tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

DSS upadł, choć "nie było takiego ryzyka"

DSS upadł, choć "nie było takiego ryzyka"
Foto: TVN24 | Video: TVN24 Nie było groźby upadku DSS

Jak to się stało, że firma DSS, która przejęła po Chińczykach feralny odcinek C autostrady A2 upadła, skoro zarówno były, jak i obecny minister transportu jeszcze kilka miesięcy temu zapewniali, że firma jest wypłacalna i "nie ma ryzyka upadłości". - Sam przetarg, postępowanie już po rozwiązaniu kontraktu z chińskim wykonawcą był kontrolowany także przez NIK. Zarówno na odcinku A, jak i C - tłumaczy w TVN24 były minister Cezary Grabarczyk.

I zapewnia, że "w momencie, w którym prowadzone było postępowanie wyłaniające wykonawcę takiej wiedzy nie było (o kłopotach finansowych DSS - red.). - W trakcie postępowania przetargowego każda firma uczestnicząca w boju o zamówienie musi przedstawić wiarygodne gwarancje należytego wykonania kontraktu. W tym przypadku takie gwarancje zostały przedstawione. To znaczy, że firma była badana także przez instytucje finansowe udzielające tej gwarancji - zapewnił Grabarczyk.

I zaznaczył: - Nie było podstaw do tego, aby przewidywać późniejsze problemy i upadłość tej firmy.

Nie było ryzyka

Podobnie o kondycji DSS jeszcze w lutym w RMF FM mówił obecny minister transportu Sławomir Nowak. - DSS daje radę, jesteśmy informowani przez nich na bieżąco - przekonywał. A pytany o możliwą upadłość stwierdził: - Nie ma ryzyka upadłości, sprawdzamy ich płynność na bieżąco (...) Jesteśmy też umówieni na to, że od pierwszych dni marca, kiedy mrozy i śniegi ustąpią, oni wracają. I wszyscy wykonawcy taką też mają umowę z nimi, bo z nimi rozmawiałem od poniedziałku przez 3 dni po wiele godzin dziennie. Wracają na

plac budowy z pełną mobilizacją i chcemy zobaczyć tę pełną mobilizację - deklarował Nowak.

A jednak

W połowie kwietnia Sąd Rejonowy w Warszawie ogłosił upadłość likwidacyjną spółki Dolnośląskie Surowce Skalne, która budowała odcinek autostrady A2 Stryków-Konotopa. DSS w konsorcjum z czeską firmą Bogl a Krysl przejęło budowę odcinka C autostrady A2 Stryków-Konotopa w połowie ub.r. - po tym, jak GDDKiA odstąpiła od umowy z chińskim konsorcjum Covec. Spółka DSS ma problemy z płatnościami wobec swoich podwykonawców. Wiele z tych firm jest na krawędzi bankructwa.

Budowę autostrady A2 od Strykowa do Konotopy podzielono na pięć odcinków. Autostrada w całości ma być gotowa w październiku br. Nadal nie wiadomo, czy wykonawcy odcinka C, który wcześniej budowało chińskie konsorcjum Covec, uda się przed mistrzostwami osiągnąć takie zaawansowanie prac, by samochody mogły pojechać tamtędy w czerwcu.

mn/fac/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje