Prezydent Bronisław Komorowski napisał list do Baracka Obamy ws. "polskiego obozu śmierci"

Tusk: Wypowiedź Obamy to sprawa, obok której nie można przejść obojętnie

Tusk: Naszych amerykańskich przyjaciół stać na reakcję bardziej zdecydowaną niż sprostowanie

Radwańska: A może zagram...

Foto: PAP/EPA Agnieszka Radwańska bardzo chce zagrać w Turnieju Mistrzyń. Jako rezerwowa na razie może jednak tylko kibicować

Najlepsza polska tenisistka Agnieszka Radwańska jest pełna nadziei na grę podczas mistrzostw świata tenisistek w Dausze. - Wypadki i kontuzje chodzą po ludziach. Nikomu źle nie życzę, ale wsiadam do samolotu z nadzieją, że zagram - wyznaje w "Gazecie Wyborczej" "Isia".

We wtorek w katarskiej Dausze zaczynają się prestiżowe Mistrzostwa WTA - turniej ośmiu najlepszych tenisistek sezonu (według rankingu Champions Race). W roku 2008 najlepszą tenisistką jest Jelena Janković. Serbka awansowała na pierwsze miejsce rankingu WTA Tour i Champions Race i to ona będzie najwyżej rozstawioną zawodniczką turnieju.

Oprócz niej, w zawodach wezmą udział Dinara Safina, Serena Williams, Ana Ivanović, Jelena Dementiewa, Swietłana Kuzniecowa, Wiera Zwonariowa i, ze względu na rezygnację z powodu kontuzji Marii Szarapowej, dziewiąta Venus Williams. Agnieszka Radwańska nie zdołała wywalczyć bezpośredniego awansu, bo w rankingu zajmuje 10. miejsce, ale na mistrzostwa pojechała jako rezerwowa.

"Isia" liczy na grę i wypoczynek

- Turniej Mistrzyń to mój wielki sukces, nawet jeśli nie wyjdę na kort - wyznaje w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Radwańska. - Taka szansa może się już nie powtórzyć. Trudno jest utrzymać się w ścisłej czołówce, wiele osób chętnie by się ze mną zamieniło - twierdzi "Isia".

Udział w turnieju wiąże się ze sporymi nagrodami. Do rozdania jest 4,5 miliona dolarów. Szejkowie płacą także zawodniczkom rezerwowym. - Zarobię dobre pieniądze. Nie jadę tam jednak dla kasy - zaznacza tenisistka. - Gdybym została w Krakowie lub pojechała na wakacje, a okazałoby się, że mogłam grać, to bym sobie tego nigdy nie wybaczyła - twierdzi. - Wypadki i kontuzje chodzą po ludziach. Nikomu źle nie życzę, ale wsiadam do samolotu z nadzieją, że może zagram - wyznaje Radwańska.

Radwańska marzy o starcie, ale także... o wypoczynku. - Będę czekać do startu ostatniego meczu turnieju. Jak się okaże, że nie gram, to nie pójdę na kort trenować. Może uda się odpocząć choć tydzień - zaznacza tenisistka. - Marzę już o egzotycznej plaży i słońcu. Liczę jednak, że zagram jeszcze przynajmniej trzy mecze w Dausze - mówi najlepsza polska tenisistka.

ktu ram

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje