Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Wielki powrót Lecha

Kibice "Kolejorza" wreszcie się doczekali. Lech Poznań wreszcie wrócił na swój poznański stadion przy ul. Bułgarskiej. Powrót godny drużyny z czołówki tabeli Ekstraklasy - przy pełnych trybunach (tych, które były dostępne dla kibiców) Lech Poznań pokonał Cracovię 3:1.

"Wreszcie u siebie, Kolejorz, wreszcie u siebie" - kibice Lecha Poznań bardzo cieszyli się z powrotu swoich ulubieńców na stadion przy ul. Bułgarskiej. Podopieczni Jacka Zielińskiego po dziewięciomiesięcznej przerwie wreszcie mogli czuć się jak u siebie. "Ściany" gospodarzom pomogły - powrót "Kolejorza" do Poznania wypadł okazale, komplet widzów (11,5 tysiąca) - obejrzał dobry mecz, cztery bramki i zwycięstwo gospodarzy 3:1.

Powrót na Bułgarską wypadł okazale, ale pod względem oprawy meczu czy wyniku. Nasza gra pozostawiała jednak wiele do życzenia. Chwała chłopakom, za to, że na takim kartoflisku, bo to nie było boisko, stworzyliśmy kilka naprawdę ładnych akcji, szczególnie w pierwszej połowie. Po przerwie były kłopoty z utrzymaniem się na nogach, z przyjęciem i podaniem piłki. Cieszy mnie przede wszystkim zwycięstwo, zbliżyliśmy się do Wisły, a mam nadzieję, że wkrótce też do Legii. Jedynym minusem tego spotkania jest uraz Manuela Arboledy. Czekamy na wynik prześwietlenia USG

Jacek Zieliński, Lech Poznań

Lech był dziś faworytem, a to boisko preferowało dzisiaj zawodników dobrych. Widać było w pewnych momentach piłkarską przewagę Lecha. Nie potrafiliśmy upilnować Peszki i Kriwieca, ich szybkość to spory atut jak na naszą ligę. Moi boczni obrońcy grali poniżej swoich możliwości, o ile w ogóle... grali. Ładne uderzenie Suvorova dało nam prowadzenie, ale zbyt szybko straciliśmy dwie bramki. Niestety, powtórzyła się sytuacja z meczu z Legią. Pochwalić mogę tylko za ambicję, ale za grę już nie

Orest Lenczyk, Cracovia

W Poznaniu kartoflisko

Piłkarzom obu drużyn przyszło grać w bardzo trudnych warunkach, przy padającym śniegu i minusowej temperaturze. Do tego stan murawy na poznańskim obiekcie pozostawiał wiele do życzenia. - Boisko przypomina parkur dla koni, ale ... po zawodach - tak przed meczem mówił o stanie boiska Jacek Zieliński, trener Lecha.

Ofensywnie usposobieni lechici rozpoczęli z animuszem. Już w 5 min. po kapitalnym zagraniu Semira Stilicia, Robert Lewandowski znalazł się w sytuacji sam na sam z Marcinem Cabajem. Napastnik gospodarzy minął bramkarza Cracovii, ale z ostrego kąta nie trafił do pustej bramki. Po chwili na indywidualną akcję zdecydował Sławomir Peszko, jednak jego strzał nie sprawił Cabajowi żadnego problemu.

Bramki debiutantów

Goście przetrwali pierwsze trudne dla nich minuty i co raz częściej niepokoili poznańskich defensorów. W 20 min. Cracovia wyprowadziła składną kontrę, którą efektownym strzałem wykończył Alexandru Suvorov. Dla Mołdawianina był to pierwszy gol w polskiej Ekstraklasie. Takiej niespodzianki kibice Lecha się nie spodziewali.

Gospodarze odpowiedzieli jednak natychmiast. Już trzy minuty później po dośrodkowaniu Peszki, Sergiej Kriwiec z bliska wepchnął piłkę do siatki. Nowy nabytek Lecha, podobnie jak Suvorov, zaliczył pierwsze ligowe trafienie.

Nawet Peszko się zdziwił

Poznaniacy nie zwalniali tempa, a kolejne akcje w ich wykonaniu "pachniały" następnymi bramkami. Na prawym skrzydle nie do zatrzymania był Peszko - w 37. min. reprezentacyjny pomocnik w sytuacji sam na sam strzelił wprawdzie wprost w Cabaja, ale przy dobitce Lewandowskiego bramkarz nie miał już szans. 2:1 dla "Kolejorza".

Po zmianie stron lekką przewagę posiadali goście, ale nie potrafili stworzyć klarownych sytuacji. Groźnie, ale niecelnie strzelał m.in. wprowadzony w drugiej połowie Radosław Matusiak. Lechici z kolei szukali swoich szans w kontratakach, ale brakowało precyzji. W 64 min. rozstrzygnęły się losy spotkania. Peszko próbował dośrodkować w pole karne i ku zdumieniu nawet samego wykonawcy, piłka znalazła się w siatce.

Ta sytuacja zniechęciła "Pasy" do dalszej walki, choć gdyby Sławomir Szeliga w 66 min. precyzyjniej uderzył głową, to wynik meczu mógłby być wciąż sprawą otwartą. Lech do końca kontrolował przebieg spotkania, zanotował drugie zwycięstwo na wiosnę i zrównał się punktami z Legią Warszawa. Wicemistrz Polski swoje spotkanie - przeciw Odrze - zagra jednak w niedzielę.

Lech Poznań - Cracovia Kraków 3:1 (2:1)

Bramki: 0:1 Alexandru Suvorov (20), 1:1 Siergiej Kriwiec (23), 2:1 Robert Lewandowski (37), 3:1 Sławomir Peszko (64).
Żółta kartka - Lech Poznań: Dimitrije Injac, Seweryn Gancarczyk. Cracovia Kraków: Mateusz Klich.
Sędzia: Mirosław Górecki (Katowice). Widzów 11˙500

Składy:
Lech Poznań: Jasmin Burić - Grzegorz Wojtkowiak, Manuel Arboleda (21. Seweryn Gancarczyk), Bartosz Bosacki, Ivan Djurdević - Sławomir Peszko, Dimitrije Injac, Semir Stilić (79. Jan Zapotoka), Tomasz Bandrowski, Siergiej Kriwiec (66. Tomasz Mikołajczak) - Robert Lewandowski
Cracovia Kraków: Marcin Cabaj - Mariusz Sacha, Piotr Polczak, Marek Wasiluk, Łukasz Derbich - Arkadiusz Baran (83. Wojciech Łuczak), Mateusz Klich, Sławomir Szeliga, Dariusz Pawlusiński (83. Krzysztof Kaliciak) - Alexandru Suvorov, Georgij Owsjannikow (46. Radosław Matusiak)

Wyniki meczów 19. kolejki:
Wisła Kraków - Arka Gdynia 0:1 (0:1)
Korona Kielce - Polonia Bytom 1:0 (0:0)
2010-03-06:
Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 1:2
Lech Poznań - Cracovia Kraków 3:1
Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa 1:1
Ruch Chorzów - KGHM Zagłębie Lubin (19.15)
2010-03-07:
Legia Warszawa - Odra Wodzisław (14.15)
Piast Gliwice - PGE GKS Bełchatów (14.45)

ktu ram

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje