Znów byli tak blisko...
"Latający Holendrzy" przez mistrzostwa przeszli jak burza. Do finału nie przegrali ani jednego meczu - w sześciu mundialowych spotkaniach byli górą, a ich fenomenalna passa meczów bez porażki zaczęła się... prawie dwa lata temu.
Piłkarze Holandii nie przegrali ostatnich dwudziestu sześciu meczów. Ten najważniejszy przegrali..
Pierwsi w grupie
Holendrzy trafili do grupy E - z Danią, Kamerunem i Japonią. Jak się okazało, była to mocna grupa - Holandia jednak, jako jedyna, przeszła ją bez szwanku. Zaczęła od pojedynku z Duńczykami - co ciekawe, wcale jednak nie zaprezentowała się w nim imponująco. Właściwie, to pierwsza bramka na mundialu "Pomarańczowym" padła z samobója - pechowca Daniela Aggera. Drugą zdobył już Dirk Kuyt, ale - mimo zwycięstwa 2:0 - Holendrzy nie pozostawili po sobie dobrego wrażenia.
W meczu z Japonią pierwszy raz dał o sobie znać jeden z najlepszych piłkarzy turnieju, Wesley Sneijder. To on strzelił zwycięskiego gola przeciwko "Samurajom". Wszyscy czekali jednak na powrót kontuzjowanego Arjena Robbena - dopiero gdy on wrócił do składu, Holandia zaczęła grać. Na koniec grupowych zmagań - "Pomarańczowi" ograli "Lwy Kamerunu" i z pierwszego miejsca awansowali do 1/8 turnieju.
Sneijder się rozkręcał
W walce o ćwierćfinał trafili na "czarnego konia" - Słowację. Znanego z Legii Warszawa bramkarza Jana Muchę pokonał najpeirw Sneijder, a potem Robben, okrzyknięty najlepszym piłkarzem spotkania. Jego magia dała o sobie znać - to dzięki niemu "Pomarańczowi" po raz pierwszy od 12 lat znaleźli się w ćwierćfinale. W nim jednak trafili na potencjalnie najtrudniejszego przeciwnika - faworyzowaną Brazylię.
W tym meczu pokazali jednak na co ich stać. Po świetnym, bardzo emocjonującym spotkaniu - z bramkami, czerwoną kartką, a nawet golem samobójczym - "Wielka Brazylia", 5-krotny mistrz świata, przegrała z rewelacyjnymi "Latającymi Holendrami" 1:2. Holandia, chociaż przegrywała 0:1, w drugiej połowie zagrała najlepiej na mundialu. Wszystko dzięki dwóm bramkom Wesleya Sneijdera, który zaczął wyrastać na największego bohatera turnieju.
Droga do triumfu
O finał Holandia mierzyła się z Urugwajem. W kolejnym dramatycznym spotkaniu, Pomarańczowi pokonali dzielnych Urusów 3:2 i stanęli przed szansą na najważniejsze trofeum czterolecia. Po raz trzeci w historii. I znowu się nie udało...
Mundialowa droga Holendrów:
14.06.2010 (Johannesburg) Holandia - Dania 2:0
19.06.2010 (Durban) Holandia - Japonia 1:0
24.06.2010 (Kapsztad) Kamerun - Holandia 1:2
28.06.2010 (Durban) Holandia - Słowacja 2:1
02.07.2010 (Port Elizabeth) Holandia - Brazylia 2:1
06.07.2010 Urugwaj - Holandia 2:3
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Koncert "Isi" trwał godzinę. Venus bez szans
Kubot po dwóch tie-breakach w 3. rundzie
Łukasz Kubot podobnie jak Agnieszka Radwańska jest już w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju na kortach ziemnych im. Roland... czytaj dalej »
Trener Hiszpanii: Nie jesteśmy faworytem
"This is a stereotype". Mucha w CNN o rasizmie i chuligaństwie w Polsce
- Oskarżenia o rasizm i chuligaństwo są bardzo przykre i niesprawiedliwe. Z rasizmem na arenach sportowych mamy do czynienia wszęd... czytaj dalej »
Anglicy mają problem. Frank Lampard kontuzjowany
Jan Urban nowym trenerem Legii
Jan Urban po dwóch latach przerwy wrócił na Łazienkowską. Zastąpił on Macieja Skorżę na stanowisku trenera piłkarzy Legii Warszawa... czytaj dalej »
"Co to było, Dick?" W Rosji rozczarowanie
EURO 2012. 25 jubilatów
Dwudziestu dwóch piłkarzy i trzech trenerów uczestniczących w mistrzostwach Europy w trakcie turnieju będzie obchodzić urodziny. W... czytaj dalej »
Przemycali heroinę, kokainę, marihuanę, amfetaminę? Areszt dla "Starucha" i 42 osób
"Bądźcie godni Rosji! Naprzód, Rosjo!"
Rosyjskie MSW zaapelowało do udających się na Euro 2012 kibiców "Sbornej" o kulturalne dopingowanie swojej reprezentacji... czytaj dalej »








