Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Satysfakcja Bjoergen. "Przyłapano Polkę"

- Muszę przyznać, że to śmieszne; że po tych wszystkich oskarżeniach ze strony Kowalczyk, na dopingu została przyłapana Polka - mówiła z satysfakcją norweskim mediom Marit Bjoergen. A Justyna Kowalczyk? Musiała się gęsto tłumaczyć...

Pięciokrotna medalistka olimpijska z Vancouver w biegach narciarskich wykorzystała aferę dopingową z udziałem Kornelii Marek, aby odgryźć się Justynie Kowalczyk za oskarżenia na igrzyskach dotyczących korzystania z leków na astmę. Polka zasugerowała, że czołowe zawodniczki (w tym Bjoergen) celowo leczą się na astmę, aby legalnie korzystać z zabronionych środków poprawiających wydolność sportowców.

Kowalczyk nie ma z tym nic wspólnego

Teraz, po oskarżeniach Kornelii Marek, cień padł na wszystkie polskie biegaczki narciarskie. Kowalczyk musiała się więc gęsto tłumaczyć. - Tak, jestem z Polski. Ale przygotowywałam się sama, oddzielnie od reszty dziewczyn - tłumaczyła norweskim dziennikarzom.

Kornelii Marek raczej nie broniła: - Jestem zła, bo to nie ma nic wspólnego ze sportem. Rywalizacja musi być czysta - mówiła polska biegaczka. - Kiedy spotkam Kornelię, zapytam ją: "dlaczego?". Wiem, że to nie jest coś, po co można iść do sklepu i to kupić. Mam z nią normalne stosunki - takie jak z innymi dziewczynami. Muszę jednak myśleć o sobie, a nie o całym zespole - argumentowała mistrzyni olimpijska.

"Kowalczyk może być wściekła"

Rywalizacja Justyny Kowalczyk i Marit Bjoergen już dawno zeszła z narciarskiego toru. Oprócz walki na słowa, dochodzi nawet do... "rękoczynów". W czwartek podczas zawodów w Drammen Justyna Kowalczyk przewaliła się na trasie sugerując, że to Marit Bjoergen zajechała jej drogę. Konflikt między tymi dwiema zawodniczkami jeszcze bardziej się zaognił.

- Podejrzewam, że Kowalczyk mogła być na mnie wściekła - przyznaje norweska zwyciężczyni czwartkowego wyścigu. - Jednak to ona biegła pierwsza i mogła wybrać tor. Trochę się "zakopała" i upadła - oceniła Bjoergen, która m.in. dzięki temu upadkowi wygrała zawody, a Polka była szósta.

ktu/iga/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje