Rozczarowanie Schumacherem
Michael Schumacher decyzję o powrocie od Formuły 1 podjął już w zeszłym roku, ale nadal wzbudza ona wielkie kontrowersje. Szczególne emocje panuja w teamie Ferrari, z którym "Schumi" współpracował przez ostatnich 14 lat.
Najbardziej z powrotu "króla" cieszą się Niemcy, wskazując, że wreszcie niemiecki mistrz będzie jeździł w niemieckim Mercedesie i z niemieckim kierowcą u boku - Nico Rosbergiem.
Najwięcej żalu mają zaś włoscy kibice, którzy nie boją się nazywać obchodzącego w niedzielę 41 urodziny Schumachera "zdrajcą".
"Historii nie da się wymazać"
Sprawa zrobiła się na tyle poważna, że do dyskusji włączył się Piero Ferrari, syn Enzo, który przyznał, że decyzja "Schumiego" stanowiła dla włoskiego teamu duże rozczarowanie.
Rozgoryczenia nie krył również szef Scuderii Ferrari, Stefano Domenicali. – Małżeństwo nie opiera się na aspektach formalnych – mówił rozżalony Włoch w wywiadzie dla "La Stampa". Ferrari rozumie jednak decyzję Schumachera. – W głowie Michaela zrodziło się pragnienie, chciał podjąć nowe wyzwanie, a w Ferrari nie było wolnej posady - słusznie zauważyl Domenicali.
"Powrót króla"
Domenicali jest przekonany, że mimo wielkiego rozczarowania, włoscy kibice nie zapomną tego, co Michael Schumacher przez lata osiągnął z Ferrari. – Byłem zaskoczony otrzymaniem tak wielkiej ilości listów od fanów, którzy delikatnie mówiąc, wyrażali swoje rozczarowanie – dodał. – Wyścig o Grand Prix Włoch jest dopiero we wrześniu: jestem pewien, że fani Ferrari okażą Michaelowi swoją wdzięczność. Historii nie da się wymazać - stwierdził.
Mimo kontrowersji, wszyscy i tak cieszą się, że mistrz wrócił do Formuły 1. – Jego powrót do świetna wiadomość. To spowoduje wzrost zainteresowania mistrzostwami, przyciągnie nową widownię i poprawi widowisko - ocenił szef Ferrari.
Schumacher przeszedl do Ferrari w 1996 roku już jako dwukrotny mistrz świata. Z Ferrari zdobył kolejnych pięć tytułów, w sezonach 2000-2004. Po zakończeniu kariery w 2006 roku, współpracował z włoskim teamem w padoku. W 2009 miał zastąpić wyeliminowanego przez wypadek Felipe Massę. Nie przeszedł jednak testów medycznych.
ktu/skDowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Koncert "Isi" trwał godzinę. Venus bez szans
Kubot po dwóch tie-breakach w 3. rundzie
Łukasz Kubot podobnie jak Agnieszka Radwańska jest już w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju na kortach ziemnych im. Roland... czytaj dalej »
Trener Hiszpanii: Nie jesteśmy faworytem
Anglicy mają problem. Frank Lampard kontuzjowany
Frank Lampard, który znalazł się w 23-osobowej kadrze Anglii na piłkarskie mistrzostwa Europy w Polsce i na Ukrainie doznał w środ... czytaj dalej »
Jan Urban nowym trenerem Legii
Jan Urban po dwóch latach przerwy wrócił na Łazienkowską. Zastąpił on Macieja Skorżę na stanowisku trenera piłkarzy Legii Warszawa... czytaj dalej »
"Co to było, Dick?" W Rosji rozczarowanie
- Co to było, Dick? - pyta w środę holenderskiego selekcjonera reprezentacji Rosji Dicka Advocaata dziennik "Sowietskij Sport... czytaj dalej »
EURO 2012. 25 jubilatów
Przemycali heroinę, kokainę, marihuanę, amfetaminę? Areszt dla "Starucha" i 42 osób
Pół roku cieszył się wolnością Piotr S., ps. Staruch. Lidera kibiców warszawskiej Legii aresztowano pod zarzutem handlu narkotykam... czytaj dalej »
"Bądźcie godni Rosji! Naprzód, Rosjo!"
"Najpierw Adamek, potem Kliczko"
Ambitne plany ma najbliższy rywal Tomasza Adamka. Eddie "Szybki" Chambers chce najpierw 16 czerwca pobić Polaka, by późn... czytaj dalej »








