Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent nazwał je bolesną pomyłką

Prezydent: Każdy rozpoznany błąd może nas do siebie zbliżyć

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Wypadło na Niemcy. Borysiuk się zdecydował

Foto: legia.com/M. Kostrzewa Młody pomocnik zmylił wszystkich

Zamieszanie w sprawie transferu Ariela Borysiuka właśnie dobiegło końca. W planach młodego piłkarza był niemiecki Kaiserslautern, później Club Brugge, aż stanęło na klubie z Niemiec.

Za byłym już piłkarzem Legii szalony tydzień. W czwartek Borysiuk rozmawiał z działaczami Kaiserslautern, w sobotę oficjalna strona warszawskiego klubu ogłosiła, że 20-latek trafił do Bundesligi.

Belgowie w grze

Ten jednak sprawił wszystkim psikusa. Jak się okazało później, nie ostatniego. Razem ze swoim menedżerem Mariuszem Piekarskim w poniedziałek przebywał w Belgii, gdzie negocjował z Club Brugge.

W południe dyrektor sportowy Legii Marek Jóźwiak w rozmowie z tvn24.pl przyznał nawet, że młody pomocnik jest już jedną nogą w 3. zespole Jupiler League.

- Ariel negocjuje indywidualny kontrakt - potwierdził "Beret".

Skuszony ostatecznie

I znów nastąpił zwrot akcji. Działacze Kaiserslautern jeszcze w poniedziałek ponowili ofertę i Borysiuk zdecydował się na Bundesligę.

Przed północą zameldował się w siedzibie 16. klubu niemieckiej ekstraklasy. To koniec zamieszania, bo piłkarz złożył już swój podpis pod umową.

W środę weźmie udział w treningu nowego zespołu, a w niedzielę będzie miał szansę zadebiutować przeciwko FC Koeln, w którym występuje Sławomir Peszko.

twis

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje