Robert Kubica: trzecie miejsce brałbym w ciemno
Robert Kubica z optymizmem komentuje swój udział w Grand Prix Belgii. Podczas bardzo ciekawego wyścigu, w którym aura pokazała wszystkie swe oblicza, kierowca cały czas był w czołówce i gdyby nie jeden błąd, mógł nawet zająć drugą lokatę.
W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Kubica przyznał, że trzecie miejsce zdobyte w Spa ma swoje dwie strony. - Z jednej strony oczywiście cieszę się z wyniku, ponieważ trzecie miejsce bralibyśmy w ciemno, szczególnie w tak trudnych warunkach i walcząc z takimi zespołami jak McLaren i Red Bull. Z drugiej jednak w zasięgu było też drugie miejsce - przyznał Robert Kubica.
- Wciąż jednak uważam, że powinniśmy się cieszyć. W końcu wróciliśmy na podium. To miła nagroda dla chłopaków, którzy ciężko pracują w fabryce i na torze wyścigowym - ocenił kierowca Renault.
"To był bardzo trudny wyścig"
Kubica przed GP Belgii nie radził sobie najlepiej - w trzech wyścigach zdobył tylko 7 punktów. W ostatnią niedzielę nadrobił straty. - Podczas wyścigu działo się bardzo dużo. To był bardzo trudny wyścig. Wykonaliśmy wspaniałą robotę przez cały weekend, ale niestety z powodu własnego błędu straciłem drugą pozycję - przyznał.
Przed odbiciem do alei serwisowej, która jest bardzo wąska, myślałem sobie: - OK. Zachowaj spokój, bo jest mokro. Byłem bardzo, bardzo spokojny, ale musiałem też zmienić kilka ustawień na kierownicy, aby dostosować bolid do jazdy na oponach deszczowych. W normalnych warunkach nie robisz takich rzeczy i tych przycisków nie używasz w wyścigu. Słuchałem więc przez radio, co trzeba robić. Musiałem się dokładnie przyjrzeć kierownicy, aby wszystko znaleźć i przez to się trochę zdekoncentrowałem. Przegapiłem punkt hamowania i zorientowałem się, że jest już za późno. Zblokowałem przednie koła i nie zmieściłem się na stanowisku - tłumaczy się Kubica, który niechcący... wjechał w swoich mechaników. - Na szczęście nikomu nic się nie stało - podkreślił.
Pracujmy dalej w tym kierunku
- Niestety, ta jedna pomyłka kosztowała nas drugie miejsce. Uważam jednak, że w takim wyścigu jeden błąd to wciąż powód do zadowolenia, ponieważ jazda okazała się niezwykle wymagająca. Trudno było dowieźć bolid do mety w jednym kawałku - mieliśmy po drodze chyba wszystkie możliwe warunki. Był to niesamowity wyścig, w którym łatwo popełnić błąd - tłumaczył.
Wynik ze Spa pozwala sądzić, że w kolejnych wyścigach Renault także będzie blisko czołówki. - Przez cały weekend mieliśmy wspaniałe tempo. W końcu dostaliśmy system F-duct, co niezmiernie mnie cieszy, bo widać gołym okiem, że dał nam dużą poprawę osiągów. Byłem bardzo szczęśliwy mogąc walczyć z czołowymi kierowcami. Mam nadzieję, że będziemy dalej pracować w tym kierunku - podsumował Kubica w rozmowie z "PS".
ktu/mtom/kDowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Koncert "Isi" trwał godzinę. Venus bez szans
Kubot po dwóch tie-breakach w 3. rundzie
Łukasz Kubot podobnie jak Agnieszka Radwańska jest już w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju na kortach ziemnych im. Roland... czytaj dalej »
Trener Hiszpanii: Nie jesteśmy faworytem
"This is a stereotype". Mucha w CNN o rasizmie i chuligaństwie w Polsce
- Oskarżenia o rasizm i chuligaństwo są bardzo przykre i niesprawiedliwe. Z rasizmem na arenach sportowych mamy do czynienia wszęd... czytaj dalej »
Anglicy mają problem. Frank Lampard kontuzjowany
Jan Urban nowym trenerem Legii
Jan Urban po dwóch latach przerwy wrócił na Łazienkowską. Zastąpił on Macieja Skorżę na stanowisku trenera piłkarzy Legii Warszawa... czytaj dalej »
"Co to było, Dick?" W Rosji rozczarowanie
EURO 2012. 25 jubilatów
Dwudziestu dwóch piłkarzy i trzech trenerów uczestniczących w mistrzostwach Europy w trakcie turnieju będzie obchodzić urodziny. W... czytaj dalej »
Przemycali heroinę, kokainę, marihuanę, amfetaminę? Areszt dla "Starucha" i 42 osób
"Bądźcie godni Rosji! Naprzód, Rosjo!"
Rosyjskie MSW zaapelowało do udających się na Euro 2012 kibiców "Sbornej" o kulturalne dopingowanie swojej reprezentacji... czytaj dalej »








