Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

"Samobójstwo", "zdrada" i "głębokie gardło" w F1

Foto: PAP/EPA Rozbity bolid Red Bulla. Z lewej Sebastian Vettel

Nie tylko branżowe media żyją konfliktem dwóch kierowców Red Bulla, którzy zderzyli się podczas niedzielnego Grand Prix Turcji. "Red Bull ma konflikt z zazdrości i zdrady" - pisze hiszpańskie "El Mundo", a brytyjski "Independent" donosi, że doszło już do pojednawczego spotkania Marka Webbera i Sebastiana Vettela. "Red Bull doda wam... zwycięstw" - podsumowuje "The Sun".

Do końca GP Turcji zostało 18. okrążeń. Na czele jechali niezagrożeni Mark Webber i Sebastian Vettel. Przed jednym z zakrętów Niemiec po wewnętrznej stronie toru zaatakował prowadzącego Australijczyka.

Doszło do kontaktu obu bolidów. Vettel nie mógł kontynuować jazdy, a Webber musiał zjechać do serwisu. Po powrocie na tor znalazł się na trzecim miejscu i stracił szansę na trzecie z rzędu zwycięstwo w wyścigu. Kto zawinił? Obaj kierowcy zrzucają winę na kolegę.

Rewelacje informatora

Światowe media od razu wzięły sprawę na tapetę. "The Sun" parodiuje hasło reklamowe sponsora teamu, ale pozostałe komentarze są utrzymane w poważnym tonie. "Red Bull ma konflikt z zazdrości i zdrady" - napisało hiszpańskie "El Mundo", dodając, że to Vettel jest faworyzowany przez szefostwo zespołu. Włoski dziennik "La Repubblica" porównuje z kolei wypadek i stratę punktów do "samobójstwa".

Brytyjski "Independent" powołuje się na "anonimowe źródło" w Red Bullu. - Mieliśmy szczegółowe spotkanie i każdy powiedział swoje. Nie można było pozwolić aby złe odczucia skumulowały się. Ta trudna sprawa została już przedyskutowana - powiedział tajemniczy informator.

Sonda

zamknij

Kto jest winny kolizji w GP Turcji?

Sonda

zamknij

Kto jest winny kolizji w GP Turcji?

Wyniki głosowania

8%
Mark Webber
8%
74%
Sebastian Vettel
74%
2%
Nikt
2%
17%
Obaj kierowcy
17%

Oddanych głosów: 5125

Kierowcy nie potwierdzają tych rewelacji. Webber w rozmowie z "Independentem" domaga się uznania go za równorzędnego partnera Niemca. - Red Bull musi podjąć kroki, by zapewnić, że obecny lider mistrzostw świata może mieć pełne przekonanie, że zespół jednakowo wspiera obu kierowców - powiedział.

Najgorszy możliwy?

Niemiecki tygodnik "Auto Motor und Sport" podchodzi do sprawy od strony psychologii. "Webber nie jest tego rodzaju facetem, który powie: dojadę drugi." - pisze.

Telewizja "Sky" z kolei zapytała o ocenę sytuacji Brytrtyjczyka Lewisa Hamltona - kierowca McLarena jechał za Red Bullami i znakomicie widział całe zdarzenie. - A gdzie niby Mark miał zjechać. Zostawił mu dużo miejsca - powiedział uznając winę Niemca. - To jest fakt, że w zespole wyścigowym, to jest najgorszy możliwy scenariusz - podsumował były już kierowca Formuły 1, Szkot David Coulthard.

IV wojna w Formule 1 - czytaj więcej

kcz/fac

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje