tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Pewien student zadzwonił do mnie z prośbą, czy nie mógłbym pomóc Polsce"

zobacz więcej wideo »
"Pewien student zadzwonił do mnie z prośbą, czy nie mógłbym pomóc Polsce"
  • Argentyński łącznikArgentyński łącznik
  • Rzecznik rządu: Moreno-Ocampo współpracuje z podkomisją smoleńską od wielu miesięcyRzecznik rządu: Moreno-Ocampo współpracuje z podkomisją...
  • Reakcja szefa PSL na pytanie o argentyńskiego prokuratora i wrak Tu-154MReakcja szefa PSL na pytanie o argentyńskiego prokuratora i...
Foto: Czarno na białym | Video: tvn24 Luis Moreno Ocampo ma bogate doświadczenie prokuratorskie

Ma dokonać to, czego nie udało się zrobić jeszcze nikomu: sprowadzić do Polski wrak tupolewa i potwierdzić autentyczność zapisów wciąż znajdujących się w Rosji czarnych skrzynek. Takie wyzwanie polski rząd postawił przed Argentyńczykiem Luisem Moreno Ocampo, prokuratorem z doświadczeniem w ściganiu członków junty wojskowej i zbrodniarzy wojennych. Czy ma świadomość, jakiego zadania się podjął? (Materiał "Czarno na białym")

65-letni Luis Moreno Ocampo to światowa sława wśród prokuratorów. 30 lat temu zasłynął jako twardy oskarżyciel w procesie przedstawicieli wojskowej junty, rządzącej w Argentynie w latach 1976-1983. Później przez wiele lat pracował w Międzynarodowym Trybunale Karnym w Hadze.

Ma bogate doświadczenie prokuratorskie. Skarżył funkcjonariuszy służb specjalnych w Chile, zajmował się ekstradycją nazistowskiego zbrodniarza Ericha Priebke, stawiał zarzuty zbrodni przeciwko ludzkości w Ugandzie i ludobójstwa w Darfurze. Obecnie wykłada na Harvardzie i ma własną firmę konsultingową w Nowym Jorku. Specjalizuje się w kontroli antykorupcyjnej, ochronie praw człowieka i prawie karnym. Teraz na prośbę polskiego rządu zajmie się katastrofą smoleńską.

- Pewien student zadzwonił do mnie z prośbą, czy nie mógłbym pomóc Polsce - tłumaczy, skąd zainteresowanie sprawą.

Tym studentem był Edmund Janniger, najmłodszy doradca ministra obrony narodowej, student Uniwersytetu Rutgersa. Na prośbę Antoniego Macierewicza skontaktował się z Ocampo. Potem doszło do osobistego spotkania szefa polskiego MON z prawnikiem. Zdjęcia z niego opublikowano na stronie MON obok komunikatu o nawiązaniu współpracy.

Ocampo w rozmowie z reporterką "Czarno na białym" przyznaje, że wiedział, iż Tu-154M się rozbił, ale nie znał szczegółów tragedii ani toczących się na ten temat w Polsce dyskusji.

- Pojechałem do Warszawy, spotkałem się z panem Macierewiczem. On przedstawił mi swój punkt widzenia - relacjonuje. - Powiedziałem, że mogę pomóc, mogę zapewnić niezależną opinię. To jest mój warunek: muszę być niezależny w tej kwestii. Minister się ze mną zgodził. Moim głównym celem jest odzyskanie wraku samolotu - podkreśla.

"Nie mam żadnych związków z Polską"

Ocampo twierdzi, że został zatrudniony przez ministerstwo jako ekspert działający niezależnie od podkomisji kierowanej przez Wacława Berczyńskiego.

Jeżeli argentyńskiemu prokuratorowi uda się potwierdzić autentyczność znajdujących się w Rosji czarnych skrzynek tupolewa, z których robili kopię polscy eksperci, wyniki swoich badań przedstawi członkom podkomisji.

MON, poproszone o potwierdzenie warunków zatrudnienia Argentyńczyka, odsyła w tej sprawie do niego.

- Nie mam żadnych związków z Polską. Nie gram ani na jedną, ani na drugą stronę - zaznacza Ocampo. - Moja oferta to pomoc Polsce odtworzyć wspólny dla wszystkich przebieg zdarzenia. To jest klucz do rozwikłania sporu wokół katastrofy w waszym kraju - ocenia.

Zapytany o to, czy zamierza skontaktować się z Jerzym Millerem, przewodniczącym Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej, odpowiada, że nie ma z tym problemu. - Posiada dużo informacji, ale wiem, że oryginalne nagranie na czarnych skrzynkach jest wciąż w rękach Rosjan - zastrzega. - Chcę je sprawdzić pod kątem autentyczności,  razem z przedstawicielami władz rosyjskich i zacząć z tego miejsca - wyjaśnia.

Ocampo tłumaczy, że będzie chciał "odpowiednimi kanałami" nawiązać dobry kontakt z Rosjanami.

-  To musi się odbyć w ramach polsko-rosyjskich relacji. Musi być odpowiednio przygotowane. W takiej sytuacji bardzo chętnie pojadę do Rosji, by zobaczyć czarne skrzynki, przeprowadzić test autentyczności i następnie będę mógł poinformować: to jest oficjalne nagranie, to jest oficjalna transkrypcja. Wtedy będzie można wyciągać wnioski - mówi.

Prokurator przyznaje, że nie zna teorii dotyczących przyczyn katastrofy przedstawianych wcześniej przez uczonych z zespołu Antoniego Macierewicza. - Rozumiem, że są różne opinie - podkreśla.

"Widziałem, jak prawda zmieniła mój kraj"

Ocampo twierdzi, że złożoność polskiej historii nie jest mu obca. - Coś takiego widziałem w moim kraju, byłem młody, miałem 32 lata. Byłem oskarżycielem w procesie przeciwko generałom, którzy zabili tysiące ludzi w moim kraju. Przez długie miesiące prowadziłem śledztwo - wspomina.

- Nie mogłem przekonać własnej matki, że ci generałowie zabijali ludzi. Mój dziadek był generałem, więc dla mojej matki Videla (Jorge Videla - desygnowany przez juntę prezydent Argentyny w latach 1976-1981) wyglądał jak jej ojciec. Proces zmienił moją matkę. Widziałem, jak prawda zmieniła mój kraj - zaznacza.

"Wierzę w dowody"

Zapytany o to, czy ma świadomość, że komisja Jerzy Millera zakończyła swoje prace raportem, Ocampo podkreśla, że "oryginalne dokumenty są wciąż w rękach Rosjan". - Proponuję, by do nich wrócić, aby całkowicie wyjaśnić tę kwestię. Trzeba wrócić do Rosji i dotrzeć do nagrania, sprawdzić, czy jest autentyczne i zobaczyć, co na nim jest - tłumaczy.

Na pytanie, czy wierzy w zamach, odpowiada, że "wierzy w dowody". - Rozumiem, że Polacy mają różne opinie. Mój wkład to żadna opinia, zero opinii. Ja wiem, jak przeprowadzać dowody. Chcę pomóc Polakom zrozumieć, co się stało - mówi.

"Osiem miesięcy na rozwiązanie sprawy"

Najbardziej ambitnym zadaniem postawionym Ocampo jest sprowadzenie do Polski wraku tupolewa.

- Czuję, że Rosjanie okazują dobrą wolę do współpracy. Nie do oddania wraku, ale róbmy krok po kroku - tłumaczy.

- Pierwszym krokiem będzie zaangażowanie strony rosyjskiej w ponowne przejrzenie materiału dowodowego. Mam ekspertów, którzy potrafią zbadać materiał dowodowy tak, by wiedzieć, czy ktoś na niego wpływał, czy dokonywał zmian. Mogę przywieźć ze sobą niezależnych ekspertów z Londynu, którzy będą w stanie ocenić czystość dźwięku - wyjaśnia. Ci eksperci to zespół badawczy architektów sądowych działający przy londyńskim Goldsmiths College.

Zespół wie o planach Ocampo, jednak - jak napisał w mailu - nie podjął ostatecznej decyzji co do swego udziału w badaniach.

Argentyński prokurator pytany o szczegóły umowy z polskim rządem, wyjaśnia, że dwie pierwsze podróże odbył pro bono. - Teraz będę pobierał niską stawkę za osiem miesięcy pracy. Mam osiem miesięcy na rozwiązanie sprawy - zaznacza.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (13)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
andre_valenducq

Polakom sie to nieudalo to moze Argentynczyk da rade !!!!!!!!!!!!!

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      gustawuciekinier
      gustawuciekinier

      oliwa zawsze na wierzch wody wyplywa ,byc moze dowiemy sie prawdy ,?

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Pulpie
          Pulpie

          W państwie PiS tak to właśnie działa - dzwonią studenci i zapraszają "specjalistów" ...

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              3
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              BLACK_BIRD
              BLACK_BIRD

              Czyli wina jest Rosian bo katastrofa była na ich terenie . To w czym problem ? Wiemy kto jest winny. A reszta jest nie istotna. Kto kazał lecieć , kto pilotował , jakie były rozkazy. Tak naprawdę po co tam lecieli .

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  6
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Ronson2

                  no ładnie , a ILE BĘDZIE KOSZTOWAĆ TA POMOC ?

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      3
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        1
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Januszz4

                      Pojedzie do Rosji i razem z Rosjanami przesłucha nagrania z oryginalnych czarnych skrzynek, żeby stwierdzić ich autentyczność. Życzę sukcesu. To mi przypomina scenę z Samych Swoich, gdzie krewniak Pawlaka z USA mówi: narzekacie na tych komunistów, narzekacie, to dlaczego ciągle ich wybieracie.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          7
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Schift
                          Schift

                          "pewien student zadzwonił do mnie....", te słowa to credo polskiej polityki zagranicznej

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              6
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              szaszapek
                              szaszapek

                              A czy ten prokurator wie, że z Władymirem można gadać, ale trzeba mieć coś dużego, co mu się da. Trump, za odpuszczenie Baszszara, proponuje powrót do G8, a co pan prokurator może zaproponować ? Uścisk dłoni prezesa ?

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  10
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  kowallus68
                                  kowallus68

                                  A kto za to zapłaci? Po raz kolejny dojenie nas z kasy? To po jakiego chorta komisja smoleńska bierze kasę? Mamy opinie komisji Milera, wyczerpującą, profesjonalną.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      12
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        3
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      nero21

                                      "Pewien student zadzwonił do mnie z prośbą, czy nie mógłbym pomóc Polsce" niech zgadę!! .......Bartek M!......

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          6
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            1
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          Więcej komentarzy - rozwiń
                                          Zasady forum
                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                          Pozostałe informacje