tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Były minister sportu Andrzej B. z zarzutami

Były minister sportu Andrzej B. z zarzutami
Foto: Marcin Obara / PAP | Video: Fakty TVN Andrzej B. był ministrem sportu w latach 2013-2015

Były minister sportu i b. sekretarz generalny PO Andrzej B. usłyszał w poniedziałek sześć zarzutów podania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych oraz jeden w sprawie uchylania się od podatku - podała warszawska prokuratura. Jak dowiedziała się TVN24, B. zawiesił swoje członkostwo w Platformie Obywatelskiej.

Pięć zarzutów dotyczy złożenia od kwietnia 2011 r. do kwietnia 2013 r. pięciu poselskich oświadczeń majątkowych, w których zatajono fakt posiadania samochodu marki Peugeot o wartości powyżej 10 tys. zł oraz zaniżono posiadane zasoby pieniężne o kwoty od 16 tys. do 85 tys. zł - podał rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej Przemysław Nowak.

Szósty zarzut dotyczy podania nieprawdy w listopadzie 2013 r. w ministerialnym oświadczeniu majątkowym poprzez zaniżenie posiadanych zasobów pieniężnych o kwotę 31 tys. zł.

Nowak dodał, że siódmy czyn dotyczy uchylania się od stycznia 2012 r. do kwietnia 2013 r. od opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych, nieujawnienia właściwemu urzędowi skarbowemu źródeł przychodów i uzyskiwanych środków finansowych - co naraziło Skarb Państwa na uszczuplenie podatkowe w kwocie 10,2 tys. zł.

Jak dowiedziała się TVN24, B. wystąpił już o zawieszenie jego członkostwa w Platformie Obywatelskiej. Wcześniej o takiej możliwości mówił sekretarz generalny PO Stanisław Gawłowski.

Nie przyznał się

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Andrzej B. nie przyznał się do popełnienia przedstawionych mu zarzutów, za które grozi do 5 lat więzienia, i odmówił złożenia wyjaśnień. Wobec podejrzanego prokurator nie stosował środków zapobiegawczych - podkreślił Nowak.

Wcześniej w poniedziałek funkcjonariusze CBA, na polecenie prokuratora, przeszukali dom Andrzeja B. pod Łodzią.

W sierpniu 2015 r. warszawska prokuratura przejęła od CBA do dalszego prowadzenia postępowanie dotyczące oświadczeń majątkowych b. ministra sportu. Wcześniejsza kontrola CBA wskazała na nieprawidłowości w tych oświadczeniach. Wszczęto wtedy śledztwo w zakresie podania nieprawdy w poselskich oświadczeniach majątkowych składanych w latach 2010-2014 oraz w ministerialnych oświadczeniach majątkowych składanych w latach 2013-2014.

Nowak podał, że prokurator uzyskał, a następnie przeanalizował obszerną dokumentację, w tym bankową, celem ustalenia rzeczywistej sytuacji majątkowej Andrzeja B. Ustalony stan faktyczny był następnie porównywany ze złożonymi przez Andrzeja B. oświadczeniami majątkowymi. Tak zgromadzony materiał dowodowy uzasadnił podejrzenie popełnienia przez Andrzeja B. siedmiu przestępstw - dodano.

Wątpliwości budził luksusowy samochód

W 2015 r. ówczesny szef CBA Paweł Wojtunik mówił, że Biuro zakończyło badanie oświadczeń majątkowych B. w trybie kontroli i wobec stwierdzonych nieprawidłowości oraz w związku z podejrzeniem możliwości popełnienia przestępstwa podjęło dochodzenie. CBA rozpoczęło kontrole oświadczeń B. we wrześniu 2014 r. i kontrolowało oświadczenia za lata 2010-2014. B. minister złożył zastrzeżenia do wyników kontroli i nie podpisał protokołu ich ustaleń.

Według mediów wątpliwości kontrolerów CBA budził kupiony kilka lat temu luksusowy samochód B. i kwestia, skąd miał na niego środki; biuro miało m.in. analizować konto Andrzeja B. - Nie mogę mówić o szczegółach zastrzeżeń z tej kontroli, ani szczegółach dochodzenia - zaznaczył Wojtunik. - Z reguły nieprawidłowości stwierdzane przez kontrolerów dotyczą rozbieżności między faktycznym stanem majątkowym, a deklarowanym, a umyślne podanie nieprawdy w oświadczeniu majątkowym jest przestępstwem - dodał.

- Kwestia nie dotyczy tego, co w różnych nieprawdach przewijało się przez media, że nie było mnie stać na zakup samochodu. Tego w uwagach CBA w ogóle nie ma - chodzi tylko o niezsumowanie dochodów moich i żony. Według mnie jest to tylko kwestia techniczna, ale widocznie CBA uważa inaczej - mówił B.

Minister sportu, sekretarz generalny PO

B. był ministrem sportu w latach 2013-2015. Rezygnację z kierowania resortem złożył w czerwcu 2015 r. po tym, jak do internetu trafiły materiały ze śledztwa w tzw. aferze podsłuchowej. Był jedną z kilkudziesięciu osób, których rozmowy nielegalnie nagrano. W sierpniu 2015 r. Andrzej B. złożył  rezygnację z funkcji sekretarza generalnego PO i ogłosił, że nie wystartuje w październikowych wyborach parlamentarnych.

B. minister sportu i b. sekretarz generalny PO Andrzej B. zawiesił swoje członkostwo w Platformie Obywatelskiej. Informacje te potwierdził w poniedziałek wieczorem dyrektor biura krajowego PO Piotr Borys.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (6)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
racjonalista w

Podane kwoty są "porażające". Ciekawe, co tego zostanie w sądzie ? Większe nadużycia robili Hofman i spółka.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Psycho_Dad
      Psycho_Dad

      Kwoty kwotami,ale zarzutów jest 6,wg ciebie to pikuś?.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Peterski60
          Peterski60

          ciekawe ilu pisowców nie zadeklarowało czekoś w PIT, znając polskie realia - wszyscy.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                3
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Kaowiec84
              Kaowiec84

              Tu nawet nie chodzi czy to z PiS czy z PO. Polscy politycy to generalnie kombinatorzy, oszuci, patrzacy tylko na to aby jak najszybciej dorobic sie w okresie 4-letniej czesto jedynej kadencji.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  5
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Esquire
                  Esquire

                  Ciekawe czy Andrzej B. pęknie i zacznie sypać kolegów... Efekt pana Zbyszka jest szybszy niż się można było spodziewać.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      3
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        5
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      irekwj
                      irekwj

                      jakiego Zbyszka? sprawa toczy się drugi rok. A co koledzy mają do tego samochodu za 10 tysięcy?

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          Zasady forum
                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                          Pozostałe informacje