Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent nazwał je bolesną pomyłką

Prezydent: Każdy rozpoznany błąd może nas do siebie zbliżyć

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

"To haniebne. Nie ma prawa grać w takim klubie"

Znów gorąco na linii Luis Suarez - Patrice Evra. Zawodnicy mało nie pobili się tuż przed dzisiejszym meczem na Old Trafford i w jego przerwie, a potem przy każdym kontakcie z piłką kibice United niemiłosiernie wygwizdywali Urugwajczyka. Piłkarsko górą był Francuz i ekipa z Manchesteru, która pokonała Liverpool 2:1. Na osłodę Suarez zdobył bramkę, a po końcowym gwizdku dostało mu się od Sir Alexa Fergusona.

15 października 2011 roku podczas meczu na Anfield Luis Suarez, urugwajski snajper Liverpoolu, prowokował francuskiego obrońcę United - Patrice'a Evrę. Nazwał go "Negro", co w krajach hiszpańskojęzycznych jest obraźliwym określeniem czarnoskórego.

Urus został ukarany zawieszeniem aż na 8 spotkań. Rywala nigdy nie przeprosił.

Gdy piłkarze Liverpoolu przechodzili przed meczem obok jedenastki United, Evra chciał podać Suarezowi rękę. Ten nie odpowiedział, więc Francuz złapał go za ramię. Suarez wyrwał się z uścisku i poszedł dalej. Przy linii bocznej od razu pojawili się stewardzi, którzy uspokoili wściekłych fanów gospodarzy.

- To haniebne zachowanie. Suarez powinien się wstydzić i więcej nie ma prawa zagrać w takim klubie, jak Liverpool. Za jego sprawą atmosfera na boisku i trybunach była fatalna. Mogło nawet dojść do zamieszek - ocenił po meczu trener gospodarzy, Sir Alex Ferguson.

Podwójny Rooney

Bramki padły dopiero po przerwie. Na przestrzeni trzech minut Pepe Reinę dwukrotnie pokonał niezawodny Wayne Rooney. Najpierw wykończył z woleja podanie Ryana Giggsa, a potem nie zmarnował sytuacji sam na sam.

... i się cieszył (EPA)
W 80. minucie błysnął Suarez. Wywalczył rzut wolny. Dośrodkował Gerrard, piłka w zamieszaniu trafiła pod nogi Urugwajczyka, i ten zdobył honorową bramkę.

Po meczu Evra wiwatował z kibicami United, jakby zdobył mistrzostwo Anglii. Jak podaje angielska strona Eurosportu, do scysji między nim, a zawodnikiem Liverpoolu, doszło też w tunelu w trakcie przerwy.

Evra się cieszy, bo MU objęło prowadzenie w lidze. Pozostanie tam, jeśli w niedzielę City potknie się w Birmingham w meczu z Aston Villą.

25. kolejka Premier League:

sobota:
Manchester U. 2 - 1 Liverpool
Blackburn R. 3 - 2 Queens Park R.
Bolton W. 1 - 2 Wigan Athletic
Everton 2 - 0 Chelsea
Fulham 2 - 1 Stoke C.
Sunderland 1 - 2 Arsenal
Swansea C. 2 - 3 Norwich C.
Tottenham H. 5 - 0 Newcastle U.

niedziela:
Wolverhampton W. - West Bromwich A.
Aston Villa - Manchester C.

kcz//bgr

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje