tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Kiedy wypowiadają się posłowie PiS-u, po mnie przejeżdża walec"

"Kiedy wypowiadają się posłowie PiS-u, po mnie przejeżdża walec"
Foto: TVN24 | Video: TVN24 "Kiedy wypowiadają się posłowie PiS-u, po mnie przejeżdża walec"

Ewa Komorowska, żona śp. Stanisława Komorowskiego, wiceszefa MON, nie zamierza pojawić się na posiedzeniu zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy. - Dla mnie to kalkulacja - stwierdziła w "Faktach po Faktach" i dodała: - Kiedy wypowiadają się posłowie PiS-u, po mnie jakby przejeżdżał walec.

Wdowa po Komorowskim - w przeciwieństwie do rodzin, które w piątek były obecne na posiedzeniu zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy, nie ma zarzutów co do pracy śledczych. Jak powiedziała, jej synowie, którzy pojechali zidentyfikować ciało męża, byli zadowoleni z działań Rosjan.

Oglądaj
Komorowska krytykuje wypowiedź Brudzińskiego (TVN24)
Wideo: TVN24 Komorowska krytykuje wypowiedź Brudzińskiego (TVN24)
Oglądaj
"W tej chwili nie zgadzam się na zbrodnię" (TVN24)
Wideo: TVN24 "W tej chwili nie zgadzam się na zbrodnię" (TVN24)

Tłumaczyła, że bezpośrednią identyfikację poprzedziła dokładna rozmowa na temat męża, a rodziny dopiero dokonywały oględzin ciała, gdy była pewność, że to ich bliski. Dodała, że synowie co prawda mówili o panującym na miejscu chaosie, ale nie ma o to żalu. - Przecież nikt nie był przygotowany, że coś takiego się zdarzy - argumentowała.

Komorowska oświadczyła, że nie zamierza dokonywać ekshumacji swojego męża. Jak tłumaczyła, ma informację z prokuratury wojskowej, że przed zamknięciem trumny, został on sfotografowany. - Niestety są takie trumny, gdzie są szczątki, a nie ciała - przyznała.

"W sercu mam lej po bombie, a jestem gotowa czekać"

Komorowska jest oburzona wypowiedziami polityków PiS. Odnosząc się do wypowiedzi Joachima Brudzińskiego (który w "Kropce nad i" zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi, że ten "obściskiwał" się z premierem Rosji Władimirem Putinem, gdy "Lech Kaczyńsli leżał w błocie"), zauważyła, że inne ciała były jeszcze rozrzucone w miejscu katastrofy.

- Absolutnie to nie jest zarzut - zaznaczyła i mówiła dalej: - Premier pojechał bardzo szybko (...) Nie miał się witać dlatego, że nie wszystko zostało podniesione? W chwilach tak ogromnej tragedii, z taką traumą w sercu, można uściskać nawet wroga, choć nie sądzę, że Putin jest wrogiem.

Wdowa nie zgadza się także z twierdzeniem Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego, którzy katastrofę smoleńską nazwali zbrodnią.

- W tej chwili się nie godzę, bo niczego nie wiemy. Jeśli kiedyś bym się zgodziła, to najpierw musiałabym poznać powód, a potem dowód. To był straszny tragiczny wypadek - wyjaśniła.

Wdowa wierzy, że pozna dokładne przyczyny katastrofy. - To jest kwestia jakiejś odrobiny zaufania. Ufam prokuraturze, są w niej Polacy, którzy chcą wyjaśnienia (katastrofy) - powiedziała, - Chciałabym, żeby dano czas (...) instytucjom powołanym do wyjaśnienia katastrofy, żeby mogły pracować. (...) Ja mam lej po bombie w sercu, a jestem gotowa czekać - dodała.

"Nie pojawię się na zespole"

Komorowska oświadczyła, że nie pojawi się na posiedzeniu zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. - Dla mnie w tym momencie jest to kalkulacja - oceniła.

Jej zdaniem tragedia jest wykorzystywana politycznie, a rodziny są w jakiś sposób indoktrynowane przez zespół.

- Ja właściwie o każdej sprawie, o której będą oni tam rozmawiać, myślę inaczej niż oni. Oni nie są reprezentacją wszystkich rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Najczęściej kiedy wypowiadają się posłowie PiS-u, jakby po mnie przejeżdżał walec. Lekceważą moje uczucia - mówiła

Nie chce ekshumacji i krzyża pod pałacem .

Wdowa w programie oświadczyła także, że miejsce krzyża upamiętniającego ofiary katastrofy, nie jest przed Pałacem Prezydenckim. Jak tłumaczyła, gdyby tam pozostał, byłby krzyżem "prezydenta i jego żony, a nie 96 osób, które zginęły". Jest również przeciwniczką postawienia pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy przed pałacem. Argumentowała, że gdyby go tam umieszczono, pałac "z prezydenckiego" zmieniłby się w "pałac Kaczyńskiego".

nsz/fac

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje