tvnpix

Eska Rock ukarana za żarty z "Murzyna"

Eska Rock ukarana za żarty z "Murzyna"
Foto: TVN24 Autorzy programu tłumaczą, że ich program ma charakter satyryczny

50 tys. zł kary na radio Eska Rock nałożyła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Chodzi o sprawę znieważenia rzecznika prasowego Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Alvina Gajadhura przez dziennikarzy stacji Kubę Wojewódzkiego i Michała Figruskiego. Przedstawiciele Eski Rock zapowiadają, że odwołają się od decyzji Rady do sądu.

W audycji "Poranny WF" z 25 maja dziennikarze próbując dodzwonić się do Alvina Gajadhura, mówili m.in.: "Gajadhur. Gajdhur, tak? Murzyn. Bardzo przepraszam, mam alarm. Audycję dzisiejszą sponsoruje warszawski oddział Ku-Klux-Klanu". Dziennikarze sugerowali także, że telefon Gajadhura działa w "buszmeńskiej sieci dla czarnych".

Oceniając całość audycji prowadzonej przez J. Wojewódzkiego i M. Figurskiego należy stwierdzić, że "żarty" miały charakter jednoznacznie rasistowski i sprowadzały się do utrwalania wśród odbiorców stereotypu Afrykanów

KRRiT

Matka Alvina Gajadhura jest Polką, ojciec Hindusem. Gajadhur od urodzenia mieszka w Polsce.

"Jednoznacznie rasistowskie" żarty

KRRiT uznała, że radio emitując audycję naruszyło artykuł ustawy o radiofonii i telewizji, który mówi, że audycje nie mogą zawierać treści dyskryminujących ze względu na rasę.

Rada w swoim komunikacie zaznacza, że z całokształtu audycji można wnioskować, że zapowiadana na antenie przez dziennikarzy próba nawiązania rozmowy telefonicznej miała na celu ośmieszenie Gajadhura w opinii słuchaczy. "Oceniając całość audycji prowadzonej przez J. Wojewódzkiego i M. Figurskiego należy stwierdzić, że "żarty" miały charakter jednoznacznie rasistowski i sprowadzały się do utrwalania wśród odbiorców stereotypu Afrykanów" - zaznacza KRRiT.

Młodzi słuchacze mogą źle zrozumieć...

KRRiT podkreśla też, że ponieważ audycja była przerywana utworami muzycznymi, serwisami informacyjnymi, postawy ksenofobiczne i rasistowskie, które w myśl wyjaśnień nadawcy miały być w audycji napiętnowane, w odbiorze słuchaczy mogły być utrwalane.

"Tego typu treści zamieszczone w porannej audycji, skierowanej z założenia do ludzi młodych, pokazują słuchaczom, że można szydzić z osób innych ras wyłącznie z powodu koloru skóry" - zaznacza Rada.

Podkreśla też, że Wojewódzki i Figurski są osobami popularnymi wśród młodzieży - "tym bardziej powinni zdawać sobie sprawę z faktu, że ich zachowania mogą być przez młodych ludzi przyjmowane jako coś normalnego i godnego pochwały" - zaznacza.

Będzie odwołanie

- Nie zgadzamy się z tą decyzją, zgodnie z przysługującym nam prawem odwołamy się od niej do sądu - poinformowała Joanna Krzyżaniak z grupy radiowej Time, w skład której wchodzi radio Eska Rock.

Znieważony i pomówiony

Proponując "zadzwońmy do Murzyna" sugerowali, że telefon pana G. działa w "buszmeńskiej sieci dla czarnych". Naigrywając się z pochodzenia wywołanej publicznie osoby, dziennikarze używali m.in. zwrotów: "krajowy rejestr Murzynów", "audycję dzisiejszą sponsoruje warszawski oddział Ku-Klux-Klanu"

KRRiT

Skargę w sprawie audycji Gajadhur skierował do Rady Etyki Mediów i KRRiT na początku czerwca, a w połowie czerwca złożył zawiadomienie do prokuratury. Zarzucił w nim dziennikarzom znieważenie go z powodu przynależności rasowej oraz pomówienie za pośrednictwem mediów. Prokuratura śledztwo umorzyła pod koniec września. Gajadhur zapowiedział, że odwoła się od tej decyzji.

Z kolei REM na początku czerwca oceniła, że podczas audycji doszło do drastycznej demonstracji ksenofobii, a prowadzący poranny program Wojewódzki i Figurski znieważyli obraźliwymi i rasistowskimi sformułowaniami Gajadhura.

"Proponując "zadzwońmy do Murzyna" sugerowali, że telefon pana G. działa w "buszmeńskiej sieci dla czarnych". Naigrywając się z pochodzenia wywołanej publicznie osoby, dziennikarze używali m.in. zwrotów: "krajowy rejestr Murzynów", "audycję dzisiejszą sponsoruje warszawski oddział Ku-Klux-Klanu" - podkreślała REM.

REM uznała to za przejaw rasizmu. Zaznaczyła, że miał on miejsce na antenie ogólnopolskiej rozgłośni radiowej. "Nie usprawiedliwia go satyryczny charakter audycji, bo demonstrowanie rasizmu wykracza poza granice satyry i etycznego dziennikarstwa" - zaznaczyła REM.

Kolejne zawiadomienie

Prezes Eski Rock Bogusław Potoniec i dyrektor programowy stacji Marcin Bisiorek w oświadczeniu z początku czerwca wyjaśniali, że według nich program miał charakter satyryczny, a intencją autorów było "obnażenie i krytyka pokutujących w części naszego społeczeństwa zachowań ksenofobicznych".

Dziś Gajadhur poinformował PAP, że złożył do KRRiT i REM kolejną skargę na radio Eska Rock ws. audycji "Poranny WF" prowadzonej przez Wojewódzkiego i Figurskiego 6 października. Zaznacza w piśmie, że dziennikarze poniżali i obrażali go, twierdząc, że jest rasistą, że nienawidzi białych. Wcześniej Gajadhur, który kandydował do Sejmu z list PiS, złożył w tej sprawie pozew do sądu w trybie wyborczym, ale sąd sprawę umorzył.

ktom//bgr

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje