tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Co się stanie z białymi krukami? Mamy tu przecież skarby"

"Co się stanie z białymi krukami? Mamy tu przecież skarby"
Foto: TTV | Video: TTV "Co się stanie z białymi krukami?Mamy tu przecież skarby"

Prototypy Warsa, Warszawy 210, pierwsze telewizory i kamery oraz wiele innych, wyjątkowych eksponatów - zagrożone. Muzeum Techniki w Warszawie ma problem z finansowaniem. W tym roku nie dostało dotacji od Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, przyznawanej mu nieprzerwanie od ośmiu lat. Teraz muzeum może pójść pod młotek. - Co się stanie z białymi krukami, z unikatami w skali nie tylko Europy ale i świata. Przecież my tu mamy skarby - pyta Piotr Zarzycki, wicedyrektor placówki.

Musimy po pierwsze zapłacić nasze długi, a po drugie mieć chociaż minimalne kwoty na wydatki bieżące. W tej chwili mamy zaplanowane osiem wystaw do realizacji, a tego nie da się zrobić z niczego, muszą być chociaż minimalne środki.

Piotr Zarzycki, wicedyrektor Muzeum Techniki w Warszawie

- Mamy chyba największe zbiory motoryzacyjne w tym szereg prototypów Warsa, Warszawy 210 czy Syreny, w tym taki, który jedyny jedyny na świecie. Jest też jeden z pierwszych polskich telewizorów "Wisła" oraz pierwsza na świecie ręczna kamera filmowa - wymienia eksponaty wicedyrektor Muzeum Techniki w rozmowie z "Bliżej Ludzi" w TTV.

Jak wskazuje Zarzycki, pieniędzy brakuje praktycznie na wszystko. - Musimy po pierwsze zapłacić nasze długi, a po drugie mieć chociaż minimalne kwoty na wydatki bieżące. W tej chwili mamy zaplanowane osiem wystaw do realizacji, a tego nie da się zrobić z niczego, muszą być chociaż minimalne środki - wyjaśnił.

Pieniędzy brakować może nawet na pensje dla pracowników, co może oznaczać rychłe zamknięcie jedynego takiego muzeum w Polsce. - Co się stanie z białymi krukami, z unikatami w skali nie tylko Europy, ale i świata? Przecież my tu mamy skarby - zastanawia się wicedyrektor muzeum. Jego zdaniem "gdyby nie technika, bylibyśmy na drzewach". - Są pewne absurdy, które przekraczają granice zdrowego rozsądku - podsumował Zarzycki.

Jeśli ten wniosek, który został do nas skierowany był obliczony na co innego, czyli na utrzymanie placówki na regały, na funkcjonowanie muzeum jako takiego, to akurat w tym konkursie się to nie mieściło.

Bartosz Loba, rzecznik Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Muzeum "nie upowszechnia nauki"?

Bartosz Loba, rzecznik Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego tłumaczył decyzję resortowych ekspertów mówiąc, że tegoroczny konkurs "dotyczy upowszechniania nauki". Przyznał jednocześnie, że nie ma wątpliwości, że muzeum ją upowszechnia i "potrafi to robić w sposób znakomity, zachęcający też dla odwiedzających, ale rzecz w tym, żeby muzeum chciało o tym w ten sposób opowiedzieć" w złożonym wniosku.

- Jeśli ten wniosek, który został do nas skierowany był obliczony na co innego, czyli na utrzymanie placówki na regały, na funkcjonowanie muzeum jako takiego, to akurat w tym konkursie się to nie mieściło. W związku z tym eksperci zadecydowali tak, a nie inaczej - wyjaśnił rzecznik. Zwrócił także uwagę, że "Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie jest właściwie do utrzymywania i opłacania czynszu takiego, czy innego muzeum, ale do finansowania działalności upowszechniającej naukę".

- Chcę podkreślić jedno - są jednoznaczne zasady, równe dla wszystkich występujących w konkursie - podkreślił.

Warszawskie Muzeum Techniki zdecydowało się w związku z tym sporządzić jeszcze jeden wniosek, który być może tym razem przekona ministerialny zespół ekspertów. W przeciwnym razie muzeum może trafić pod młotek.

O KŁOPOTACH MUZEUM TECHNIKI CZYTAJ WIĘCEJ NA TVNWARSZAWA.PL

dp//kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje