tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

MSZ wezwało ambasadora Rosji. "Działania na Krymie to naruszenie integralności Ukrainy"

MSZ wezwało ambasadora Rosji. "Działania na Krymie to naruszenie integralności Ukrainy"
Foto: tvn24 Rezcznik MSZ poinformował, że ambasador Aleksiejew przedstawił stanowisko Rosji

Ambasador Rosji w Polsce Aleksander Aleksiejew, wezwany we wtorek do MSZ, został poinformowany, że według Polski działania rosyjskie na Krymie stanowią naruszenie integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy - powiedział rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski.

Wojciechowski podczas wtorkowej konferencji poinformował, że dyrektor Departamentu Wschodniego MSZ Ewa Figel przedstawiła we wtorek wezwanemu do resortu ambasadorowi Rosji w Polsce polską ocenę wydarzeń na Ukrainie.

- Rosyjski ambasador został poinformowany, że w naszym rozumieniu rosyjskie działania na Krymie stanowią naruszenie integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy, a także złamanie zapisów karty Narodów Zjednoczonych, zasad Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oraz szeregu zobowiązań międzynarodowych Federacji Rosyjskiej, w tym także umów dwustronnych między Ukrainą i Rosją - powiedział rzecznik MSZ na konferencji prasowej.

Wcześniej Wojciechowski, informując o zakończeniu spotkania z ambasadorem, mówił, że MSZ wyraził protest w związku z agresją na Ukrainę i naruszeniem integralności terytorialnej tego kraju. Podkreślił, że jest to całkowicie zbieżne z zapisami, które w poniedziałek zostały uwzględnione w konkluzjach Rady Spraw Zagranicznych UE w Brukseli.

"Rosyjski ambasador przedstawił stanowisko Rosji"

Na późniejszej konferencji prasowej Wojciechowski podkreślił, że oczywiście Polska podpisuje się pod tymi konkluzjami. Zaznaczył, że składają się one z dwóch części - dotyczącej działań Rosji na terytorium Ukrainy i ich oceny oraz dotyczące Ukrainy i perspektyw współpracy UE z Ukrainą.

Wojciechowski nie chciał podczas konferencji zdradzać szczegółów rozmowy z ambasadorem Rosji w Polsce. - Rosyjski ambasador przedstawił stanowisko Rosji (...) i było ono zbieżne z opiniami prezentowanymi przez przedstawicieli Rosji, choćby na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ. Dodał, że nie chce spekulować na temat kolejnych działań polskiego MSZ.

- Wczoraj Rada Spraw Zagranicznych wezwała Rosję do deeskalacji konfliktu, do powrotu rosyjskich jednostek do koszar i do przywrócenia stanu zgodnego z rosyjsko-ukraińską umową o stacjonowaniu rosyjskiej Floty Czarnomorskiej na Krymie i czekamy na reakcję odnośnie konkluzji - mówił rzecznik MSZ. Przypomniał że w czwartek spotyka się Rada Europejska na poziomie szefów państw. - Nie ma w tej chwili powodu, by wyprzedzać fakty - zaznaczył.

Wiceminister spraw zagranicznych Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, informując na Twitterze o wezwaniu ambasadora Rosji, pisała: "Uważamy za niedopuszczalne działania godzące w integralność terytorialną Ukrainy".

Unia i NATO potępiają działania Rosji

We wspólnej deklaracji szefowie MSZ krajów UE, którzy spotkali się w poniedziałek w Brukseli, oświadczyli, że Unia "stanowczo potępia wyraźne pogwałcenie ukraińskiej suwerenności i integralności terytorialnej poprzez akt agresji ze strony rosyjskich sił zbrojnych oraz poprzez wyrażoną 1 marca zgodę rosyjskiej Rady Federacji na użycie sił zbrojnych na terytorium Ukrainy".

We wtorek szef amerykańskiej dyplomacji John Kerry przyleciał do Kijowa, aby zademonstrować poparcie USA dla Ukrainy. W Brukseli, na wniosek Polski, zebrała się Rada Północnoatlantycka (NAC). Ambasadorowie państw NATO spotkali się w trybie artykułu 4. Traktatu Północnoatlantyckiego. Artykuł ten stanowi, że strony traktatu "będą się wspólnie konsultowały, ilekroć, zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze stron".

Konflikt na Ukrainie, a przede wszystkim przejęcie przez armię rosyjską kontroli nad Krymem, będzie także tematem wtorkowych rozmów w Madrycie szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton i rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa.

Na Krymie jest obecnie, jak podaje AP, około 16 tys. rosyjskich żołnierzy. Kontrolują oni wszystkie posterunki graniczne, obiekty wojskowe oraz terminal promowy w Kerczu.

W sobotę Rada Federacji, wyższa izba parlamentu Rosji, na wniosek prezydenta Władimira Putina zezwoliła na użycie rosyjskich sił zbrojnych na terytorium Ukrainy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Kryzys na Ukrainie

Rosyjska aneksja Krymu

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Husar966
Husar966

te tło MSZ jest obrzydliwe niech popracują bardziej jak to powinno wyglądać ten ekran pocięty na paski hahaha amatorka Orzeł na niebieskim tle to chyba nie Polska ?

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Kubuś Puchatek

      No to pogrozili palcem ambasadorowi. Pryncypialna postawa "mocarstwa". Tfu... Śmiechu warte.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje