Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent nazwał je bolesną pomyłką

Prezydent: Każdy rozpoznany błąd może nas do siebie zbliżyć

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Zesłany, a teraz wygnany? Chcą sprzedać Małeckiego

Foto: legia.com/A.Polak Wiślak znów na zakręcie kariery

Przyszłość Patryka Małeckiego przy Reymonta wydaje się przesądzona. Wisła Kraków najpierw ukarała swojego skrzydłowego odsunięciem od gry do końca sezonu, a potem dyrektor klubu - Stan Valckx - poinformował, że klub jest gotowy go sprzedać. Czy znajdą się chętni na usługi enfant terrible naszej ligi?

Małecki znalazł się na zakręcie swojej piłkarskiej kariery po czwartkowym meczu w Lidze Europejskiej. Piłkarz obraził się na trenera Kazimierza Moskala za szybką zmianę.

Szkoleniowiec dał pograć skrzydłowemu ze Standardem Liege przez godzinę, "Mały" w furii zszedł z boiska, ale zamiast na ławkę rezerwowych, powędrował do szatni. Po drodze wyładował złość na bandzie, a Moskalowi nie podał ręki.

Trzy dni później nie pojechał z zespołem do Lubina na ligowe spotkanie z Zagłębiem Lubin.

Na nic przeprosiny

Za swoje zachowanie Małecki przeprosił w przesłanym w poniedziałek wieczorem oświadczeniu.

"Wiem, że podczas meczu zachowałem się źle i ubolewam nad tym co się wydarzyło. Potrzebowałem czasu, żeby to przemyśleć i dziś przyznaję się do błędu. Przyjmę każdą karę, jaka zostanie na mnie nałożona" - napisał.

Negatywne wzorce

Przeprosiny nie pomogły, bo kierownictwo zdecydowało się do końca sezonu odsunąć piłkarza od zespołu.

"Nie możemy jednak pozwolić, aby negatywne wzorce zachowań zniszczyły panujące zasady, którymi klub był i jest wierny od zawsze" - tłumaczy swoją decyzję krakowski klub.

Małeckiemu zabroniono uczestniczenia w zajęciach pierwszej drużyny. Nie może także trenować z młodzieżową Wisłą. O formę będzie martwił się więc sam.

"Klub zgodnie z obowiązującymi przepisami zapewni mu odpowiednie warunki do treningu oraz opiekę medyczną" - napisał klub w swoim oświadczeniu.

Klub Kokosa w Krakowie

Wisła poszła więc śladem warszawskiej Polonii i stworzyła własny Klub Kokosa. W Warszawie jego członkiem jest Daniel Kokosiński.

"Kokos" nie łapie się do składu Czarnych Koszul, ale nie chce rozwiązać kontraktu z klubem. Zamiast trenować z kolegami, biega w parku i po stadionowych schodach.

Gotowi

Wszystko wskazuje na to, że "Mały" opuści szeregi 13-krotnego mistrza Polski. - Jesteśmy gotowi do rozmów na temat jego transferu - poinformował holenderski dyrektor sportowy Wisły, Stan Valckx.

Trener Wisły Kazimierz Moskal oświadczył, że akceptuje decyzję o "zesłaniu". Dodał, że jeśli ukarany zawodnik będzie chciał w przyszłości występować w drużynie przez niego prowadzonej to musi się zmienić: "Nie dostałem informacji, że on poczuwa się do winy. Jednak to nie chodziło o to, aby mnie przepraszał, tylko aby powiedział publicznie, iż popełnił błąd mówiąc takie rzeczy".

Rozrabia, pisze i przeprasza

Małecki w Wiśle to specjalista od wszczynania awantur, a później pisania przepraszających oświadczeń.

Poprzednio postąpił tak jesienią. Najpierw obraził czarnoskórego piłkarza Cracovii Saidiego Ntibazonkizę, przeprosił i sprawa rozeszła się po kościach.

W związku z zaistniałą sytuacją po meczu ze Standardem Liege i doniesieniami prasowymi, które pojawiły się w ostatnim czasie, chcę przeprosić trenera Kazimierza Moskala, sztab szkoleniowy, kolegów z drużyny, kibiców Wisły, a przede wszystkim właściciela Klubu, Pana Bogusława Cupiała, któremu bardzo wiele zawdzięczam.

Wiem, że podczas meczu zachowałem się źle i ubolewam nad tym co się wydarzyło. Potrzebowałem czasu, żeby to przemyśleć i dziś przyznaję się do błędu. Przyjmę każdą karę, jaka zostanie na mnie nałożona. Jednocześnie pragnę podkreślić, że nigdy nie wypowiedziałem słów, że "nie chcę grać dla Wisły", co pojawiało się w doniesieniach medialnych. Zbyt wiele zawdzięczam Wiśle, żeby kiedykolwiek pozwolić sobie na podobne słowa.

Zapewniam sympatyków Klubu, że zrobię wszystko, by naprawić swój błąd i przysłużyć się Wiśle tym, co potrafię najlepiej, czyli grą w piłkę

oświadczenie Małeckiego

Wisła Kraków SA informuje, że zawodnik Patryk Małecki został odsunięty od treningów z pierwszą drużyną naszego klubu do zakończenia sezonu 2011/12. Zawodnik nie będzie przesunięty do zespołu Młodej Ekstraklasy ani żadnej innej drużyny Wisły Kraków. Klub zgodnie z obowiązującymi przepisami zapewni mu odpowiednie warunki do treningu oraz opiekę medyczną. 

Wisła Kraków wystąpi także do Wydziału Dyscypliny PZPN, będącego organem pierwszej instancji, o ukaranie zawodnika zgodnie z regulaminem dyscyplinarnym.

W Wiśle Kraków nikt i nic nie jest ważniejszy niż klub. Szanując każdą osobę i jej indywidualizm nie możemy jednak pozwolić, aby negatywne wzorce zachowań zniszczyły panujące zasady, którymi klub był i jest wierny od zawsze. Te podstawowe zasady dotyczą wszystkich pracowników, a w szczególności piłkarzy. Patryk Małecki zaś swoim zachowaniem przeciwstawił się tym normom, narażając tym samym na szwank dobre imię klubu. Właśnie dlatego Wisła Kraków SA zdecydowała się na taką decyzję.

oświadczenie Wisły

kcz, twis/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje