tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Imigracyjny kryzys w Europie

Kwaśniewski: Wstyd. Pokłady polskiego nacjonalizmu i ksenofobii są ogromne

Kwaśniewski: Wstyd. Pokłady polskiego nacjonalizmu i ksenofobii są ogromne
Foto: TVN24 Biznes i Świat | Video: TVN24 Biznes i Świat Aleksander Kwaśniewski skrytykował hipokryzję Polaków w kwestii uchodźców

Komentarze dotyczące uchodźców, takie jak Mariusza Pudzianowskiego, który obwieścił, że będzie czekał na nich we francuskim Calais z kijem baseballowym, "to powód do wstydu" - powiedział w programie "Świat" w TVN24 BiŚ Aleksander Kwaśniewski. - To pokazuje naszą straszną hipokryzję - ocenił były prezydent.

- To wstyd, że dajemy mniej pieniędzy niż Czesi, Węgrzy czy Słowacy - odpowiedział Kwaśniewski, gdy zapytano go o to, jak przyjął deklarację polskiego rządu o przekazaniu 3 mln euro na pomoc dla uchodźców na Bliskim Wschodzie, gdy inne i mniejsze kraje UE zdecydowały o większych wpłatach.

Polska ksenofobia i hipokryzja

Zdaniem byłego prezydenta takie zachowania w pewien sposób nakładają się na całą polską rzeczywistość, za którą powinniśmy się wstydzić w kontekście problemu migracji, "który w ogóle nas nie dotyka".

Cytowanie przez prowadzącą program Jolantę Pieńkowską wpisów w mediach społecznościowych autorstwa Mariusza Pudzianowskiego i Pawła Kukiza o migrantach były prezydent przerwał prośbą, by "oszczędzić wstydu". Podkreślił, że to "wstyd", iż takie słowa formułuje osoba tak "popularna w Polsce" jak Mariusz Pudzianowski, która daje przykład wielu ludziom. - Wstyd, że członek polskiego parlamentu (Paweł Kukiz - red.) też się pod tym podpisuje - dodał Kwaśniewski. Pozytywne komentarze w mediach społecznościowych pod tymi wpisami - np. Pudzianowskiego o tym, że przeprowadzi z uchodźcami "przyspieszoną naukę asymilacji" za pomocą kija baseballowego - uznał za wyraz "naszej strasznej hipokryzji".

Kwaśniewski mówił, że Polacy uwielbiają mówić o swojej wielkiej tolerancji i otwartości, o tym, że "właściwie ją wyssaliśmy, niemal z mlekiem matki", a jak pokazuje rzeczywistość - potrafimy sobie zupełnie zaprzeczać. - Pokłady polskiego nacjonalizmu i ksenofobii są ogromne. (...) One były długo ukrywane przez poprawność polityczną - mówił, dodając, że dzisiaj okazuje się, iż nawet wierni Kościoła katolickiego "nie słuchają naszych biskupów", bo hierarchia kościelna namawia do otwartości i życzliwego przyjęcia uchodźców.

Kwaśniewski uznał, że taka postawa "będzie nas dużo kosztowała" w Europie.

Polska podejrzana?

Były prezydent mówił też o polskiej polityce. Uznał, że to, co się dzieje od momentu, gdy do władzy doszło Prawo i Sprawiedliwość, wróży Polsce źle na przyszłość. Dodał, że myśli nie tylko o Trybunale Konstytucyjnym, ale o całym szeregu zapowiedzianych lub już uchwalonych ustaw dotyczących także życia gospodarczego i mediów.

Według Kwaśniewskiego politycy PiS-u "jedyny mocny punkt obrony (w kwestii TK - red.) mają taki, że to Platforma zaczęła". - Oczywiście Platforma zrobiła ten niewłaściwy krok, ale to nie usprawiedliwia PiS-u, że poszedł tą drogą i grzeszył jeszcze bardziej - podkreślił b. prezydent.

Uznał, że w związku z tym nie wiadomo, co stanie się z opinią, którą Komisja Wenecka ma przygotować na temat zmian w TK. Dodał jednak, że "ludzie rozsądni, którzy chcą się utrzymać w grupie państw demokratycznych, powinni wziąć pod uwagę jej opinię i w oparciu o jej zalecenia poszukać kompromisu".

Kwaśniewski mówił, że jeżeli rząd nie przychyli się do - być może  negatywnej - opinii Komisji Weneckiej, to "świat się nie zawali, Europa i Polska też", ale "na pewno nie ułatwi to relacji, a obraz Polski będzie coraz bardziej podejrzany". Polska "nie jest uznawana za centralny problem Europy", ale pod jej adresem zaczęły się pojawiać "znaki zapytania", również w kwestiach gospodarczych, sektora finansowego, w kwestii służby cywilnej - wymieniał dalej gość magazynu "Świat".

"Cofamy się w sposób nieodwracalny"

Kwaśniewski mówił też o tym, że po 1989 r. żadnej ekipie rządzącej nie udało się „nie ulec pokusie przejęcia telewizji”, ale teraz - po zmianach, jakich dokonał nowy rząd - "każda kolejna ekipa, korzystając z ustaw przyjętych przez PiS, będzie dokonywała czystek". - Cofamy się w sposób nieodwracalny. (…) Powrócić nawet do pozorów telewizji publicznej będzie niemożliwością - uznał.

- Władza znalazła się w pułapce stworzonej przez samą siebie - ocenił były prezydent, odnosząc się też do kwestii wielu wyborczych obietnic PiS.  - Jeżeli grupa pragmatyczna w rządzie wytrzyma presję i będzie miała tyle siły politycznej, to wiele z tych zapowiedzi nie zostanie spełnionych, bo Polski na to nie stać. Na tych 500 zł (dodatku dla rodzin na drugie i kolejne dziecko - red.) może się skończyć - dodał.

Kwaśniewski przestrzegł przed chęcią udowodnienia przez komisję smoleńską za wszelką cenę tego, że 10 kwietnia 2010 r. doszło do zamachu. - Jeżeli komisja ma udowodnić, że miał miejsce zamach, to będzie to oznaczało, że ktoś za nim stoi. (…) Wtedy możemy wejść na drogę poważnego konfliktu z Rosją, a (…) jeżeli zostaniemy uznani za genetycznych rusofobów, w ogóle mogą przestać z nami rozmawiać i uznać racje Rosji - tłumaczył.

Te działania, jeżeli nie zostaną odpowiednio przez Warszawę poprowadzone, "mogą wpłynąć na rozbudowę flanki NATO, może się to źle odbić na Ukrainie, bo na Zachodzie wielu już by się z nią chętnie pożegnało i wróciło do normalnych kontaktów z Rosją" - wyliczał Kwaśniewski. - Nie dość, że komisja niczego nowego nie powie, to spowoduje jeszcze większe niezrozumienie postawy Polski na arenie międzynarodowej - stwierdził.

Na koniec Aleksander Kwaśniewski odpowiedział na pytania dotyczące polityki Władimira Putina, który - jak uważa część komentatorów w Niemczech - próbuje rozbić Unię Europejską, niejako sterując kryzysem migracyjnym.

- Nie wiem, czy prowadzi aż taką wyrafinowaną politykę, ale na pewno nie wierzy w przetrwanie Unii Europejskiej - ocenił działania prezydenta Rosji. - Uważam, że Europa da sobie radę z problemem imigracyjnym. Myślę, że z referendum brytyjskiego też wyjdziemy obronną ręką. Unia przetrzyma Rosję - dodał.

Oglądaj
Cały program "Świat"
Wideo: TVN24 Biznes i Świat Cały program "Świat"

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Imigracyjny kryzys w Europie

Trwa cisza referendalna, która zakończy się w niedzielę o godz. 21. W tym czasie forum będzie wyłączone.

Pozostałe informacje