Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent nazwał je bolesną pomyłką

Prezydent: Każdy rozpoznany błąd może nas do siebie zbliżyć

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Kochanowski podejrzewa u siebie A/H1N1. Ale się nie badał

Foto: TVN24 Janusz Kochanowski prawdopodobnie chory na A/H1N1

- Ta grypa jest dosyć podła, ale kryzys już minął i czuję się lepiej - poinformował w sobotę Rzecznik Praw Obywatelskich. Janusz Kochanowski podejrzewa, że jest chory na grypę typu A/H1N1. Co prawda nie robił badań, ale - jak powiedział - chora jest jego córka, co stwarza duże prawdopodobieństwo, że i on jest zakażony. Jednocześnie Kochanowski zapowiedział "długą batalię" na rzecz sprowadzenia do Polski szczepionek przeciwko A/H1N1.

- Myślę, że najgorsze minęło. Chorujemy zespołowo. Córka znacznie ciężej ode mnie przechodziła tę grypę. Jesteśmy pod opieką lekarską - powiedział Janusz Kochanowski w rozmowie z PAP. Pytany, czy na pewno jest to grypa A/H1N1, odpowiedział, że potwierdzono ją u córki. - A ja, ponieważ jestem chory razem z nią, więc już nie robiłem testu. Ale według opinii lekarskiej jest tego duże prawdopodobieństwo - dodał Rzecznik Praw Obywatelskich.

Jeszcze wczoraj, Janusz Kochanowski na swoim koncie na Twitterze informował: - Jak na ironię, leżę złożony ciężką grypą A/H1N1. Sądziłem, że walczę o innych, okazało się, że i o siebie. Na razie bezskutecznie.

"Przewrotność losu"

Kochanowski powtórzył to w sobotę. Jak powiedział, "to pewnego rodzaju przewrotność losu, że walczy o szczepionki na grypę A/H1N1 dla wszystkich, a w końcu sam zachorował". Na początku listopada, Kochanowski - po pierwszych doniesieniach o wzroście zachorowań w Polsce na grypę A/H1N1 - zwrócił się do minister zdrowia z prośbą o spotkanie w sprawie zakupu do Polski szczepionek na tę chorobę. 1 grudnia wystąpił do Prokuratury Krajowej o wszczęcie postępowania ws. braku szczepionek przeciwko grypie typu A/H1N1. Tłumaczył to dbałością o zdrowie obywateli i tym, że minister zdrowia Ewa Kopacz "stworzyła niebezpieczeństwo powszechnego zagrożenia" epidemią.

Kochanowski ws. szczepionek: zapowiada się na długą batalię

Myślę, że najgorsze minęło. Chorujemy zespołowo. Córka znacznie ciężej ode mnie przechodziła tę grypę. Jesteśmy pod opieką lekarską.

Janusz Kochanowski

Odnosząc się do sprawy dostępności w Polsce szczepionek, Rzecznik powiedział w sobotę, że "zapowiada się na długą batalię". - Nie zamierzam zaprzestać działania - dodał. - Uruchomiłem wszystkie możliwe środki kontroli: NIK, prokuraturę, zwróciłem się także do komisarz do spraw zdrowia UE, i do dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia. Polska nie jest samotną wyspą, w której mogą się dziać różne rzeczy i nikogo nie obchodzą - powiedział. Jak poinformował, zwrócił się także do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, by "zarządził specjalną kontrolę NIK-u w Ministerstwie Zdrowia w tej sprawie".

- Wszystkie te działania podjęte były na długo przed moją chorobą i fakt, że prawdopodobnie zachorowałem na A/H1N1 nie wpłynie na dalsze moje postępowanie, szczególnie na starania o uzyskanie szczepionki dla obywateli naszego kraju - podkreślił Rzecznik.

Rzecznik podejrzewa "coś niedobrego"

Kochanowski przypomniał też, że zwrócił się do minister zdrowia Ewy Kopacz o udostępnienie tzw. protokołów z posiedzeń komisji pandemicznej. - 23 grudnia otrzymałem informację, że dotarły do mojego biura - powiedział Kochanowski. Jednocześnie dodał, że minister zdrowia odmówiła mu dostępu do dokumentacji nt. negocjacji z firmami farmaceutycznymi w sprawie zakupu szczepionki. - Otrzymałem informację odmowną. Podejrzewam, że coś w tym jest niedobrego - dodał RPO.

Kochanowski poinformował, że minister Kopacz wyjaśniła odmowę tym, że "są to informacje objęte tajemnicą handlową". -Tymczasem w przypadku organów kontroli państwa takich np. jak RPO, NIK te zastrzeżenia nie obowiązują, dlatego też mam prawo dostępu do każdych dokumentów, również tych, które objęte są tajemnicą państwową, wojskową, oczywiście z zastrzeżeniem ich poufności - wyjaśnił.

Jak poinformował, 22 grudnia otrzymał od minister zdrowia nowy dokument, w którym napisano, że ponieważ przekazał sprawę do prokuratury, to nie ma już prawa żądać tych dokumentów. - To jest absurd. O tym, kiedy Rzecznik podejmuje działania i kiedy uzna je za zakończone, decyduje wyłącznie sam Rzecznik - stwierdził RPO.

tka/ola

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje