Roger został Polakiem
Brazylijski piłkarz Roger otrzymał z rąk prezydenta Lecha Kaczyńskiego polskie obywatelstwo. Dzięki temu pomocnik Legii Warszawa będzie mógł zostać powołany przez Leo Beenhakkera do polskiej kadry na Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii.
Prezydent Lech Kaczyński w trakcie uroczystości powiedział: - Witamy nowego obywatela Rzeczpospolitej Polskiej. Witamy z nadzieją na sukcesy naszej reprezentacji. Roger jest bardzo popularnym piłkarzem, gwiazdą warszawskiej Legii. Chciałbym życzyć mu sukcesów na mistrzostwach Europy 2008 i w kolejnych turniejach.
"Będę godnie reprezentował Polskę"
Roger odbierając obywatelstwo zadeklarował po portugalsku: - Postaram się, by Polacy byli ze mnie dumni, będę grał dla reprezentacji jak najlepiej tylko potrafię i mam nadzieję, że będę mógł założyć koszulkę z białym orłem na piersi.
Na zakończenie spotkania prezes PZPN Michał Listkiewicz wręczył Rogerowi koszulkę reprezentacji z numerem 6, a prezydentowi koszulką z numerem 1.
Teraz pozostaje już tylko czekać na decyzję FIFA, która musi wydać zgodę na grę legionisty w polskiej reprezentacji. Według wcześniejszych zapewnień Listkiewicza, powinna to być już tylko formalność.
Jeden warunek spełniony
Roger został przez Leo Beenhakkera wymieniony obok listy 31 piłkarzy, z których selekcjoner wybierze 23 zawodników - reprezentantów na Mistrzostwa w Austrii i Szwajcarii. Piłkarz Legii nie znalazł się na tej liście, ponieważ nie posiadał jeszcze polskiego paszportu.
Jak powiedział Beenhakker - Jeśli Roger dostanie polskie obywatelstwo, jedzie do Niemiec na zgrupowanie. Może być tego pewny. Tego, czy znajdzie się w gronie 23 zawodników na turniej – już nie. Decyzje o tym, kto znajdzie się w kadrze na Euro 2008, Holender podejmie po zgrupowaniu w Niemczech, 28 maja.
- Są to przede wszystkim ogromne emocje i ogromna satysfakcja. Już powiadomiłem swoich przyjaciół o tym fakcie, a poza tym sama okazja poznania prezydenta Polski już wiele dla mnie znaczy. Nie miałem okazji poznać prezydenta Brazylii, a tu osobiście prezydent Polski wręczy mi paszport - mówił Roger przed uroczystością.
Kim jest nowy Polak
Zakochany w żurku i Mrągowie, rozpoznawany i szanowany w całej Polsce, najbardziej kreatywny piłkarz ekstraklasy, znający trzy słowa po polsku - oto krótka charakterystyka niespełna 26-letniego urodzonego w Sao Paulo Rogera Guerreiro, od czwartku obywatela Polski.
Gdy w 2005 roku przyjechał do Polski po raz pierwszy w życiu dowiedział się jak właściwie wygląda zima. Do tej pory grał tylko w Brazylii i Hiszpanii, gdzie temperatury powietrza są znacznie wyższe.
- Byłem w szoku, słyszałem, że w Polsce bywa zimno, ale czegoś takiego się nie spodziewałem. Gdy opowiedziałem o tym swoim przyjaciołom z Brazylii nie chcieli mi wierzyć, wysyłałem im płyty dvd, by zobaczyli jak wygląda śnieg - wspomina na swojej oficjalnej stronie internetowej zawodnik Legii Warszawa.
Nie zawsze jednak życie układało się dla niego pomyślnie. Urodził się w biednej rodzinie, gdzie czasem brakowało nawet na jedzenie.
- Brałem pod uwagę rozbrat z piłką. Moi rodzice się rozwiedli, zostałem z mamą i szybko musiałem dojrzeć. Stałem się głową rodziny i trzeba było myśleć o tym, żeby przynieść do domu jakieś pieniądze. Na szczęście wszystko się poukładało i dlatego dzisiaj nadal uganiam się za piłką - wyznał Guerreiro.
W grudniu zmarł jego ojciec i od tamtej pory obiecał sobie, że każdą strzeloną bramkę będzie właśnie jemu dedykował.
- Do tej pory występowałem w koszulce z napisem 'Roger', ale postanowiłem go zmienić na 'R. Guerreiro'. Wszystko po to, by uczcić pamięć mojego taty, którego pochowałem w zielonej koszulce Legii. Takie same barwy ma bowiem klub Palmeiras Sao Paulo, któremu kibicował mój ojciec - powiedział wychowanek AD Sao Caetano.
Mimo że w Brazylii występował w czterech klubach (2000-02 AD Sao Caetano, 2002-03 SC Corinthians Sao Paulo, 2003-04 Flamengo Rio de Janeiro, 2005-06 EC Juventude), kojarzony jest przede wszystkim z Flamengo Rio de Janeiro. Tam występując na lewej obronie grał najlepiej.
Po drodze miał jeszcze przygodę z drugoligową drużyną hiszpańską Celta Vigo (2004-05).
Zakochany w żurku i Mrągowie
W grudniu 2005 roku trafił za sprawą Dariusza Wdowczyka do warszawskiej Legii na roczne wypożyczenie i zakochał się w... żurku. -To jedna z pierwszych potraw, których spróbowałem w Polsce. Szkoda, że nie potrafię gotować, bo na pewno ta zupa zrobiłaby furorę w Brazylii. Sam umiem tylko zrobić kawę i kanapkę, dlatego często jadam na mieście albo u innego brazylijskiego piłkarza Legii Edsona, którego żona jest świetną kucharką - dodał Guerreiro.
W 2007 roku środkowy pomocnik został definitywnie wykupiony przez warszawski klub, podpisał obowiązujący do 31 grudnia 2009 roku kontrakt i... ponownie się zakochał. Tym razem w Mrągowie. - Poznałem to miejsce dzięki zgrupowaniom przygotowującym nas do sezonu. Od razu mi się tam spodobało, a jak przyjechali moi znajomi z Brazylii to ich tam zabrałem - powiedział mierzący 189 cm zawodnik.
Na razie trzy słowa wystarczają
Początki były dla niego trudne, nie obyło się oczywiście bez językowych lapsusów.
- Najszybciej dowiedziałem się, że muszę uważać ze słowem 'curva', które po portugalsku znaczy 'zakręt'. Polski to trudny język i niełatwo się go nauczyć, ale umiem już trzy najważniejsze wyrazy: dzień dobry, dobranoc i dziękuję - chwali się Guerreiro.
Nie tylko językiem różnią się jednak Polacy od Brazylijczyków. Także mentalność jest całkowicie inna.
- My jesteśmy bardziej bezpośredni. U nas kibic się rzuca na piłkarza, w Polsce natomiast fani uśmiechają się do mnie i pozdrawiają na odległość, pokazując znak 'L'- pisze na swojej oficjalnej stronie internetowej zawodnik.
Przyznaje, że w Warszawie czuje się bardzo dobrze, bo bardzo mu ona przypomina rodzinne Sao Paulo. - Ulice, budynki, a nawet korki, jest mnóstwo podobieństw, a to wszystko sprawia, że czuję się jak u siebie - twierdzi Guerreiro.
Brazylijczyk może stać się drugim w ostatnim czasie zagranicznym piłkarzem, który po otrzymaniu obywatelstwa zadebiutował w polskiej drużynie narodowej. W lipcu 2000 roku Polakiem został urodzony w Nigerii Emanuel Olisadebe. W latach 2000-04 rozegrał 25 meczów w reprezentacji i zdobył 11 goli, m.in. w znacznym stopniu przyczyniając się do awansu do MŚ w 2002 roku. Obecnie występuje w lidze chińskiej.
Zobacz skład kadry na Euro 2008
noc/mlasDowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Balotelli ostrzega w BBC przed Euro.
"Jeśli ktoś rzuci bananem, zabiję go"
Po bulwersujących ostrzeżeniach ze strony Sola Campbella stacja BBC zaprezentowała wywiad z ekscentrykiem we włoskiej reprezentacj... czytaj dalej »
Kadra wraca.
"Z przytupem.
Później wyciszenie"
Od meczu z Andorą zmienią się zwyczaje w reprezentacji Polski. Nie będzie codziennych konferencji prasowych, jak miało to miejsce ... czytaj dalej »
"Najpierw Adamek, potem Kliczko"
Serena wypadła z Paryża. Agnieszka wyrzuci siostrę?
Ledwo Roland Garros się rozpoczął, a już mamy wielką sensację. Po dramatycznym meczu z kwitkiem z Paryża Serenę Williams odprawiła... czytaj dalej »
Czas na Williams. Radwańska powtórzy sukces z Miami?
Perquis gole dedykuje babci. Kim jest jego babcia?
Polakiem jest od niedawna, ale czuje się nim od dziecka. Mowa o Damienie Perquisie, Francuzie polskiego pochodzenia, który wyrasta... czytaj dalej »
Rosja faworytem? Litwy nie złamała
368 twarzy Euro. Oraz wielcy nieobecni
Koniec przewidywań - we wtorek szesnastu finalistów polsko-ukraińskiego Euro 2012 podało ostateczne, 23-osobowe składy. Wielkich g... czytaj dalej »
Szczęsny nr 1, "10" Obraniaka. Polacy ponumerowani na Euro
Odtwórz: Szczęsny nr 1, "10" Obraniaka. Polacy ponumerowani na Euro
Polacy, tak jak piętnastu innych finalistów Euro 2012, rozdzielili numery na koszulkach. Ten najbardziej prestiżowy - 10 - przypad... czytaj dalej »
Groził powrotem w trumnie. Zaprosili go do Polski
Zarządzająca przygotowaniami do Euro spółka PL.2012 zaprosiła na mistrzostwa do Polski Sola Campbella. Były reprezentant Anglii w ... czytaj dalej »





