tvnpix

Płonie stodoła. Na pamiątkę pogromu Żydów

Płonie stodoła. Na pamiątkę pogromu Żydów
Foto: TVN24 | Video: TVN24 Spłonęła stodoła. Na pamiątkę

Płonąca stodoła ku pamięci pomordowanym Żydom. W niedzielę wieczorem performer Rafał Betlejewski spalił stodołę z kartkami symbolizującymi nieżyczliwe myśli dotyczące Żydów. Happening, nawiązujący do 69. rocznicy pogromu Żydów w Jedwabnem, artysta zorganizował we wsi Zawada pod Tomaszowem Mazowieckim (woj. łódzkie).

W niedzielę kilka minut po godz. 20 Betlejewski odczytał nazwiska ponad stu osób, które na stronie internetowej i tuż przed akcją zamówiły "karteczki-symbole nieżyczliwych myśli". Zebrał je i zaniósł do stodoły stojącej na zaoranej łące, z dala od zabudowań. Rozlał benzynę na budynek, wszedł do środka, zamknął za sobą wierzeje i podpalił.

W mgnieniu oka stodoła stanęła w płomieniach. Artysta wyszedł z drugiej strony budynku. Stodoła paliła się przez kilkanaście minut, potem się zawaliła.

Stodoła przed podpaleniem (PAP/Grzegorz Michałowski)
Rafał Betlejewski przygotowuje się do performance'u (PAP/Grzegorz Michałowski)

Wszystkiemu przyglądało się z daleka kilkaset osób, byli to głównie mieszkańcy wsi Zawada i okolicznych miejscowości.

"Tu nie płoną dziś ludzie, tylko kartki"

Przed rozpoczęciem wydarzenia Betlejewski mówił, że nie jest tutaj, by uczcić rocznicę pogromu, ale po to, żeby odnieść się do tej rocznicy i opowiedzieć o tej tragedii w zupełnie inny sposób. - Jestem tutaj po to, żeby pokazać, że Polak jest w stanie w sposób symboliczny zmienić miejsce, które wyznaczyła mu historia - na zewnątrz stodoły. Chcę symbolicznie wejść do wnętrza stodoły - mówił artysta. Pytany, czy nie jest to zbyt szokująca symbolika, podkreślał, że jest performerem i na tym polega jego praca, że "tworzy widowiska".

Pytany przez dziennikarzy, czy palenie stodoły nie jest zbyt dosłownym przedstawieniem, artysta odparł, że "tutaj dzisiaj nie spłoną ludzie", tylko karteczki. - Symbolizują one różnego rodzaju niechętne myśli, które mogliśmy mieć kiedyś w stosunku do Żydów. Dziesięć lat po odkryciu prawdy o Jedwabnem może nam się to zmienia, może chcemy się tych myśli wyrzec. I w tym sensie będziemy je mogli dzisiaj spalić w stodole - podkreślił performer.

Przyznał, że zdaje sobie sprawę z kontrowersji, które wywołał. - Kontrowersje będą, bo ten projekt jest po prostu kontrowersyjny - zaznaczył.

Bez orkiestry i poczęstunku

Wieś Zawada leży pod Tomaszowem Mazowieckim, tuż obok trasy szybkiego ruchu Warszawa-Katowice. Wybór miejsca podyktowany był - jak tłumaczył Betlejewski - walorami wizualnymi, które będą korzystnie wyglądać w filmie nakręconym podczas happeningu "Płonie stodoła".

Artysta zgłosił akcję do policji i straży pożarnej jako plan filmu dokumentalnego. Na miejscu pojawiły się patrole policji i dwa wozy straży pożarnej. Akcji towarzyszyć miał festyn. Jednak - jak informował wcześniej Betlejewski na stronie internetowej - w związku z brakiem zgody wójta gminy Tomaszów na przeprowadzenie spalenia stodoły z uczestnictwa w zdarzeniu wycofały się władze wsi. Nie było więc orkiestry i poczęstunku, co wcześniej zapowiadał.

"To jest zły pomysł"

Na happeningu pojawili się także przedstawiciele Forum Żydów Polskich, którzy są przeciwni tej akcji. Podkreślali, że stodoła jest symbolem śmierci nawet ponad tysiąca ludzi, a ta akcja jest odebraniem tego symbolu ofiarom, które zginęły w Jedwabnem. -To jest zły pomysł. Jest atmosfera pikniku, choć artysta ma prawo do zrealizowania swojej koncepcji - mówił dziennikarzom Paweł Jędrzejewski z Forum Żydów Polskich.

Performance próbowali zakłócić dwaj młodzi ludzie, którzy przedstawili się jako studenci z Warszawy. Weszli po drabinie na belki pod sufitem stodoły i nie chcieli zejść. - Uważamy, że jest to trywializowanie i zawłaszczanie spraw zagłady i że służy to promocji Betlejewskiego, jest to wysoce nieetyczne - mówił jeden z nich.

Projekt Betlejewskiego wzbudził ogromne kontrowersje w środowiskach żydowskich. Zdaniem przewodniczącego Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce Piotra Kadlcika, "białych plam w stosunkach polsko-żydowskich nie da się rozwiązać spaleniem drewnianej szopki".

Mord w Jedwabnem

Śledztwo w sprawie Jedwabnego zostało umorzone przez IPN w 2003 roku. IPN ustalił, że zabójstwa nie mniej niż 340 Żydów 10 lipca 1941 roku dokonała w Jedwabnem grupa miejscowej polskiej ludności z inspiracji Niemców. IPN przyjął, że to polska ludność miała w tej zbrodni - jak to określono - "rolę decydującą", ale "można założyć", że jej inspiratorami byli Niemcy. Co najmniej 300 osób spalono żywcem w stodole, a co najmniej 40 innych zabito wcześniej w nieustalony sposób, gdy Żydów gromadzono na rynku miasteczka - wynika z ustaleń IPN.

"Płonie stodoła" to nie pierwsza inicjatywa Betlejewskiego związana z tematyką żydowską - artysta był też pomysłodawcą akcji zapoczątkowanej w 2002 r., polegającej na umieszczaniu napisu "Tęsknię za tobą, Żydzie" w miejscach publicznych, np. na ścianie domu, który stał na terenie warszawskiego getta.

jk/sk/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje