tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

"Nastąpił zamach stanu". Opozycja chce unieważnienia referendum

zobacz więcej wideo »
"Nastąpił zamach stanu". Opozycja chce unieważnienia referendum
  • Turecka opozycja chce anulowania wyników referendumTurecka opozycja chce anulowania wyników referendum
  • Turcja walczy z Kurdami. Raport ONZ: ponad 2 tys. ofiarTurcja walczy z Kurdami. Raport ONZ: ponad 2 tys. ofiar
  • Spór Holandii z Turcją. Czy to niebezpieczne dla Europy?Spór Holandii z Turcją. Czy to niebezpieczne dla Europy?
  • 17.04.2017 | Erdogan wygrywa referendum. UE nie chce już Turcji we Wspólnocie?17.04.2017 | Erdogan wygrywa referendum. UE nie chce już...
  • Serdeczne powitanie. Orban u ErdoganaSerdeczne powitanie. Orban u Erdogana
  • Tusk o Turcji: skandaliczne porównania z nazizmemTusk o Turcji: skandaliczne porównania z nazizmem
  • Turecko-holenderskie starcie Turecko-holenderskie starcie
  • Turecki politolog: to dyplomatyczny skandalTurecki politolog: to dyplomatyczny skandal
  • Erdogan wygrywa, opozycja skarży. Materiał "Faktów" TVN z 17 kwietniaErdogan wygrywa, opozycja skarży. Materiał "Faktów" TVN z 17...
  • Zatrzymania w Turcji przed referendumZatrzymania w Turcji przed referendum
Foto: EPA/SEDAT SUNA / PAP/EPA | Video: Fakty TVN Turecka opozycja żąda unieważnienia referendum (materiał "Faktów" TVN z 17 kwietnia)

Turecka Partia Ludowo-Republikańska (CHP), druga siła polityczna kraju, zgodnie z zapowiedzią wystąpiła w piątek do Rady Stanu, najwyższego organu sądownictwa administracyjnego, o unieważnienie niedzielnego referendum konstytucyjnego.

Podjęcie kroków prawnych z powodu nieprawidłowości, do których miało dojść podczas niedzielnego referendum w sprawie zmiany systemu politycznego z parlamentarnego na prezydencki, zapowiadała zarówno CHP, jak i również opozycyjna prokurdyjska Ludowa Partia Demokratyczna (HDP).

W piątek po południu prawnik CHP Atilla Kart złożył wniosek o uznanie referendum za nieważne. - Czynię to w imieniu 49 milionów obywateli, którzy głosowali w referendum, ponieważ zostało ono sfałszowane - oświadczył.

- Nastąpił zamach stanu. Niestety Najwyższa Komisja Wyborcza (YSK), która stanowi władzę nadzorującą przestrzeganie ładu konstytucyjnego w Republice, odrzuciła wniosek CHP o anulowanie plebiscytu oparty na fakcie, iż karty zawierające 2,5 miliona głosów były pozbawione pieczęci komisji wyborczych. Oznacza to, że dokonano zamachu stanu - dodał adwokat CHP.

- Niestety YSK, będąca w tej sprawie najwyższym organem nadzorującym, którego zadaniem jest ochrona ładu konstytucyjnego w Republice, uczestniczyła w tym oburzającym procederze - podsumował opozycyjny prawnik.

Dla komisji to "zwykłe niedbalstwo"

Najwyższa Komisja Wyborcza podczas liczenia głosów w niedzielę wieczorem uznała za ważne również koperty bez pieczęci komisji wyborczej. W ostatnich dniach potwierdziła tę decyzję. Oświadczyła, że brak pieczęci wynikał z "ignorancji lub zwykłego niedbalstwa" członków komisji wyborczych, co nie stanowiło - według niej - wystarczającego powodu do unieważnienia głosów.

Tymczasem opozycyjna Partia Ludowo-Republikańska zakłada, że koperty bez pieczęci mogły zostać nielegalnie dodane do tych zawierających ważne głosy, co stawia pod znakiem zapytania wynik głosowania i wymaga jego unieważnienia.

Odpowiedzi "tak" dla reformy zaproponowanej przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana było o 1,3 miliona więcej niż przeciwnych zmianie zasad funkcjonowania państwa tureckiego.

Zagraniczni obserwatorzy monitorujący przebieg referendum z ramienia OBWE również odnotowali liczne naruszenia reguł wyborczych.

Premier Binali Yildirim odrzucił w piątek wszelką możliwość zmodyfikowania rezultatów referendum, na mocy którego zaaprobowana została reforma konstytucyjna przewidująca przekazanie całej władzy wykonawczej prezydentowi Erdoganowi po wyborach wyznaczonych na rok 2019.

- Zapytaliśmy narodu i naród zdecydował. Korygowanie woli narodu na drodze sądowej to nie jest droga demokratyczna. Każdy ma prawo odwoływać się, ale naród przemówił. 51,4 proc. oddanych głosów były to odpowiedzi "tak". "Tak" (dla reformy) zostało potwierdzone - oświadczył w piątek Yildirim, po tym gdy CHP zapowiedziała, że zamierza zakwestionować wyniki głosowania.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Turcy poparli Erdogana

Wybory prezydenckie w Turcji

Turcja: protesty na placu Taksim

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

INFORMACJE BIZNESOWE »

Firma nie umrze wraz z właścicielem. "Otwieramy drzwi, które były zamknięte"

Firma nie umrze wraz z właścicielem. "Otwieramy drzwi, które były zamknięte"

Płynne kontynuowanie działalności firmy po śmierci przedsiębiorcy - taki ma być skutek ustawy o sukcesji firm jednoosobowych, której projekt Ministerstwo Rozwoju skierowało do konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych. czytaj dalej »

INFORMACJE ZE ŚWIATA »

Seul: Korea Północna nie odpowiedziała na propozycję dialogu

Seul: Korea Północna nie odpowiedziała na propozycję dialogu

Korea Północna dotychczas nie odpowiedziała na wysuniętą przez Koreę Południową propozycję rozmów o sytuacji militarnej - poinformował w czwartek rzecznik południowokoreańskiego ministerstwa obrony Mun Sang Giun. Rokowania planowano na najbliższy piątek w Panmundżom. zobacz więcej »

INFORMACJE SPORTOWE »

Trzy setki, trzy pudła. Piłkarz PSG wciąż na wakacjach

Trzy setki, trzy pudła. Piłkarz PSG wciąż na wakacjach

Debiut Daniego Alvesa, a na murawie w sumie aż dziewięciu Brazylijczyków - to była ciekawa inauguracja tegorocznej edycji International Champions Cup. Piłkarze PSG pokonali po serii rzutów karnych AS Romę. Paryżanie mogli rozstrzygnąć wynik w regulaminowym czasie gry, gdyby tylko mieli lepiej nastawione celowniki. Zwłaszcza jeden z nich. zobacz więcej »

Kierowca Bryce Menzies podczas Silk Way Rally, Chiny (Olivier Anrigo/PAP/EPA) czytaj dalej »