tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Budził autorytet i brutalne ataki"

"Budził autorytet i brutalne ataki"
Foto: TVN24, PAP | Video: TVN24, PAP Pożegnanie Zbigniewa Wassermanna

- Jego konsekwencja, a zarazem wiedza, budziły autorytet i jednocześnie brutalne ataki. Przyjmował je z wielkim spokojem i łagodnością - tak o Zbigniewie Wassermannie napisał prezes PiS Jarosław Kaczyński. List odczytano w krakowskiej Bazylice Mariackiej podczas mszy pogrzebowej zmarłego tragicznie posła. Po ceremonii, trumna z ciałem Zbigniewa Wassermana została przewieziona na krakowskie Bielany, gdzie odbyła się ostatnia część pogrzebu.

O. Tadeusz Rydzyk na pogrzebie Zbigniewa Wassermanna
Beata Kempa i Marek Kuchciński na pogrzebie Zbigniewa Wassermanna
W Bazylice Mariackiej zgromadziły się we wtorek tysiące ludzi. Ci, którzy nie zmieścili się w świątyni, obserwowali przebieg mszy na telebimie ustawionym na zewnątrz. Trumna z ciałem tragicznie zmarłego posła została wystawiona na katafalku przed ołtarzem głównym Wita Stwosza. W świątyni były poczty sztandarowe wielu organizacji, wojska, policji i innych służb mundurowych.

Odznaczony przez marszałka

Ceremonia rozpoczęła się odczytaniem decyzji o przyznaniu przez sprawującego obowiązki prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski.

Posła żegnała rodzina i przyjaciele. Na miejscu byli przedstawiciele władz Krakowa i Małopolski oraz parlamentarzyści. PiS reprezentowali m.in. Beata Kempa, Marek Kuchciński, Antoni Macierewicz. Na pogrzebie obecny był o. Tadeusz Rydzyk.

"Prawy człowiek, głęboko wierzący"

Odprawiający mszę kardynał Stanisław Dziwisz mówił, że w osobie zmarłego żegnamy "wybitnego syna Krakowa". - Stajemy przed trumną posła i adwokata, męża i ojca rodziny, który od lat swoje siły i zdolności oddał dla ojczyzny, dla dobra wspólnego - powiedział metropolita krakowski.

Przypomniał, że w czasach komunizmu Zbigniew Wassermann działał w duszpasterstwie prawników, a po odzyskaniu niepodległości brał udział w budowaniu podstaw praworządności w Polsce. - Prawy człowiek, głęboko wierzący, dla którego dekalog był normą życia i postępowania - scharakteryzował zmarłego kardynał Dziwisz.

"Życzliwy i otwarty na potrzeby ludzi"

Homilię wygłosił bp Tadeusz Pieronek. - Jako człowiek, tak o nim mówią znający go bliżej, był życzliwy i otwarty na potrzeby ludzi, nie tylko jako znany i ceniony prokurator, ale także jako wpływowy polityk, nawet tam gdzie polityka dyktowała raczej inne zachowania - powiedział o zmarłym.

- Działo się tak dlatego, że miał odwagę traktowania spraw prywatnych i publicznych raczej według norm sumienia i zasad moralnych niż według często bezdusznych przepisów - dodał bp Pieronek.

"Szukał prawdy"

"Żegnamy dziś Zbigniewa Wassermanna posła na Sejm RP, ministra, żegnamy naszego przyjaciela. Zbigniew Wassermann zawsze szukał prawdy, czynił to stanowczo i konsekwentnie.

Jego konsekwencja, a zarazem wiedza, budziły autorytet i jednocześnie brutalne ataki. Przyjmował je z wielkim spokojem i łagodnością

Jarosław Kaczyński

Nigdy nie ustępował, nigdy się nie cofał", napisał prezes PiS w liście, który odczytał wiceprezes partii Marek Kuchciński.

"Zginął w miejscu, w którym przez lata triumfowało kłamstwo. Śmierć Zbigniewa Wassermanna, śmierć prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz pozostałych ofiar katastrofy pod Smoleńskiem nie poszła na marne" - podkreślił J. Kaczyński. Jak zaznaczył prezes PiS, Wassermann walczył o prawdę, wolność i sprawiedliwość w Polsce. "Do tego potrzebny był charakter i wewnętrzna siła. Dla niego zawołanie 'Bóg, Honor, Ojczyzna' nie było pustym hasłem" - napisał J. Kaczyński.

Prezes PiS przypomniał, że to Wassermann uratował przeznaczone do zniszczenia akta, które pozwoliły na rozpoczęcie śledztwa w sprawie śmierci Stanisława Pyjasa. "Jego konsekwencja, a zarazem wiedza, budziły autorytet i jednocześnie brutalne ataki. Przyjmował je z wielkim spokojem i łagodnością" - zaznaczył J.Kaczyński.

Dodał, że Wassermann był człowiekiem, który swoją pracę traktował jak służbę i zawsze znajdował czas na to, by pomóc innym ludziom. "Jego wizerunek rozpowszechniony był fałszywy. Nawet znający go bliżej polityczni przeciwnicy darzyli go szacunkiem. Zasłużył na to latami uczciwej pracy" - podkreślił prezes PiS.

Jarosław Kaczyński przywołał w liście słowa Zbigniewa Wassermanna, który za życia pokazując przyjacielowi dom i nieodległy cmentarz na krakowskich Bielanach, miał powiedzieć, że gdy spocznie tam po śmierci, inni szybko o nim zapomną. "Panie ministrze, panie pośle, nie zapomnimy" - obiecał J. Kaczyński.

List prezesa PiS został przyjęty przez zgromadzonych w Bazylice brawami.

Poseł, minister

Zbigniew Wassermann miał 61 lat. W latach 2005-2007 był ministrem koordynatorem służb specjalnych w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, przez trzy ostatnie kadencje Sejmu był posłem. Zginął 10 kwietnia w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem, którym Polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele udawała się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Nikt z 96 osób obecnych na pokładzie nie przeżył.

kaw,sm/mtom

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje