Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Wypluł płuca, a potem płakał. A zaczęło się w... Karpaczu

Pierwsze etapowe zwycięstwo w karierze odniósł w cieniu... karkonoskiej Śnieżki. W sobotę zapewnił sobie drugi z rzędu, a w sumie trzeci, triumf w Tour de France. Na mecie płakał i nie mógł się uspokoić. Przedstawiamy Wam Alberto Contadora, kolarza, którego już teraz można zestawiać w jednym szeregu z chociażby Eddie Mercxem czy Lance'm Armstrongiem. Po prostu najlepszym na świecie.

Kibice przecierali oczy ze zdziwienia - świetnie jeżdżący na czas Contador tracił do drugiego w klasyfikacji generalnej Andy Schleca z każdym metrem. Nagle się obudził, przyspieszył i wyprzedził Luksemburczyka aż o 31 sekund, co daje mu wygraną w "Wielkiej Pętli". W niedzielę postawi "kropkę nad i" na Polach Elizejskich.

Wysiłek życia

Okazało się, że walkę o cenne sekundy Contador przypłacił ogromnym wysiłkiem. Gdy zszedł z roweru, był tak zmęczony, że na podium doprowadzili go ochroniarze.

- To była strasznie trudna czasówka. Pracowałem wiele lat nad poprawą umiejętności i dziś musiałem wykorzystać je wszystkie. To dlatego jestem taki roztrzęsiony - tłumaczył dziennikarzom. Na podium zakrył oczy i się rozpłakał. - Po raz pierwszy zwycięstwo wiązało się dla mnie z takimi emocjami - dodał. - Od początku mówiłem, że nie poddam się na czasówce i dam z siebie wszystko. I chyba mi się to udało, prawda? Przez ostatni rok poprawiłem się w jeździe na czas, ale to jeszcze za mało, by pokonać Contadora - jego wielkość uznał Andy Schleck.

Z Polski po sukcesy

Hiszpański kolarz urodził się 6 grudnia 1982 roku w Madrycie. W zawodowym peletonie pojawił się w 2003 roku. Na dzień dobry pojechał na Tour de Pologne. Ten kończyła "czasówka" z metą w Karpaczu.

Nieznany Hiszpan nie dał rywalom szans. Kolejny sezon poświęcił na naukę i w 2005 roku wzniósł się o poziom wyżej - zajął 3. miejsce w Wyścigu Dookoła Kraju Basków. Eksplodował dwa lata później. Wygrał trzy ważne wyścigi, w tym ten najważniejszy - najpierw triumfował w kolarskiej podrózy dookoła Kastylii i Leon, potem nie miał sobie równych w "Paryż- Nicea", a na koniec wygrał TdF. Eksperci tłumaczyli wtedy, że to przez nieobecność Lance'a Arstronga.

Coś za coś

W 2008 roku Contador odpuścił "Wielką Pętlę". Nie ze swojej winy - Astana nie została na niego zaproszona ze względu na podejrzenia o doping. W zamian wygrał dwa wielkie toury: Giro d'Italia i Vuelta Espana. Ze "Strażnikiem z Teksasu" spotkał się w 2009 roku. Obaj założyli koszulki Astany. Mieli sobie pomagać, a od początku trwała walka. Armstrong trzymał się za Hiszpanem, aż do jednego z górskich etapów. Oderwał się od Armstronga i samotnie pomknął do mety. Kariera 7-krotnego triumfatora TdF dobiegła końca.

Macarena z kanarkami

Hiszpanie narzekają, że Contador to nudziarz - mieszka z wieloletnią narzeczoną o tanecznym imieniu Macarena i hoduje... kanarki. Dwa razy pojawiły się podejrzenia o doping. Contador udowodnił jednak swoją niewinność.

Podczas tegorocznego touru został wygwizdany, bo rzekomo nie zaczekał na Schlecka, gdy temu spadł łańcuch. Usprawiedliwiał się, że nie widział, ale i tak wystosował oficjalne pismo. Na kochającym sport Półwyspie Iberyjskim jest wręcz otoczony kultem - w końcu nie codziennie jeden kraj ma najlepszych na świecie koszykarzy, piłkarzy, tenisistę i kolarza...

kcz/fac

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje