Są chętni na Hondę
Dzień po ogłoszeniu przez Hondę decyzji o wycofaniu się z Formuły 1 szef teamu potwierdził, że kupnem praw do zespołu zainteresowanych jest już kilku potencjalnych nabywców. W czwartek wieczorem media doniosły, że japoński koncern z powodu kryzysu finansowego musi wycofać się z Formuły 1. Dziś szefostwo teamu potwierdziło: - Ta trudna decyzja została podjęta w świetle zmieniającej się ostatnio sytuacji w przemyśle motoryzacyjnym - poinformował Takeo Fukui.
Również kierownictwo Hondy ma nadzieję, że niebawem znajdzie się nabywca i potwierdza o zainteresowaniu przejęciem pakietu kontrolnego zespołu: - Kontaktowało się już z nami dwóch lub trzech światowych graczy, którzy interesowali się czołowym teamem. Myślę, że to daje nadzieję na przyszłość - powiedział szef Hondy Nick Fry.
Przez kryzys
Powodem nagłej rezygnacji Hondy są wysokie koszty i kryzys w przemyśle samochodowym. Według Hondy, sezon ścigania w Formule 1 kosztuje 500 mln dolarów i japońskiego koncernu po prostu na to nie stać. - Honda musi chronić swoją podstawową działalność - zaznaczył dyrektor wykonawczy koncernu Takeo Fukui.
Jak dodał, Honda nie ma na razie planów powrotu do Formuły 1. - Na tym etapie tego nie przewidujemy, nie w obecnym klimacie inwestycyjnym. Nie będziemy także dostarczać silników dla innych zespołów. Nie chcemy być w Formule 1 tylko w połowie - zaznaczył dyrektor Hondy.
Szybko sprzedać
Fukui poinformował, że dopóki będzie szansa na sprzedaż zespołu, nie zostaną zwolnieni inżynierowie pracujący nad konstrukcją bolidów. Jednak według komentatorów jest mało prawdopodobne, by znalazł się nabywca, ponieważ okres przygotowań do nowego sezonu jest już bardzo zaawansowany. Szefostwo Honda Racing team jest jednak innego zdania.
- Mamy bardzo mało czasu, ale już w 12 godzin od momentu ogłoszenia o sprzedaży teamu zgłosiło się trzech poważnych kupców. Mamy wielką nadzieję, że wystartujemy w Melbourne podczas Grand Prix Australii - wyznaje się dyrektor generalny Honda Racing Nick Fry. Dodał przy tym, że wraz z Rossem Brawnem są bardzo mocno zaangażowani w poszukiwanie nowego właściciela, chociaż team pracuje jak dawniej: - Mamy 700 osób pracujących dla dobra teamu. Wszyscy pracujemy bez zmian - stwierdził Fry.
Szef Hondy przeprasza kierowcę
Honda Racing Team jest w trudnej sytuacji, stracić pracę może także kierowca teamu Jenson Button. - Jest mi bardzo przykro i chcę bardzo przeprosić Jensona - mówił na konferencji prezes Hondy. - Niestety, przez kryzys nie mieliśmy wyboru - wyznał Takeo Fukui.
W zakończonym niedawno sezonie Honda zajęła dopiero dziewiąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Kierowcy Hondy, Brazylijczyk Rubens Barichello zdobył jedynie 11 punktów, a Jenson Button - trzy.
ktu,twis/mlasDowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Balotelli ostrzega w BBC przed Euro.
"Jeśli ktoś rzuci bananem, zabiję go"
Po bulwersujących ostrzeżeniach ze strony Sola Campbella stacja BBC zaprezentowała wywiad z ekscentrykiem we włoskiej reprezentacj... czytaj dalej »
Kadra wraca.
"Z przytupem.
Później wyciszenie"
Od meczu z Andorą zmienią się zwyczaje w reprezentacji Polski. Nie będzie codziennych konferencji prasowych, jak miało to miejsce ... czytaj dalej »
"Najpierw Adamek, potem Kliczko"
"Bądźcie godni Rosji! Naprzód, Rosjo!"
Rosyjskie MSW zaapelowało do udających się na Euro 2012 kibiców "Sbornej" o kulturalne dopingowanie swojej reprezentacji... czytaj dalej »
Serena wypadła z Paryża. Agnieszka wyrzuci siostrę?
Ledwo Roland Garros się rozpoczął, a już mamy wielką sensację. Po dramatycznym meczu z kwitkiem z Paryża Serenę Williams odprawiła... czytaj dalej »
Czas na Williams. Radwańska powtórzy sukces z Miami?
Wieczorem Agnieszka Radwańska zmierzy się z amerykańską tenisistką - Venus Williams w drugiej rundzie wielkoszlemowego turnieju Ro... czytaj dalej »
Perquis gole dedykuje babci. Kim jest jego babcia?
Rosja faworytem? Litwy nie złamała
W szwajcarskim Nyonie faworyci "polskiej" grupy na Euro Rosjanie zmierzyli się towarzysko z Litwą. Podopieczni Dicka Adv... czytaj dalej »
368 twarzy Euro. Oraz wielcy nieobecni
Szczęsny nr 1, "10" Obraniaka. Polacy ponumerowani na Euro
Odtwórz: Szczęsny nr 1, "10" Obraniaka. Polacy ponumerowani na Euro
Polacy, tak jak piętnastu innych finalistów Euro 2012, rozdzielili numery na koszulkach. Ten najbardziej prestiżowy - 10 - przypad... czytaj dalej »






