Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent nazwał je bolesną pomyłką

Prezydent: Każdy rozpoznany błąd może nas do siebie zbliżyć

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

"Zmiażdżyła" i "zniszczyła" Kowalczyk

"Marit zmiażdżyła odwieczną rywalkę i odniosła 50. zwycięstwo w karierze" - triumfują norweskie media po sobotnim biegu na 10 km stylem dowolnym w rosyjskim Rybińsku. Dopiero 7. miejsce Justyny Kowalczyk nazywają zaś "wielkim zaskoczeniem".

Największy norweski dziennik "Aftenspoten" w swoim internetowym serwisie wynik sobotniej rywalizacji biegaczek w Rybińsku tytułuje: "Marit znów na żółto po zwycięstwie".

Redakcja pisze, że 50. zwycięstwo w karierze Norweżki przyszło w świetnym momencie, bo od razu pozwoliło jej wrócić na czoło klasyfikacji Pucharu Świata i odzyskać żółtą koszulkę. "Wszystko to musiała oglądać Justyna Kowalczyk, która od czasu Tour de Ski na początku stycznia pozostawała w fenomenalnej formie. Tym razem jednak zajęła 7. miejsce" - stwierdza "Aftenposten".

Wszystko to musiała oglądać Justyna Kowalczyk, która od czasu Tour de Ski na początku stycznia pozostawała w fenomenalnej formie.

Bjoergen - Aftenposten

Woda na młyn Kowalczyk

"Marit znów na czele Pucharu Świata" - tytułuje z kolei swój tekst dziennik "Dagbladet" na wstępie informując, że "Bjoergen pokonała Kallę i zniszczyła Kowalczyk w Rybińsku". Gazeta zwraca uwagę na świetną postawę "norweskiej królowej śniegu" i słabą postawę polskiej zawodniczki.

"Po wielkim niepowodzeniu na mistrzostwach kraju w sobotę widzieliśmy zupełnie inną Bjoergen. Dystansu potrafiła jej dotrzymać tylko Charlotte Kalla, a w trudnym dla siebie biegu kiepsko spisała się Justyna Kowalczyk, która oddała w rezultacie Marit żółtą koszulkę liderki Pucharu Świata". Gazeta dodaje też, że "zwycięstwo Bjoergen to woda na młyn Kowalczyk", która w ostatnich dniach sugerowała, że słaby start Norweżki na mistrzostwach kraju był "symulowany", bo spadek formy tylko 4 dni po walce w Otapea (Bjoergen była tam dwukrotnie 2., tuż za Polką) jest niemożliwy.

Dziennik pisze, że wiele wyjaśni zapewne kolejny start w Rybińsku, który przed zawodniczkami już w niedzielę.

"Symboliczne zwycięstwo"

Portal "VG Nett" pisze z kolei, że "Marit zmiażdżyła odwieczną rywalkę" i wskazuje na to, że biegaczka odniosła zwycięstwo na trzech frontach. Poza wygranym wyścigiem, wróciła też na czoło klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i odniosła wspaniałe, "symboliczne zwycięstwo nr 50". Sama Bjoergen, cytowana przez serwis, najbardziej cieszyła się po biegu z odzyskania prowadzenia w PŚ.

- Jestem szczęśliwa, znów mając na sobie żółty plastron (liderki PŚ - red.). Byłam dziś w dobrej formie, narty świetnie jechały. Wyścig ułożył się tak, że wraz z Charlotte Kallą odjechałyśmy rywalkom i potem musiałam się martwić tylko nią, więc ciągle naciskałam na podbiegach. Już się cieszę na niedzielny start, bo odpoczęłam po mistrzostwach Norwegii i przez trzy dni relaksowałam się na kanapie. Dobrze, że odnalazłam dobry rytm - zakończyła.

W niedzielę narciarki staną w Rybińsku do walki o kolejne punkty Pucharu Świata w biegu łączonym (2x7,5 km). Początek rywalizacji o 12:45.

adso/tr

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje