tvnpix

MSZ wezwało ambasadora Rosji. "Działania na Krymie to naruszenie integralności Ukrainy"

MSZ wezwało ambasadora Rosji. "Działania na Krymie to naruszenie integralności Ukrainy"
Foto: tvn24 Rezcznik MSZ poinformował, że ambasador Aleksiejew przedstawił stanowisko Rosji

Ambasador Rosji w Polsce Aleksander Aleksiejew, wezwany we wtorek do MSZ, został poinformowany, że według Polski działania rosyjskie na Krymie stanowią naruszenie integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy - powiedział rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski.

Wojciechowski podczas wtorkowej konferencji poinformował, że dyrektor Departamentu Wschodniego MSZ Ewa Figel przedstawiła we wtorek wezwanemu do resortu ambasadorowi Rosji w Polsce polską ocenę wydarzeń na Ukrainie.

- Rosyjski ambasador został poinformowany, że w naszym rozumieniu rosyjskie działania na Krymie stanowią naruszenie integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy, a także złamanie zapisów karty Narodów Zjednoczonych, zasad Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oraz szeregu zobowiązań międzynarodowych Federacji Rosyjskiej, w tym także umów dwustronnych między Ukrainą i Rosją - powiedział rzecznik MSZ na konferencji prasowej.

Wcześniej Wojciechowski, informując o zakończeniu spotkania z ambasadorem, mówił, że MSZ wyraził protest w związku z agresją na Ukrainę i naruszeniem integralności terytorialnej tego kraju. Podkreślił, że jest to całkowicie zbieżne z zapisami, które w poniedziałek zostały uwzględnione w konkluzjach Rady Spraw Zagranicznych UE w Brukseli.

"Rosyjski ambasador przedstawił stanowisko Rosji"

Na późniejszej konferencji prasowej Wojciechowski podkreślił, że oczywiście Polska podpisuje się pod tymi konkluzjami. Zaznaczył, że składają się one z dwóch części - dotyczącej działań Rosji na terytorium Ukrainy i ich oceny oraz dotyczące Ukrainy i perspektyw współpracy UE z Ukrainą.

Wojciechowski nie chciał podczas konferencji zdradzać szczegółów rozmowy z ambasadorem Rosji w Polsce. - Rosyjski ambasador przedstawił stanowisko Rosji (...) i było ono zbieżne z opiniami prezentowanymi przez przedstawicieli Rosji, choćby na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ. Dodał, że nie chce spekulować na temat kolejnych działań polskiego MSZ.

- Wczoraj Rada Spraw Zagranicznych wezwała Rosję do deeskalacji konfliktu, do powrotu rosyjskich jednostek do koszar i do przywrócenia stanu zgodnego z rosyjsko-ukraińską umową o stacjonowaniu rosyjskiej Floty Czarnomorskiej na Krymie i czekamy na reakcję odnośnie konkluzji - mówił rzecznik MSZ. Przypomniał że w czwartek spotyka się Rada Europejska na poziomie szefów państw. - Nie ma w tej chwili powodu, by wyprzedzać fakty - zaznaczył.

Wiceminister spraw zagranicznych Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, informując na Twitterze o wezwaniu ambasadora Rosji, pisała: "Uważamy za niedopuszczalne działania godzące w integralność terytorialną Ukrainy".

Unia i NATO potępiają działania Rosji

We wspólnej deklaracji szefowie MSZ krajów UE, którzy spotkali się w poniedziałek w Brukseli, oświadczyli, że Unia "stanowczo potępia wyraźne pogwałcenie ukraińskiej suwerenności i integralności terytorialnej poprzez akt agresji ze strony rosyjskich sił zbrojnych oraz poprzez wyrażoną 1 marca zgodę rosyjskiej Rady Federacji na użycie sił zbrojnych na terytorium Ukrainy".

We wtorek szef amerykańskiej dyplomacji John Kerry przyleciał do Kijowa, aby zademonstrować poparcie USA dla Ukrainy. W Brukseli, na wniosek Polski, zebrała się Rada Północnoatlantycka (NAC). Ambasadorowie państw NATO spotkali się w trybie artykułu 4. Traktatu Północnoatlantyckiego. Artykuł ten stanowi, że strony traktatu "będą się wspólnie konsultowały, ilekroć, zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze stron".

Konflikt na Ukrainie, a przede wszystkim przejęcie przez armię rosyjską kontroli nad Krymem, będzie także tematem wtorkowych rozmów w Madrycie szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton i rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa.

Na Krymie jest obecnie, jak podaje AP, około 16 tys. rosyjskich żołnierzy. Kontrolują oni wszystkie posterunki graniczne, obiekty wojskowe oraz terminal promowy w Kerczu.

W sobotę Rada Federacji, wyższa izba parlamentu Rosji, na wniosek prezydenta Władimira Putina zezwoliła na użycie rosyjskich sił zbrojnych na terytorium Ukrainy.

Kryzys na Ukrainie

Rosja anektuje Krym

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Husar966
Husar966

te tło MSZ jest obrzydliwe niech popracują bardziej jak to powinno wyglądać ten ekran pocięty na paski hahaha amatorka Orzeł na niebieskim tle to chyba nie Polska ?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Kubuś Puchatek

      No to pogrozili palcem ambasadorowi. Pryncypialna postawa "mocarstwa". Tfu... Śmiechu warte.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje