Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Robert Kubica: trzecie miejsce brałbym w ciemno

Robert Kubica z optymizmem komentuje swój udział w Grand Prix Belgii. Podczas bardzo ciekawego wyścigu, w którym aura pokazała wszystkie swe oblicza, kierowca cały czas był w czołówce i gdyby nie jeden błąd, mógł nawet zająć drugą lokatę.

W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Kubica przyznał, że trzecie miejsce zdobyte w Spa ma swoje dwie strony. - Z jednej strony oczywiście cieszę się z wyniku, ponieważ trzecie miejsce bralibyśmy w ciemno, szczególnie w tak trudnych warunkach i walcząc z takimi zespołami jak McLaren i Red Bull. Z drugiej jednak w zasięgu było też drugie miejsce - przyznał Robert Kubica.

- Wciąż jednak uważam, że powinniśmy się cieszyć. W końcu wróciliśmy na podium. To miła nagroda dla chłopaków, którzy ciężko pracują w fabryce i na torze wyścigowym - ocenił kierowca Renault.

"To był bardzo trudny wyścig"

Kubica przed GP Belgii nie radził sobie najlepiej - w trzech wyścigach zdobył tylko 7 punktów. W ostatnią niedzielę nadrobił straty. - Podczas wyścigu działo się bardzo dużo. To był bardzo trudny wyścig. Wykonaliśmy wspaniałą robotę przez cały weekend, ale niestety z powodu własnego błędu straciłem drugą pozycję - przyznał.

Przed odbiciem do alei serwisowej, która jest bardzo wąska, myślałem sobie: - OK. Zachowaj spokój, bo jest mokro. Byłem bardzo, bardzo spokojny, ale musiałem też zmienić kilka ustawień na kierownicy, aby dostosować bolid do jazdy na oponach deszczowych. W normalnych warunkach nie robisz takich rzeczy i tych przycisków nie używasz w wyścigu. Słuchałem więc przez radio, co trzeba robić. Musiałem się dokładnie przyjrzeć kierownicy, aby wszystko znaleźć i przez to się trochę zdekoncentrowałem. Przegapiłem punkt hamowania i zorientowałem się, że jest już za późno. Zblokowałem przednie koła i nie zmieściłem się na stanowisku - tłumaczy się Kubica, który niechcący... wjechał w swoich mechaników. - Na szczęście nikomu nic się nie stało - podkreślił.

Pracujmy dalej w tym kierunku

- Niestety, ta jedna pomyłka kosztowała nas drugie miejsce. Uważam jednak, że w takim wyścigu jeden błąd to wciąż powód do zadowolenia, ponieważ jazda okazała się niezwykle wymagająca. Trudno było dowieźć bolid do mety w jednym kawałku - mieliśmy po drodze chyba wszystkie możliwe warunki. Był to niesamowity wyścig, w którym łatwo popełnić błąd - tłumaczył.

Wynik ze Spa pozwala sądzić, że w kolejnych wyścigach Renault także będzie blisko czołówki. - Przez cały weekend mieliśmy wspaniałe tempo. W końcu dostaliśmy system F-duct, co niezmiernie mnie cieszy, bo widać gołym okiem, że dał nam dużą poprawę osiągów. Byłem bardzo szczęśliwy mogąc walczyć z czołowymi kierowcami. Mam nadzieję, że będziemy dalej pracować w tym kierunku - podsumował Kubica w rozmowie z "PS".

ktu/mtom/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje