Prezydent Bronisław Komorowski napisał list do Baracka Obamy ws. "polskiego obozu śmierci"

Tusk: Wypowiedź Obamy to sprawa, obok której nie można przejść obojętnie

Tusk: Naszych amerykańskich przyjaciół stać na reakcję bardziej zdecydowaną niż sprostowanie

Są chętni na Hondę

Foto: PAP/EPA Honda dojechała do mety. Ostatecznie

Dzień po ogłoszeniu przez Hondę decyzji o wycofaniu się z Formuły 1 szef teamu potwierdził, że kupnem praw do zespołu zainteresowanych jest już kilku potencjalnych nabywców. W czwartek wieczorem media doniosły, że japoński koncern z powodu kryzysu finansowego musi wycofać się z Formuły 1. Dziś szefostwo teamu potwierdziło: - Ta trudna decyzja została podjęta w świetle zmieniającej się ostatnio sytuacji w przemyśle motoryzacyjnym - poinformował Takeo Fukui.

Prezes Hondy Takeo Fukui (PAP/EPA)
Właściciel praw komercyjnych Formuły 1 Bernie Ecclestone przyznał, że już pojawiło się kilku zainteresowanych kupnem teamu Hondy.

Również kierownictwo Hondy ma nadzieję, że niebawem znajdzie się nabywca i potwierdza o zainteresowaniu przejęciem pakietu kontrolnego zespołu: - Kontaktowało się już z nami dwóch lub trzech światowych graczy, którzy interesowali się czołowym teamem. Myślę, że to daje nadzieję na przyszłość - powiedział szef Hondy Nick Fry.

Przez kryzys

Powodem nagłej rezygnacji Hondy są wysokie koszty i kryzys w przemyśle samochodowym. Według Hondy, sezon ścigania w Formule 1 kosztuje 500 mln dolarów i japońskiego koncernu po prostu na to nie stać. - Honda musi chronić swoją podstawową działalność - zaznaczył dyrektor wykonawczy koncernu Takeo Fukui.

Jak dodał, Honda nie ma na razie planów powrotu do Formuły 1. - Na tym etapie tego nie przewidujemy, nie w obecnym klimacie inwestycyjnym. Nie będziemy także dostarczać silników dla innych zespołów. Nie chcemy być w Formule 1 tylko w połowie - zaznaczył dyrektor Hondy.

Szybko sprzedać

Jenson Button wygrał w 2006 roku GP Węgier (PAP/EPA)

Fukui poinformował, że dopóki będzie szansa na sprzedaż zespołu, nie zostaną zwolnieni inżynierowie pracujący nad konstrukcją bolidów. Jednak według komentatorów jest mało prawdopodobne, by znalazł się nabywca, ponieważ okres przygotowań do nowego sezonu jest już bardzo zaawansowany. Szefostwo Honda Racing team jest jednak innego zdania.

- Mamy bardzo mało czasu, ale już w 12 godzin od momentu ogłoszenia o sprzedaży teamu zgłosiło się trzech poważnych kupców. Mamy wielką nadzieję, że wystartujemy w Melbourne podczas Grand Prix Australii - wyznaje się dyrektor generalny Honda Racing Nick Fry. Dodał przy tym, że wraz z Rossem Brawnem są bardzo mocno zaangażowani w poszukiwanie nowego właściciela, chociaż team pracuje jak dawniej: - Mamy 700 osób pracujących dla dobra teamu. Wszyscy pracujemy bez zmian - stwierdził Fry.

Szef Hondy przeprasza kierowcę

Honda Racing Team jest w trudnej sytuacji, stracić pracę może także kierowca teamu Jenson Button. - Jest mi bardzo przykro i chcę bardzo przeprosić Jensona - mówił na konferencji prezes Hondy. - Niestety, przez kryzys nie mieliśmy wyboru - wyznał Takeo Fukui.

W zakończonym niedawno sezonie Honda zajęła dopiero dziewiąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Kierowcy Hondy, Brazylijczyk Rubens Barichello zdobył jedynie 11 punktów, a Jenson Button - trzy.

ktu,twis/mlas

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje