"Skruszony" Tevez powraca
Carlos Tevez wraca do Manchesteru City. Argentyńczyk po wrześniowym meczu jego drużyny z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów został odsunięty od składu - powodem była odmowa wejścia na boisko. Trener Mancini zarzekał się, że Tevez więcej u niego nie zagra, teraz jednak zmienił zdanie i powiedział, że gdy zawodnik przeprosi, może wrócić do gry. Jednak piłkarz nie ułatwia całej sprawy, twierdząc, że zachował się w porządku, a wina leży po stronie menedżera drużyny.
Absencja Teveza w podstawowym składzie trwała 4 i pół miesiąca. W jej trakcie klub nałożył na gwiazdora dwie kary finansowe, odpowiednio 400 tysięcy funtów i 1,2 mln funtów. Pierwsza za odmówienie wejścia na boisko we wspomnianym meczu z Bayernem, a druga za wyjazd do Argentyny bez powiadomienia o tym przełożonych.
W trakcie zimowego okienka transferowego głośno było o odejściu Teveza z klubu do m.in. Paris Saint-Germain i AC Milan. Nic jednak z tego nie wyszło. Wydawało się, że żadna ze skonfliktowanych stron nie odpuści i Tevez może przeznaczyć czas (dwa i pół roku) do końca kontraktu na straty.
Nagła zmiana
Byłem bardzo spokojny, a on potraktował mnie jak psa, mówiąc wiele złych rzeczy pod moim adresem
Carlos Tevez
Nieoczekiwanie w niedzielę pojawiły się wieści o tym, że spór na linii Mancini-Tevez może zostać zażegnany. Trener zaczął ciepło się wypowiadać o Argentyńczyku. - Każdy wie, że Tevez to gracz z najwyższej półki i byłoby lepiej dla nas, żeby tutaj był - powiedział po niedzielnym wygranym meczu z Aston Villa włoski szkoleniowiec. Następnie dodał, że Argentyńczyk powinien przeprosić i może wrócić do zespołu.
Przerwał milczenie
Wydawałoby się, że piłkarz ucieszy się z takiego obrotu sprawy. Jednak w poniedziałek przedstawił swoją wersję tego, co tak naprawdę stało się na ławce "The Citizens" w meczu z Bayernem.
Zawodnik twierdził, że rozgrzewał się przez 10 minut, ale gdy zobaczył, że trener wprowadza defensywnego zawodnika, kiedy zespół przegrywa 0:2 zdenerwowany usiadł na ławce.
Mancini miał dyskutować z Dżeko, a następnie odwrócić się i zakazać dalszej rozgrzewki Tevezowi. Według zawodnika zrobił to w charakterystyczny dla siebie sposób, który nie przypadł mu do gustu. Na takie zachowanie trenera napastnik spokojnie odpowiedział, że nie wchodzi na boisko.
- Byłem bardzo spokojny, a on potraktował mnie jak psa, mówiąc wiele złych rzeczy pod moim adresem. - skomentował sytuację piłkarz.
Nie wiadomo jak w takiej sytuacji Mancini potraktuje "skruszonego" gwiazdora, który według jednego z angielskich dzienników ma pojawić się na Etihad Stadium już we wtorek.
mps/fac/kDowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Jan Urban nowym trenerem Legii
Jan Urban po dwóch latach przerwy wrócił na Łazienkowską. Zastąpił on Macieja Skorżę na stanowisku trenera piłkarzy Legii Warszawa... czytaj dalej »
"Bądźcie godni Rosji! Naprzód, Rosjo!"
Rosyjskie MSW zaapelowało do udających się na Euro 2012 kibiców "Sbornej" o kulturalne dopingowanie swojej reprezentacji... czytaj dalej »
Kadra wraca.
"Z przytupem.
Później wyciszenie"
"Najpierw Adamek, potem Kliczko"
Ambitne plany ma najbliższy rywal Tomasza Adamka. Eddie "Szybki" Chambers chce najpierw 16 czerwca pobić Polaka, by późn... czytaj dalej »
Anglicy mają problem. Frank Lampard kontuzjowany
"Co to było, Dick?" W Rosji rozczarowanie
- Co to było, Dick? - pyta w środę holenderskiego selekcjonera reprezentacji Rosji Dicka Advocaata dziennik "Sowietskij Sport... czytaj dalej »
EURO 2012. 25 jubilatów
Przemycali heroinę, kokainę, marihuanę, amfetaminę? Areszt dla "Starucha" i 42 osób
Pół roku cieszył się wolnością Piotr S., ps. Staruch. Lidera kibiców warszawskiej Legii aresztowano pod zarzutem handlu narkotykam... czytaj dalej »
Balotelli ostrzega w BBC przed Euro.
"Jeśli ktoś rzuci bananem, zabiję go"
Po bulwersujących ostrzeżeniach ze strony Sola Campbella stacja BBC zaprezentowała wywiad z ekscentrykiem we włoskiej reprezentacj... czytaj dalej »
Serena wypadła z Paryża. Agnieszka wyrzuci siostrę?
Ledwo Roland Garros się rozpoczął, a już mamy wielką sensację. Po dramatycznym meczu z kwitkiem z Paryża Serenę Williams odprawiła... czytaj dalej »






