Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent nazwał je bolesną pomyłką

Prezydent: Każdy rozpoznany błąd może nas do siebie zbliżyć

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

"Skruszony" Tevez powraca

Carlos Tevez wraca do Manchesteru City. Argentyńczyk po wrześniowym meczu jego drużyny z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów został odsunięty od składu - powodem była odmowa wejścia na boisko. Trener Mancini zarzekał się, że Tevez więcej u niego nie zagra, teraz jednak zmienił zdanie i powiedział, że gdy zawodnik przeprosi, może wrócić do gry. Jednak piłkarz nie ułatwia całej sprawy, twierdząc, że zachował się w porządku, a wina leży po stronie menedżera drużyny.

Absencja Teveza w podstawowym składzie trwała 4 i pół miesiąca. W jej trakcie klub nałożył na gwiazdora dwie kary finansowe, odpowiednio 400 tysięcy funtów i 1,2 mln funtów. Pierwsza za odmówienie wejścia na boisko we wspomnianym meczu z Bayernem, a druga za wyjazd do Argentyny bez powiadomienia o tym przełożonych.

W trakcie zimowego okienka transferowego głośno było o odejściu Teveza z klubu do m.in. Paris Saint-Germain i AC Milan. Nic jednak z tego nie wyszło. Wydawało się, że żadna ze skonfliktowanych stron nie odpuści i Tevez może przeznaczyć czas (dwa i pół roku) do końca kontraktu na straty.

Nagła zmiana

Byłem bardzo spokojny, a on potraktował mnie jak psa, mówiąc wiele złych rzeczy pod moim adresem

Carlos Tevez

Nieoczekiwanie w niedzielę pojawiły się wieści o tym, że spór na linii Mancini-Tevez może zostać zażegnany. Trener zaczął ciepło się wypowiadać o Argentyńczyku. - Każdy wie, że Tevez to gracz z najwyższej półki i byłoby lepiej dla nas, żeby tutaj był - powiedział po niedzielnym wygranym meczu z Aston Villa włoski szkoleniowiec. Następnie dodał, że Argentyńczyk powinien przeprosić i może wrócić do zespołu.

Przerwał milczenie

Wydawałoby się, że piłkarz ucieszy się z takiego obrotu sprawy. Jednak w poniedziałek przedstawił swoją wersję tego, co tak naprawdę stało się na ławce "The Citizens" w meczu z Bayernem.

Zawodnik twierdził, że rozgrzewał się przez 10 minut, ale gdy zobaczył, że trener wprowadza defensywnego zawodnika, kiedy zespół przegrywa 0:2 zdenerwowany usiadł na ławce.

Mancini miał dyskutować z Dżeko, a następnie odwrócić się i zakazać dalszej rozgrzewki Tevezowi. Według zawodnika zrobił to w charakterystyczny dla siebie sposób, który nie przypadł mu do gustu. Na takie zachowanie trenera napastnik spokojnie odpowiedział, że nie wchodzi na boisko.

- Byłem bardzo spokojny, a on potraktował mnie jak psa, mówiąc wiele złych rzeczy pod moim adresem. - skomentował sytuację piłkarz.

Nie wiadomo jak w takiej sytuacji Mancini potraktuje "skruszonego" gwiazdora, który według jednego z angielskich dzienników ma pojawić się na Etihad Stadium już we wtorek.

mps/fac/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje