roszczenia obywateli niemieckich do nieruchomości pozostawionych na polskich tzw. Ziemiach Odzyskanych.

W 2004 roku Sejm RP podjął dwie uchwały. W jednej - z marca - stwierdza, że "że wszystkie kwestie związane z przejęciem przez Polskę majątków po byłych przesiedleńcach z Ziem Odzyskanych uważa za ostatecznie zakończone". W kolejnej - z września - "wzywa Rząd Rzeczypospolitej Polskiej do podjęcia stosownych działań (...) wobec Rządu Republiki Federalnej Niemiec", ponieważ "Polska nie otrzymała dotychczas stosownej kompensaty  finansowej i reparacji wojennych za olbrzymie zniszczenia oraz straty materialne i niematerialne spowodowane przez niemiecką agresję, okupację,  ludobójstwo i utratę niepodległości".

Źródło: Monitor Polski nr 39/2004 Uchwała Sejmu z 2004 roku "w sprawie praw Polski do niemieckich reparacji wojennych"

Tę drugą uchwałę Sejm przyjął bez głosu sprzeciwu. Ówczesny rząd Marka Belki (koalicja SLD-PSL) jej jednak nie zrealizował. Stał bowiem na stanowisku, że "problem realizacji uprawnień reparacyjnych Polski od Niemiec jest już zamknięty".

W obliczu roszczeń obywateli niemieckich za mienie pozostawione w Polsce, w 2004 r. ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński zagroził, że "jeśli zawisną w sądach sprawy dotyczące odszkodowań wobec Polaków w ramach powiernictwa pruskiego", to Polska wystawi rachunek za zniszczenie Warszawy przez Niemców w odwecie za Powstanie Warszawskie.

Sejmowy ekspert ostrzega

W tamtym okresie w Biurze Studiów i Ekspertyz Kancelarii Sejmu powstała ekspertyza autorstwa adwokata Stefana Hambury. W tym wielowątkowym opracowaniu, rozważając różne argumenty za i przeciw możliwości ubiegania się o reparacje wojenne od Niemiec, autor zwracał uwagę między innymi na to, że:

- istnieją tylko pośrednie dowody wskazujące na to, że zrzeczenie się reparacji przez PRL w 1953 roku było wymuszone przez ZSRR, a bezpośrednich dowodów należałoby szukać w archiwach po Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej oraz w Moskwie;

- nie wiadomo, czy negocjatorzy traktatu polsko-niemieckiego z 1970 roku w randze wiceministrów byli upoważnieni do tego, by w imieniu państwa polskiego deklarować podtrzymanie zrzeczenia się reparacji z 1953 roku i czy dotyczy ono Niemiec w ogóle, czy tylko NRD;

- nie można uznawać za odszkodowanie wojenne przejęcia niemieckiego mienia na Ziemiach Odzyskanych, bo "sukcesja terytorialna" nijak ma się w prawie międzynarodowym do odszkodowania.

W podsumowaniu analizy mec. Hambura wskazuje, że po wojnie między Polską a państwami niemieckimi dochodziło do wielu niejednoznacznych działań, tworzenia niejednoznacznych podstaw prawnych i norm prawa międzynarodowego. Hambura ostrzegał w 2004 roku, że "te niejednoznaczne elementy mogą być wykorzystane przez każdą ze stron".

Kwerenda Kostrzewy-Zorbasa i jej konsekwencje

Dla obecnych zwolenników wznowienia roszczeń reparacyjnych wobec Niemiec przełomem było działanie politologa i dyplomaty Grzegorza Kostrzewy-Zorbasa. W 2014 roku Kostrzewa-Zorbas zainteresował się, czy są jakieś materialne ślady notyfikowania przez Polskę w ONZ deklaracji o zrzeczeniu się roszczeń odszkodowawczych wobec Niemiec. Nie znalazł nic na ten temat w archiwach polskiego MSZ. Od ONZ otrzymał zaś odpowiedź, że w zbiorze oficjalnych dokumentów Narodów Zjednoczonych nie istnieje traktat, w którym Polska zrzeka się reparacji za II wojnę światową. Dokumentu takiego nie ma również w archiwach czy bibliotece ONZ.

Kostrzewa-Zorbas dowodził, że skoro zrzeczenie się przez Polskę powojennych roszczeń wobec Niemiec nie zostało notyfikowane w ONZ, to w świetle prawa międzynarodowego nie istnieje. Dziś ten argument wykorzystywany jest przez liderów PiS.

W cytowanym wcześniej wywiadzie telewizyjnym Antoni Macierewicz stwierdził, że zrzeczenie się przez Polskę reparacji wojennych było "nigdy formalnoprawnie nieprzeprowadzone, tylko mające charakter pewnego aktu publicystyczno-politycznego". Jarosław Kaczyński na konwencji w Przysusze zapewniał zaś swoich zwolenników, że w kwestii reparacji wojennych po stronie Polski stoi nie tylko racja historyczna, ale również prawo.

Nie powiedział tego zresztą po raz pierwszy. Wcześniej podważył zrzeczenie się przez Polskę reparacji wobec Niemiec w wywiadzie dla TV Republika w grudniu 2015 r. Powołując się wtedy na ustalenia Kostrzewy-Zorbasa, dowodził, że roszczenia Polski wobec Niemiec "w sensie prawnym są aktualne".

Reakcja Niemiec

Zapowiedzi liderów partii rządzącej Polską spotkały się już z reakcją Niemiec. Na konferencji prasowej w środę 2 sierpnia zastępczyni rzecznika rządu Niemiec Ulrike Demmer oświadczyła, że choć władze w Berlinie poczuwają się do politycznej, moralnej i finansowej odpowiedzialności za II wojnę światową, to kwestię niemieckich reparacji dla Polski uważają za ostatecznie uregulowaną.

- Niemcy wypłaciły reparacje w znacznej wysokości za ogólne szkody wojenne, także dla Polski, i nadal świadczą zadośćuczynienie za nazistowskie krzywdy. Kwestia niemieckich reparacji dla Polski została w przeszłości ostatecznie uregulowana - prawnie i politycznie. W 1953 roku Polska wiążąco, a dotyczyło to całych Niemiec, zrezygnowała z dalszych świadczeń reparacyjnych dla całych Niemiec i w okresie późniejszym wielokrotnie to potwierdzała - oceniła Ulrike Demmer.

Przygotowanie kolejnej analizy prawnej na temat możliwości domagania się przez Polskę odszkodowań za straty wojenne od Niemiec zlecił Biuru Analiz Sejmowych poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Opracowanie ma być gotowe do 11 sierpnia. Mularczyk zamieścił w czwartek wpis na Twitterze, w którym pyta Ulrike Demmer, czy niemiecki rząd posiada jakiekolwiek dokumenty zawierające rezygnację państwa polskiego z roszczeń reparacji wojennych.

 




 

Obecny spór w Polsce

Kwestia ewentualnego domagania się odszkodowania za straty wynikające z agresji Niemiec na Polskę w czasie II wojny światowej jest żywo komentowana przez polityków i ekspertów.

Były ambasador Polski w Niemczech dr Andrzej Byrt zwrócił uwagę, że choć sprawiedliwość jest po stronie Polski, bo straty za II wojnę światową nie zostały w pełni wyrównane, to politycy przedwcześnie podjęli publiczną dyskusję na ten temat. W rozmowie z Onetem wyraził przekonanie, że najpierw powinna powstać dogłębna, wielostronna opinia prawna, za którą powinny pójść działania dyplomatyczne, m.in. wybadanie stanowiska sygnatariuszy traktatu 2+4. Byrt przypomniał, że w 1953 roku nie tylko Związek Radziecki, ale również - i to w pierwszej kolejności - zachodni alianci zrzekli się powojennych roszczeń wobec Niemiec.

Były premier i były minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz zwraca uwagę, że podjęcie tematu reparacji może doprowadzić do poważnego konfliktu politycznego z Niemcami.

- To prawda, że okoliczności były niejasne, że nie ma dokumentów, ale rzecz w tym, że przez kolejne 60 lat wszystkie kolejne rządy, i PRL, i III RP, zachowywały się w ten sposób, że nie występowały z żadnymi roszczeniami. Jeżeliby rząd PiS-owski podjął tę kwestię, to by oznaczało świadome dążenie do niezwykle poważnego konfliktu politycznego z Niemcami - ocenił Cimoszewicz w "Faktach po Faktach" 2 lipca, nazajutrz po tym, gdy Jarosław Kaczyński na konwencji Zjednoczonej Prawicy powrócił do sprawy reparacji.

Oglądaj
Prezes PiS mówił: Polska się nigdy nie zrzekła odszkodowań za II wojnę. "Myli się Kaczyński"
Wideo: tvn24 Prezes PiS mówił: Polska się nigdy nie zrzekła odszkodowań za II wojnę. "Myli się Kaczyński"

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (10)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
mieczyslaw_zelisko

Polska w ramach reparacji wojennych dostała z powrotem te ziemie które Niemcy nam kiedyś zagrabiły. Taki układ Polski rząd zaakceptował jedyna kwestia roszczeń za druga wojnę to straty i grabież ziem jakie dokonała Rosja ta kwestia zostaje otwarta tym bardziej że w naszych wspólnych rozliczeniach brakuje nam 90 tysięcy kilometrów kwadratowych rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      michal_romaniuks1i6
      michal_romaniuks1i6

      Brawo PIS, jeszcze trzeba odzyskać ziemie Wschodnie od Litwy, Ukrainy, Białorusi. A jeszcze lepiej odzyskać ziemie Rzeczypospolitej te od Bałtyku do Morza Czarnego, jak to było za Jagielonów. Tylko co zrobimy jak Niemcy zażądają zwrotu Śląska, Prus i wystawią rachunek za ograbienie tych ziem z bogactw naturalnych i bezpodstawne korzystanie rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          2
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            5
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          qolfa
          qolfa

          Trzeba poprosic, bo moze zapomnieli.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              lastanetaarion
              lastanetaarion

              Z tego wynika, że to rosja powinna oddać 15% z reparacji, które otrzymała od Niemiec, bo do tej pory nie wypełniła tych zobowiązań z Poczdamu...

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  3
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Reth
                  Reth

                  Proponuję wrócić do stanu z 31 sierpnia 1939 i rozumiem, ze wszyscy będą zadowoleni. Naprawdę??

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      2
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        2
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      qolfa
                      qolfa

                      Czy to Pan chce zwrocic Ziemie Zachodnie? Tak myslalem.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          1
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            2
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          unk

                          A na jakiej podstawie? Niemcy przegrali wojnę i tak jest z przegranymi: tracą ziemie i płacą reparacje. Chyba nie myślałeś.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              3
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                2
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              qolfa
                              qolfa
                              • qolfa:
                              • Czy to Pan chce zwrocic Ziemie Zachodnie? Tak myslalem.
                              • rozwiń

                              unk
                              gdyby Polska przegrala wojne to musialaby Niemcom placic reparacje?

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  1
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  gustawuciekinier
                                  gustawuciekinier

                                  Rzadzacy szykaja pomyslow na dziure budrzetowa jaka jest ,a miedzy innym to 500 + na ktore zlotowek juz brak bo beda rodzice dostawac papierkowe bony to chyba nie wypali tylko pismo do F Rosyjskiej ,o zwrot

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      1
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        3
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      unk

                                      Nie oni chcą żeby Niemcy oddali to co są nam winni.

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          3
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            3
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          Zasady forum
                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                          Pozostałe informacje