Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Stadion w Gdańsku rozgrzebany, Francuzi chcą odwołać mecz

Foto: TVN24 Miał być gotowy 30 kwietnia

Francuzi chcą odwołania albo przeniesienia do innego miasta zaplanowanego na 9 czerwca towarzyskiego spotkania biało-czerwonych z trójkolorowymi. Powód? Stadion w Gdańsku jest w proszku, nie ma murawy i większości krzesełek, na których 9 kwietnia mieliby siedzieć kibice. 20 dni przed meczem wykonawca stadionu winą za opóźnienia obarcza srogą zimę i zapewnia, że zdąży na czas.

W czwartek przedstawiciele francuskiej federacji piłkarskiej wizytowali stadion w Gdańsku, który ku ich zaskoczeniu okazał się placem budowy. Jak dowiedziało się nieoficjalnie Radio Zet, chcą oni skierować do UEFA pismo z prośbą o odwołanie lub przeniesienie meczu do innego miasta.

Rzeczniczka PZPN Agnieszka Olejkowska potwierdziła te doniesienia przyznając jednocześnie, że jest niepokojące, iż do meczu zostało tak mało czasu, a w pewnych miejscach wciąż jest plac budowy. Na razie PZPN, który jest organizatorem meczu, nie podjął decyzji o wstrzymaniu sprzedaży biletów na mecz (ma ruszyć 24 maja) i czeka na odbiór techniczny.

Zima zła

Na razie nie ma o nim mowy. Na stadionie brak murawy - jest piach, z 40 tys. krzesełek zainstalowano tylko około jedną trzecią, w wielu miejscach piętrzą się stosy materiałów budowlanych, wciąż trwają prace przy budowie chodników i dróg dojazdowych wokół stadionu. - Docisnęła nas zima i stąd opóźnienie - tłumaczy w "Przeglądzie Sportowym" Roman Trykosko, prezes spółki BIEG 2012 budującej gdański obiekt.

- Jednak wszystko mamy pod kontrolą. Tydzień przed meczem z Francją będziemy gotowi - zapewnia. Pierwotnie planowano, że prace na stadionie zakończą się 30 kwietnia.

Zgody nie będzie?

Prezes nie ma złudzeń, że policja wyda dziś inną opinię niż negatywną. Zgodnie z prawem organizator musiał najpóźniej miesiąc przed meczem wystąpić o pozwolenie na organizację imprezy masowej. Policjanci mają dwa tygodnie na decyzję.

Rzecznik prasowy gdańskiej policji, st. sierż. Aleksandra Siewiert, mówi, że muszą się oni opierać na stanie obiektu w dniu jego wizytacji. Ponadto organizator nie przedstawił dokumentu o oddaniu obiektu do użytkowania oraz szeregu innych zaświadczeń wymienionych w ustawie o organizacji imprez masowych.

Teoretycznie zgodę, nawet mimo negatywnej opinii policji, może wydać prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Jednak ostateczna decyzja i tak będzie należeć do wojewody. Może on zamknąć stadion albo pozwolić na rozgrywanie meczu bez udziału publiczności. - Wszystko zależy od tego, jaka będzie treść pisma z policji. Jeśli padnie tam stwierdzenie, że organizacja imprezy zagraża bezpieczeństwu kibiców, to na pewno na taki mecz zgody nie będzie - mówi Roman Nowak, rzecznik wojewody pomorskiego.

Jak dodaje, już w środę na spotkaniu z pomorskimi klubami wojewoda ostrzegał, że skończył się czas pobłażania. - Tym bardziej dla nowego stadionu nie może być wyjątku - mówi.

Czekają na 2 czerwca

Obiekt ma zostać oddany 2 czerwca. Prezes Trykosko zapewnia, że wtedy obiekt zostanie oddany do użytku. Wtedy zaplanowano spotkanie wszystkich służb wydających opinię pozwalającą zakończyć budowę. Jak mówi, wtedy prezydent będzie miał pełne prawo wydać pozwolenia na rozegranie meczu z udziałem publiczności.

- Po tym terminie na obiekcie będziemy prowadzić co najwyżej prace kosmetyczne - mówi Trykosko.

rs//kdj/k

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje