Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Złoto wykuł w Afryce

Foto: TVN24 | Video: TVN24 "Lewy" jest złoty

Zrobił to, co do niego należało. Marcin Lewandowski na starcie finałowego biegu na 800 metrów stanął z najlepszym wynikiem wśród wszystkich kandydatów do medalu. Zaczął nie najlepiej, ale im bliżej był mety, tym bardziej się rozkręcał. Rywale tracili siły, a on wspaniałym finiszem zapewnił polskiej reprezentacji pierwsze złoto na lekkoatletycznych ME w Barcelonie. - Nie było żadnego przypadku - stwierdził "Lewy" na mecie. Swe złoto zaś wcześniej długo wykuwał w afrykańskich górach.

Forma 23-latka ze Szczecina nie była przypadkowa. Lewandowski razem ze swoim bratem Tomaszem, który jest jego trenerem, pod koniec ubiegłego roku udali się do Kenii.

Właśnie w Afryce, skąd wywodzą się legendy światowego biegu, wykuwali złoty medal. Krok po kroku robili to samo, co wychowani tam liczni medaliści olimpijscy, mistrzowie i rekordziści świata. Marcin biegał w górach, a Tomasz go nadzorował.

Upragnione złoto w rękach Polaka (fot.PAP)
"Lewy" długo nie chciał zejść z bieżni (fot.PAP)

- Dzięki treningowi na wysokości 2300 m n.p.m. liczba czerwonych krwinek jest większa niż u ćwiczących na nizinach, a co za tym idzie, lepsza jest wytrzymałość - mówi Lewandowski-trener.

Finałowe "depnięcie"

Kenijska szkoła i zdobyta w afrykańskich górach wytrzymałość przyniosły efekty. Wprawdzie finał Marcin Lewandowski zaczął niemrawo, ale im bliżej był mety, tym bardziej się rozkręcał i nie widać było po nim zmęczenia.

- Wiedziałem, że bieg będzie prowadzony w wolnym tempie, dlatego sam zacząłem rozkręcać stawkę na 300 m przed metą, a ostateczne "depnięcie" nastąpiło 150 metrów później. W finale nie było żadnego przypadku - mówił już ogromnie szczęśliwy na mecie, na której zjawił się z czasem 1.47,07 s.

- Osiągnął to, o czym on marzył. Chciałam żeby osiągnął to, na czym mu zależało. Kosztowało go to bardzo wiele wyrzeczeń - mówi jego mama, Halina.

Usportowiony żołnierz

Talent biegowy Marcin Lewandowski ujawnił dość wcześnie. Za namową brata zaczął trenować w kwietniu 2002 roku jako zawodnik niezrzeszony w żadnym klubie sportowym. Na początku dwa-trzy, następnie cztery razy w tygodniu.

Po miesiącu takiego treningu wygrał Gimnazjadę na 1000 m. W wieku 19 lat miał wyniki lepsze niż legendarni średniodystansowcy Wilson Kipketer czy Nils Schumann.

Przez początkowe trzy lata kariery reprezentował klub LKS Błękitni Słubice, potem przeniósł się do Uczniowskiego Klubu Lekkoatletycznego "Ósemka" Police. Od lipca reprezentuje barwy Stowarzyszenia Lekkoatletycznego Zawisza Bydgoszcz, gdzie ma zapewniony etat żołnierza zawodowego w stopniu szeregowca. Tam jego zadaniem jest - jak mówią przełożeni - "odnoszenie znaczących sukcesów na arenie międzynarodowej".

Nikt nie ma wątpliwości, że taki odniósł w sobotę na stadionie olimpijskim w stolicy Katalonii.

Szczęśliwa siódemka

W Barcelonie biało-czerwoni zdobyli w sumie siedem medali: jeden złoty (Marcin Lewandowski - bieg na 800 metrów), 2 srebrne (Grzegorz Sudoł - chód na 50 km, Tomasz Majewski - pchnięcie kulą) i 4 brązowe (Adam Kszczot - bieg na 800 metrów, Przemysław Czerwiński - skok o tyczce, Joanna Wiśniewska - rzut dyskiem i Anita Włodarczyk - rzut młotem).

Klasyfikacja medalowa (po 36 z 47 konkurencji):
1. Rosja 8 6 7 21
2. Wielka Brytania 6 6 4 16
3. Francja 6 2 4 12
4. Niemcy 3 4 4 11
5. Białoruś 2 1 1 4
6. Turcja 2 0 0 2
7. Ukraina 1 3 1 5
8. Polska 1 2 4 7
9. Hiszpania 1 2 1 4
10. Belgia 1 0 1 2
kolejno: złote, srebrne, brązowe, suma

twis/sk

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje