"To było jak nóż wbity w plecy"
Członkowie komitetu organizacyjnego z koreańskiego PyeongChang ocenili, że ich minimalna przegrana była jak "nóż wbity w plecy".
- To prawie jak zostać ugodzonym nożem w plecy. Nie rozumiem decyzji MKOl. Pracowaliśmy bardzo ciężko, żeby poprawić dokumentację i zaprezentować jeszcze lepszą kandydaturę niż przed czterema laty. Zrobiliśmy wszystko, czego od nas oczekiwano - ocenił dyrektor rozwoju PyeongChang Joen Yong-kwan. Jego zdaniem Soczi nie zdoła na czas wybudować wszystkich obiektów.
Podjęta w Gwatemali decyzja MKOl wywołała "cichy szok" mieszkańców południowokoreańskiego miasta. Ogłoszenie wyników na centralnym placu obserwowało kilka tysięcy osób. Po odczytaniu decyzji MKOl przez Jacquesa Rogge'a zapanowała całkowita cisza. Kilka osób rzuciło flagi z symbolem "PyeongChang 2014" na ziemię.
Wielu mieszkańców nie zamierza jednak poddawać się i chce, by miasto ponownie starało się o przyznanie olimpiady.
Specjalny raport komisji oceniającej kandydatury był bardzo korzystny dla PyeongChang. Nie wskazano żadnych poważnych uchybień. Podkreślano również, że igrzyska byłyby bardzo "kompaktowe" - wszystkie 11 obiektów położonych miało być w odległości 30 minut drogi od siebie. Cztery z nich już istnieją, a budowę trzech kolejnych rozpoczęto.
Pyeongchang wygrał pierwszą turę wyborów - uzyskał 36 głosów (Soczi 34, a Salzburg 25). W kolejnej turze za Soczi zagłosowało 51 członków MKOl, natomiast kandydaturę PyeongChang wsparło 47. Niemal identycznie przebiegało głosowanie w 2003 roku w Pradze - Vancouver wyprzedził PyeongChang dopiero w decydującej fazie wyboru.
mrkDowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Balotelli ostrzega w BBC przed Euro.
"Jeśli ktoś rzuci bananem, zabiję go"
Po bulwersujących ostrzeżeniach ze strony Sola Campbella stacja BBC zaprezentowała wywiad z ekscentrykiem we włoskiej reprezentacj... czytaj dalej »
Kadra wraca.
"Z przytupem.
Później wyciszenie"
Od meczu z Andorą zmienią się zwyczaje w reprezentacji Polski. Nie będzie codziennych konferencji prasowych, jak miało to miejsce ... czytaj dalej »
"Najpierw Adamek, potem Kliczko"
Serena wypadła z Paryża. Agnieszka wyrzuci siostrę?
Ledwo Roland Garros się rozpoczął, a już mamy wielką sensację. Po dramatycznym meczu z kwitkiem z Paryża Serenę Williams odprawiła... czytaj dalej »
Czas na Williams. Radwańska powtórzy sukces z Miami?
Perquis gole dedykuje babci. Kim jest jego babcia?
Polakiem jest od niedawna, ale czuje się nim od dziecka. Mowa o Damienie Perquisie, Francuzie polskiego pochodzenia, który wyrasta... czytaj dalej »
Rosja faworytem? Litwy nie złamała
368 twarzy Euro. Oraz wielcy nieobecni
Koniec przewidywań - we wtorek szesnastu finalistów polsko-ukraińskiego Euro 2012 podało ostateczne, 23-osobowe składy. Wielkich g... czytaj dalej »
Szczęsny nr 1, "10" Obraniaka. Polacy ponumerowani na Euro
Odtwórz: Szczęsny nr 1, "10" Obraniaka. Polacy ponumerowani na Euro
Polacy, tak jak piętnastu innych finalistów Euro 2012, rozdzielili numery na koszulkach. Ten najbardziej prestiżowy - 10 - przypad... czytaj dalej »
Groził powrotem w trumnie. Zaprosili go do Polski
Zarządzająca przygotowaniami do Euro spółka PL.2012 zaprosiła na mistrzostwa do Polski Sola Campbella. Były reprezentant Anglii w ... czytaj dalej »





