tvnpix

Expose Tuska: cięcia ulg, zmiany w KRUS, dłuższa praca

Expose Tuska: cięcia ulg, zmiany w KRUS, dłuższa praca
Foto: TVN24 / fot.PAP | Video: TVN24 / fot.PAP Początek expose premiera 2011

Zrównanie wieku emerytalnego kobiet oraz mężczyzn i wydłużenie go do 67 roku życia, zniesienie wielu ulg, stopniową likwidację KRUS, cięcia przywilejów w górnictwie i przywilejów emerytalnych duchownych - zapowiedział premier Donald Tusk w swoim expose. Te radykalne działania mają uchronić Polskę przed kryzysem. Zyskają natomiast służby mundurowe. Szef rządu obiecał podwyżki dla policjantów i wojskowych.

Oglądaj
Całe expose Donalda Tuska z 18 listopada 2011
Wideo: TVN24 Całe expose Donalda Tuska z 18 listopada 2011

Premier zastrzegł na początku swojego wystąpienia, że nie będzie powtarzał tego, co powiedział już w expose w 2007 r. Nie będzie też mówił o polityce zagranicznej (o niej szczegółowo w swoim sejmowym wystąpieniu ma powiedzieć szef MSZ), bo ta się nie zmieniła.

ZOBACZCAŁE EXPOSE DONALDA TUSKA

Skupił się - jak wyjaśnił - na tym, co najważniejsze - kryzysie. Dlatego - jak powiedział - jego expose musi stać się prostym, czytelnym komunikatem, który odpowiada na obecne wyzwania.

- Dzisiaj chcę otwarcie, bardzo uczciwie skoncentrować się na tych trudnych wyzwaniach, od których zależy dzisiaj los nie tylko Polski, ale w każdym kraju europejskim, politycy i obywatele żyją w tym przeświadczeniu, że właśnie teraz rozstrzyga się przyszłość ich kraju i przyszłość Europy, przede wszystkim przyszłość zwykłych ludzi - powiedział premier.

Dzisiaj chcę otwarcie, bardzo uczciwie skoncentrować się na tych trudnych wyzwaniach, od których zależy dzisiaj los nie tylko Polski, ale w każdym kraju europejskim, politycy i obywatele żyją w tym przeświadczeniu, że właśnie teraz rozstrzyga się przyszłość ich kraju i przyszłość Europy, przede wszystkim przyszłość zwykłych ludzi

expose

Tusk przekonywał, że nikt nie ma wątpliwości, że wszystkie starania jego rządu i Sejmu muszą być nakierowane przede wszystkim na bezpieczeństwo i dobrobyt każdego człowieka. - Narodu, państwa, ale każdego człowieka z osobna, każdego Polaka z osobna w szczególności - zapewnił szef rządu.

Ale jednocześnie ostrzegł, że rok 2012 będzie wymagał od Polaków zdolności czasami do mocnych zwrotów, do elastycznego podejścia. - Nie stać nas będzie na rutynę - zaznaczył.

Premier: Zmniejszymy deficyt

Tusk zadeklarował wyjście z nadmiernego deficytu. - Naszym celem jest wyjście w 2012 roku z procedury nadmiernego deficytu, co oznacza nie tylko założenie tego planu, ale także skonstruowanie budżetu w taki sposób, aby osiągnąć zakładany przez nas pułap ok. 3 proc. deficytu sektora finansów publicznych na koniec 2012 roku - powiedział w piątek w Sejmie Tusk.

Jeśli chodzi o dług publiczny to rząd zakłada, że spadnie on w 2012 roku do 52 proc. PKB i będzie się systematycznie obniżać do 47 proc. na koniec 2015 roku. - To będzie wynikało z działań, które powinny także doprowadzić do obniżenia deficytu na koniec tej kadencji do mniej więcej 1 proc. PKB – powiedział szef rządu.

Premier podkreślił, że w budżecie na 2012 rok kilka danych, podobnie jak na świecie, będzie dalece niepewnych. - Przyszły rok może być najbardziej krytyczny, jeśli chodzi o turbulencje na świecie i w Europie. Jak podkreślił, każdego dnia, czasami nawet każdej godziny, jesteśmy świadkami zmian i są to zwykle zmiany negatywne - ostrzegł.

I przyznał, że będą działania niepopularne, które będą wymagały wyrzeczenia od wszystkich bez wyjątku.

Premier mówiąc o cięciach i ograniczeniu przywilejów, zaznaczył: - Albo jesteśmy przy stole, albo w karcie dań.

Ulgi do ścięcia, becikowe zostaje

Oglądaj
Premier o zmianach w systemie emerytalnym
Wideo: TVN24 Premier o zmianach w systemie emerytalnym

Premier zapowiedział decyzje w zakresie becikowego, ulg podatkowych, a także ulg, którymi dysponują niektóre grupy zawodowe oraz jednej ulgi powszechnej. Jednocześnie zapewnił, że cel tego działania jest jeden. - Chcę rozwiać niepokój niektórych. Będziemy używać instrumentów finansowych wspierających rozwój demograficzny – zaznaczył Tusk. I dodał: - W polityce prorodzinnej nie chcemy zarabiać jako państwo.

Gdy wyjaśnił, że rząd zamierza podwyższyć ulgę prorodzinną o 50 proc. na każde trzecie i kolejne dziecko, sala zaczęła bić brawo. - Zamożniejsi Polacy, którzy mają jedno dziecko, nie będą otrzymywali ulgi prorodzinnej – zaznaczył premier.

I zapowiedział likwidację ulgi dla rodzin z jednym dzieckiem, o dochodzie powyżej 85 tys. zł rocznie. Zamożni Polacy otrzymają ulgę tylko w sytuacji powiększenia rodziny o kolejne dzieci.

Jak zaznaczył, rząd zamierza utrzymać becikowe, ale na określonych – nowych – zasadach: będzie ono dotyczyło rodzin, których dochody nie przekraczają rocznie 85 tys. zł.

Nie będzie natomiast ulgi na internet. - Biorąc pod uwagę fakt, że wydatki na internet maleją – zaproponujemy zniesienie tej ulgi – powiedział Tusk. Według szacunków rządu pozwoli to zaoszczędzić około 1,5 mld zł w cztery lata.

Dłuższa praca

Będzie też od roku 2013 - stopniowe zrównywanie i podwyższanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, docelowo do 67 roku życia. - Co cztery miesiące wiek emerytalny przesuwać będziemy o kolejny miesiąc, co oznacza, że z każdym rokiem pracować będziemy dłużej o trzy miesiące, co będzie oznaczało, że ten poziom 67 lat w przypadku mężczyzn osiągniemy w roku 2020, a dla kobiet w roku 2040 - powiedział premier.

Według Tuska, dzięki tym zmianom państwo przestanie nadmiernie się zadłużać. - To umożliwi wypłacanie emerytur wszystkim i dzisiaj, i w przyszłości - zaznaczył.

Przekonywał też, że jeśli pójdziemy na emerytury później, będą one wyższe.

Jak wyjaśnił, dla kobiety, która ma dziś ok. 50 lat oznacza to pracę dłużej o trzy lata niż do tej pory i emeryturę wyższą o ok. 20 proc. Dla kobiety, która ma dzisiaj 39 lat będzie to oznaczało w przyszłości pracę dłużej o 7 lat i emeryturę wyższą o ok. 80 proc.

Podkreślił także, że pomimo iż wysokość emerytur wzrośnie, to ma świadomość, że nie zrównoważy to poczucia "twardości" tej decyzji, szczególnie wśród polskich kobiet.

Nie utrzymamy tego systemu emerytalnego, nie utrzymamy Polski na powierzchni wody, jeśli nie zdecydujemy się na ten twardy krok

tusk

- Wiem, że dla tych, których praca jest bardzo ciężka, to nie będzie łatwa decyzja. Dlatego opieka i świadczenia dla starszych, którzy pracują, muszą być lepsze - zaznaczył szef rządu.

Tusk uzasadniał, że zmiany w systemie emerytalnym są konieczne. - Jeśli myślimy, a musimy myśleć w perspektywie nie najbliższego budżetu i nie tej kadencji, ale i w kategoriach bezpieczeństwa emerytalnego dzisiaj ludzi młodych, ale i takiej stabilności finansowej, która nam umożliwi stabilne wypłacanie emerytur dzisiaj i w niedalekiej perspektywie - podkreślił.

I dodał: - Aby to uzyskać konieczne jest przedłużenie czasu pracy, by podwyższyć próg przechodzenia na emeryturę. Nie utrzymamy tego systemu emerytalnego, nie utrzymamy Polski na powierzchni wody, jeśli nie zdecydujemy się na ten twardy krok.

Wyjaśnił też, co dadzą te zmiany. - Jeśli chodzi o rok 2020, to w tej perspektywie, dzięki wprowadzeniu tej zmiany, ten dług w relacji do PKB spadnie do 44 proc., w roku 2030 do 40 proc., a do roku 2040 do 35 proc. PKB - powiedział Tusk.

Wyższa składka rentowa

Premier powiedział też, że rząd zaproponuje podniesienie składki rentowej o 2 punkty procentowe po stronie pracodawców. Chodzi o najbliższe cztery lata, bo jak zastrzegł, nie wie, co zrobią jego następcy.

- Mówię o tym z bólem, ale kiedy mamy do wyboru kilka narzędzi, które umożliwią zwiększenie dyscypliny finansów publicznych, to uznajemy, że w czasie kryzysu, który może także do Polski dotrzeć, musimy przede wszystkim zadbać o finansowe, elementarne bezpieczeństwo obywateli - stwierdził premier.

Jego zdaniem, dzisiaj firmy i przedsiębiorstwa raczej nie są skłonne wydawać pieniędzy, więc jest duże prawdopodobieństwo, iż istotna część tych środków, która wpłynie do budżetu po podniesieniu składki, to są pieniądze, które raczej leżałyby na lokatach, niż pracowały w gospodarce.

KRUS musi zniknąć

Zmiany dotkną też rolników. Od lutego 2012 roku rząd zaproponuje zmiany dotyczące składek zdrowotnych dla rolników. Rząd chce, by tak, jak do tej pory państwo opłacało składkę za rolników o najniższych dochodach, czyli właścicieli gospodarstw do 6 hektarów.

Rolnicy mający gospodarstwa o powierzchni od 6 do 15 ha będą płacili połowę składki płaconej dziś przez osoby prowadzące działalność gospodarczą poza rolnictwem. Całą składkę będą płacili ci, którzy mają gospodarstwa większe niż 15 ha.

- Mówimy o tej części składki, która jest poza podatkiem dochodowym, a więc to, co wynosi 36 zł dla tych zamożniejszych rolników i co będzie wynosiło 18 zł dla tych od 6 do 15 ha - powiedział premier.

Od 2013 roku dla gospodarstw rolnych rząd zacznie też wprowadzać rachunkowość, a następnie opodatkowanie dochodów na ogólnych zasadach. - Wprowadzenie rachunkowości jest pierwszym niezbędnym krokiem, aby systematycznie, ewolucyjnie, bez wstrząsów wprowadzać także podatek dochodowy - zaznaczył premier.

KRUS to nie jest kopalnia złota dla polskich rolników

tusk

W jego opinii, uporządkowanie kwestii rachunkowości rolnej umożliwi zbudowanie nowoczesnego systemu ubezpieczeń społecznych rolników, co będzie w konsekwencji umożliwiało odejście od KRUS. - Ale bez tego wstępnego procesu pozostanie to pustym hasłem, dlatego musimy zacząć w 2013 roku od tych procesów przygotowawczych - powiedział Tusk

Premier przekonywał, że reforma KRUS pozwoli na redukcję innych obciążeń rolników, zwłaszcza podatku rolnego. - Nie może być mowy, aby polska wieś była obciążona dodatkowymi ciężarami. Wprowadzanie nowych reguł musi oznaczać uchylanie ciężarów z poprzedniego systemu - powiedział Tusk.

Jako fałszywy określił argument, że "w kieszeniach polskich rolników kryją się jakieś dziesiątki miliardów złotych", a sięgnięcie po nie ustabilizowałoby finanse publiczne.

- To jest nieprawda. KRUS to nie jest kopalnia złota dla polskich rolników - stwierdził Tusk.

I dodał: - Nowe zasady, które zaczniemy wprowadzać od 2013 r. to nie jest retorsja. To jest wprowadzanie polskich rolników i polskiej wsi w powszechne systemy. Uważamy, że tak jest sprawiedliwiej, a dla wielu rolników nie musi być to ze szkodą, tylko może być z korzyścią.

Cięcia przywilejów w górnictwie....

Premier zapowiedział w swoim expose decyzje dotyczące grup obecnie emerytalnie uprzywilejowanych. - Dotyczy to mundurówek, górników, prokuratorów, sędziów i księży - wyliczył.

I tak będzie obcięcie przywilejów emerytalnych dla pracujących w górnictwie, z wyjątkiem osób pracujących bezpośrednio przy wydobyciu.

- Jeśli chodzi o uprzywilejowane warunki przechodzenia na emeryturę w górnictwie, będziemy proponowali utrzymanie tych przywilejów wyłącznie dla tych, którzy pracują bezpośrednio przy wydobyciu. Oni dziś dysponują specyficznymi, im precyzyjnie dedykowanymi przywilejami i te powinny być zachowane - oświadczył szef rządu.

... i dla duchownych, i dla sędziów

Premier poinformował, że według niego, duchowni powinni uczestniczyć w powszechnym systemie ubezpieczeń społecznych. Premier nie wykluczył zmian w konkordacie, jeśli będzie to konieczne. - Gdyby się okazało, że wymagać to będzie zmian w konkordacie, jesteśmy na to gotowi - przyznał.

Duchowni powinni uczestniczyć w powszechnym systemie ubezpieczeń społecznych. Gdyby się okazało, że wymagać to będzie zmian w konkordacie, jesteśmy na to gotowi

tusk

Zapowiedział też, że w połowie roku rząd zgłosi propozycje zmian dotyczących "specyficznych uprawnień wynikających ze stanu spoczynku prokuratorów i sędziów".

Jak wyjaśnił, wszystkie zmiany mają na celu przekonanie obywateli, że ciężary i trudy obrony Polski przed kryzysem muszą być rozkładane, jak to tylko możliwe, sprawiedliwie. - Chronić musimy w tym czasie tych najsłabszych - zaznaczył szef rządu.

Nawiązując do reformy systemu emerytalnego oświadczył, że zapowiadane przez niego zmiany to pierwszy etap. Ocenił, że umożliwi on ochronę kieszeni Polaków przed radykalnymi cięciami, na jakie narażone są społeczeństwa wokół Polski, także w krajach sąsiedzkich.

Emerytury mundurowe na nowo

Będą też zmiany w systemie emerytalnym służb mundurowych. Od 2012 dla nowo wstępujących do służb mundurowych wiek emerytalny ma wynieść 55 lat, a staż służby - 25 lat.

Jak wyjaśnił, będzie to dotyczyć nowo wstępujących do służb od początku 2012 roku.

- Zgodnie z naszym publicznym zobowiązaniem, w duchu orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, zmiany jakie zaproponujemy nie będą dotyczyć tych, którzy są dziś w służbie albo którzy wyszli ze służby i korzystają dziś z emerytur - powiedział premier.

Podwyżki dla policjantów i wojska

Tusk zapowiadając zmiany w emeryturach mundurowych obiecał też tym służbom wyższe płace. I tak od lipca 2012 r. będą podwyżki dla każdego policjanta i każdego żołnierza po ok. 300 zł.

- Przygniatająca większość policjantów i żołnierzy zarabia za mało - ocenił szef rządu. - Zaproponujemy na początek w policji i wojsku podwyżkę po około 300 zł dla każdego policjanta kwotowo i każdego żołnierza. Chcemy ją przeprowadzić z dniem 1 lipca. Jeśli warunki na to pozwolą, w podobnym - może trochę mniejszym, ale chcielibyśmy w podobnym - wymiarze, powtórzyć ją pod koniec kadencji - dodał.

Zmiany w umowach autorskich

Premier zapowiedział, że 50-procentowe koszty uzyskania dla umów autorskich będą obowiązywać w przypadku przychodów do 85 tys. rocznie.

- Odpisanie 50 proc. kosztów uzyskania przychodu będzie możliwe, kiedy przychód z tytułu tej działalności nie przekracza 85 tys. złotych rocznie. Od kwoty powyżej tego progu korzystający z tych uprawnień będą płacili normalny podatek - stwierdził Tusk.

Zmiany w waloryzacji rent i emerytur

Bardzo ważne deklaracje padły z ust premiera odnośnie systemu emerytalnego i waloryzacji rent i emerytur. - Będziemy proponowali zwiększenie składki rentowej o dwa punkty procentowe po stronie pracodawców – zapowiedział szef rządu, dodając, że "mówi to z bólem", ale w czasie kryzysu podjęcie takiej decyzji wydaje mu się konieczne.

– Co do rent i emerytur: utrzymamy waloryzację na dotychczasowym poziomie, bo nie wyobrażam sobie sięgać do kieszeni emerytów i rencistów. Ale zaproponujemy, by na jakiś czas waloryzacja miała charakter kwotowy, a nie procentowy. Nie chcemy robić z tego jednak stałej reguły, ale moje zdanie jest takie, że przez najbliższe lata, to będzie konieczne – ocenił premier. To samo ma dotyczyć emerytur mundurowych. Tusk przyznał, że a propos wymienionych problemów liczy na społeczną zgodę na udzielenie pomocy "tym najsłabszym".

Odchudzanie administracji. Skutecznie?

Szef rządu sporo czasu poświęcił, podczas swojego expose, na przedstawianiu planów odnośnie "odchudzania administracji" i zbliżania jej do obywateli, ponieważ – jak zauważył – do tej pory "proces ten kulał".

Chodzi przede wszystkim o skrócenie terminów wydawania decyzji administracyjnych (rząd chce na przykład, by czas wydawania pozwolenia na budowę nie przekraczał stu dni) oraz usprawnieniu działania sądów. – Chcemy, by dzięki temu czas postępowań sądowych skrócił się o jedną trzecią – zaznaczył Tusk.

Premier o krzyżu

Wygłaszając expose, Tusk stwierdził, że krzyż nie powinien służyć do łomotania przeciwnika politycznego. - Krzyż nie powinien służyć do łomotania przeciwnika politycznego niczym maczugą, ale krzyż też nie powinien być powodem kolejnej wojny politycznej tu w Sejmie czy poza tym budynkiem - oświadczył szef rządu.

Podkreślił, że narodowa wspólnota potrzebuje wspólnych znaków, symboli i wspólnej tradycji oraz jej poszanowania.

- Nie musimy wyznawać tego samego systemu wartości w stu procentach. Nikt nikomu tego nie nakaże. Ale nie powinniśmy także na siłę nikogo chrystianizować. Ale na pewno też nie musimy nikogo na siłę laicyzować - zaznaczył Tusk.

Silna Polska w Europie

Oglądaj
Tusk o pozycji Polski w Europie
Wideo: TVN24 Tusk o pozycji Polski w Europie

Premier podkreślił, że intencją jego rządu będzie działanie na rzecz jak najsilniejszej pozycji Polski w samym centrum Unii Europejskiej. Choć jak zastrzegł, Europa zmienia się na naszych oczach, a kierunek tej zmiany jest dalece niepewny.

- Mówimy tu nie tylko o zmianach finansowych i gospodarczych, ale także o tej wielkiej wizji wspólnej Europy, wizji, która dzisiaj w wielu miejscach jest podważana. Wizji, która być może będzie domagała się głębokiej korekty, a więc będzie także od nas, od Polaków, wymagała inteligentnego, odważnego, elastycznego działania - powiedział Tusk.

Zaznaczył, że w dzisiejszej, europejskiej debacie o przyszłości UE nie ma dla Polski - jego zdaniem - dylematu politycznego, czy być w centrum Europy, czy na jej peryferiach. - To jest dylemat politycznych analfabetów. Prawdziwym dylematem dla Polski jest: jak być w centrum Europy, jak być realnym, głównym graczem na scenie europejskiej, a nie jak z powodu kryzysu znaleźć się na marginesie, na peryferiach albo poza UE - stwierdził premier.

Dodał, że ma nadzieję, iż "wielka debata jak budować silną Polskę w centrum UE" zaangażuje wszystkie kluby, być może także środowiska poza parlamentem.

"Polska może być liderem"

Szef rządu przekonywał, że Polska w wielu sprawach europejskich może być liderem. - Proszę was, spróbujmy kilka najważniejszych spraw dla Polski zrobić razem - zwrócił się do posłów. I dodał: - Jeśli mamy być wielkim, silnym narodem w tych trudnych czasach, to musimy umiejętnie i mądrze patrzeć na wspólną tradycję.

Prosił, by nie konfliktować "tradycji i nowoczesności", bo naprawdę nowocześni będziemy wtedy, kiedy wspólnie będziemy umieli poszanować to, co jest naszym fundamentem, bez względu na to, czy jest to krzyż, pamięć o Janie Pawle II, symbole narodowe, czy święto 11 listopada.

Stwierdził, że na ulicach Warszawy 11 listopada skrajna prawica i skrajna lewica wykorzystując chuliganów i bandytów albo niemieckich anarchistów "zaatakowały święto narodowe".

- Niech nie będzie to symbolem niemożności Polaków do życia w zgodzie narodowej - powiedział premier. I dodał: - Musimy uwierzyć w to, że każdy z nas na tej sali potrzebny jest Polsce. Musimy uwierzyć w to, że Polska oparta na tradycji i Polska, która wierzy w swoją przyszłość, w swoją nowoczesność jest możliwa. W czasie tego kryzysu, tak jak przez ostatnie cztery lata, przez kolejne cztery lata i następne udowodnimy, że Polska może być w wielu sprawach najlepsza w Europie, może być liderem w sprawach, w których do tej pory nawet nam się nie śniło, żeby być liderem - zaznaczył premier. Według Tuska, trzeba zdać sobie sprawę z tego, że szansa jest unikatowa.

- Proszę was, spróbujmy kilka najważniejszych spraw dla Polski zrobić razem. Uwierzcie w przyszłość Polski. My wierzymy - zaakcentował, zwracając się do posłów.

Tusk dziękuje Polakom

Na początku swojego expose premier podziękował Polakom "za spokój, determinację i wysiłek" w nieprzewidywalnych czasach.

- To jest zaszczyt i zobowiązanie, które zostało nałożone na nas przez Polaków. Jest oczywistym i bardzo przyjemnym dla mnie obowiązkiem, rozpocząć to wystąpienie od podziękowania. Chcę podziękować wszystkim w Polsce, wszystkim obywatelom bez wyjątku, niezależnie od tego, czy zaufali w akcie wyborczym tej ekipie, której przyjdzie prowadzić pracę państwowej administracji przez następną kadencję, czy tym którzy mieli inny pogląd w tej kwestii - zaczął swoje expose Tusk.

Według premiera, praca, wysiłek, cierpliwość, odpowiedzialność Polaków pozwoliły bezpiecznie przejść przez trudny czas kryzysu finansowego. I dlatego - jak powiedział - wyraża "najwyższe uznanie dla Polek i Polaków za wielki wysiłek, wielką odwagę, spokój i determinację, jaką wykazali w ostatnich czterech latach".

- Nie było to łatwe, bo czasy, w jakich przyszło nam żyć okazały się bardziej skomplikowane, bardziej nieprzewidywalne niż ktokolwiek mógł pomyśleć kilka lat temu - powiedział Tusk.

Stwierdził, że Polska przez te cztery lata przetrwała w dobrej kondycji, a kryzys w Europie i w świecie zagroził gospodarkom państw rozwiniętych w sposób nieznany w najnowszej historii.

- Wokół nas huragan kryzysu finansowego zagraża bezpieczeństwu najbardziej rozwiniętych państw, to, że wokół nas w Europie i na świecie miliony ludzi przyzwyczajonych do spokoju, dobrobytu i bezpieczeństwa staje dzisiaj w obliczu zagrożenia nędzą i destabilizacją - powiedział szef rządu.

I dodał: - To wszystko każe nam przede wszystkim nisko pochylić głowę przed wysiłkiem milionów Polaków, których praca, wysiłek, cierpliwość, odpowiedzialność pozwoliły nam wszystkim bezpiecznie przez ten trudny czas przejść.

- podwyższenie o 50 proc. ulgi prorodzinnej na każde trzecie i kolejne dziecko; na dwoje pierwszych - ulga bez zmian

- likwidacja ulgi dla rodzin z jednym dzieckiem, o dochodzie powyżej 85 tys. zł rocznie

- likwidacja becikowego dla rodzin o dochodach powyżej 85 tys. zł rocznie

- likwidacja 50-proc. kosztów uzyskania przychodów dla autorów, których dochody przekroczą rocznie 85 tys. zł

- likwidacja ulgi na internet

- zmiany w zakresie lokat tzw. dziennych, pozwalających na ominięcie "podatku Belki"

- usprawnienie administracji, np. pozwolenie na budowę ma być wydawane w ciągu 100 dni dla wielkich budów 60 dni dla małych i średnich budów

- skrócenie czasu postępowania w sądach o 1/3

- ułatwienie dostępu do zawodów w których działają korporacje zawodowe.

- zmiany w składkach zdrowotnych dla rolników: od lutego 2012 państwo będzie płacić za gospodarstwa do 6 ha; 6-15 ha - rolnicy płacą połowę składki (16 złotych); powyżej 15 ha - całą składkę. W 2013 r. rozpocznie się wprowadzanie rachunkowości. Docelowo rolnicy w powszechnym systemie emerytalno-rentowym.

- składka rentowa wyższa o 2 pkt. proc. po stronie pracodawców

- zmiana systemu waloryzacji emerytur i rent (przez jakiś czas, przynajmniej przez najbliższe 4 lata ma mieć charakter kwotowy, a nie procentowy)

- stopniowe (od 2013 r.) zrównywanie i podwyższanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, docelowo do 67. roku życia; Od 2013 r. co 4 miesiące wiek emerytalny ma rosnąć o kolejny miesiąc. Dla mężczyzn proces zakończy się w 2020 r., a dla kobiet w 2040 r.

- zmiany w systemie emerytalnym służb mundurowych - dla tych, co wejdą do służby w 2012 r. i później proponowany wiek emerytalny to 55 lat lub 25 lat służby

- duchowni powinni uczestniczyć w powszechnym systemie emerytalnym. Jeśli będzie to konieczne, konkordat zostanie zmieniony

- podwyżka dla policjantów i wojskowych po 300 zł na głowę od 1 lipca 2012 i - jeśli się uda - podwyżka podobnego wymiaru pod koniec kadencji

expose

Debata po expose

Po wystąpieniu szefa rządu i przerwie, rozpoczęła się wielogodzinna debata.Następnie posłowie zadawali szefowi rządu pytania. Cztery lata temu było ich około 160. Według porządku obrad Sejmu, debata zakończy się po północy.

W sobotę od godz. 10 Tusk będzie odpowiadał na pytania przedstawicieli klubów, po czym posłowie będą głosować nad udzieleniem Radzie Ministrów wotum zaufania. Wotum zaufania Sejm uchwala bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Transmisja w tvn24.pl.

Wcześniej w Pałacu Prezydenckim odbyło się zaprzysiężenie rządu. DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ

mac, ŁoS/iga/m

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje