Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

"To jest zbrodnia". Szef PKOl o dopingu polskiej olimpijki

Foto: TVN24 | Video: TVN24 "To jest zbrodnia". Szef PKOl o dopingu polskiej olimpijki

- To jest zbrodnia, to jest przestępstwo, to jest coś strasznego dla sportu - mówił w TVN24 rozżalony Piotr Nurowski. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego komentował w ten sposób doniesienia, że Kornelia Marek - polska biegaczka narciarska z Vancouver - była na dopingu. - Ja w to nie wierzę - oświadczył z kolei Tomasz Zimoch, znany komentator sportowy.

Oglądaj Tomasz Zimoch nie wierzy
Wideo: TVN24 Tomasz Zimoch nie wierzy
- Od dwóch dni już o tym wiem. Od dwóch dni to jest dla mnie grom z jasnego nieba - wyznał w TVN24 Piotr Nurowski.

- My tak uprzedzaliśmy, my tak prosiliśmy: "wszystko, ale nie niedozwolone środki, nie doping, bo to jest zbrodnia, to jest przestępstwo, to jest coś strasznego dla sportu" – mówił rozżalony szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

I wyliczał konsekwencje, jakie spotkają Kornelię Marek, jeśli drugie badanie potwierdzi wersję o stosowaniu dopingu. - Konsekwencje to minimum dwa lata dyskwalifikacji (to jest "automat"), zabranie stypendium, skreślamy ją z listy kadry narodowej i kadry olimpijskiej. Tak naprawdę nie ma jej w sportowej, olimpijskiej rodzinie - mówił Nurowski.

"Nie wierzę, że ona sama"

Wiesław Cempa - trener Kornelii Marek - powiedział, że wiadomość o dopingu jest dla niego szokiem. Stwierdził też, że jeżeli próbka "B" potwierdzi te przypuszczenia, to "winny musi zostać znaleziony". Zasugerował w ten sposób, że niedozwolone środki mogły znaleźć się w organizmie zawodniczki bez jej wiedzy.

Także Nurowski snuł podobne przypuszczenia - ale uwzględniał w nich i szkoleniowca. - Albo trener Cempa, albo lekarz, który z nią współpracuje… Nie wierzę, że ona sama, ale historia zna takie przypadki. Ci panowie muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, jak na spowiedzi: czy mają czyste sumienie - stwierdził Nurowski. - Taka "pomoc" jest dramatem dla takiej młodej, utalentowanej zawodniczki - dodał szef PKOl.

Prezes Komitetu jednocześnie przyznał, że wciąż ma nadzieję, iż to wszystko jest czarnym snem. - Może próbka "B" pokaże coś innego, może jakaś pomyłka, a takie się zdarzały już w historii - mówił.

Zimoch: Ja pamiętam jej radosne oczy...

Nadzieję ma też Tomasz Zimoch, komentator sportowy Polskiego Radia. - Ja nie wierzę, by studentka Akademii Wychowania Fizycznego świadomie coś zażyła - mówił Zimoch, zwracając przy tym uwagę, że Kornelia Marek jest zawodniczką, która bardzo ciężko trenowała.

Dziennikarz oświadczył też, że do momentu uzyskania ostatecznych wyników, nie można wydawać wyroku. – Ta wiadomość w ogóle powinna być utajniona do badania próbki "B" - mówił. - Teraz zawodniczka cały czas ryczy - dodał dziennikarz.

- To jest tak sympatyczna dziewczyna… Ja pamiętam jej radosne oczy... To takie były "guziczki szczęścia", kiedy się na nią patrzyło - wspominał Tomasz Zimoch reakcję Kornelii Marek na sukces Justyny Kowalczyk.

tka/sk/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje