Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Piszczek rezygnuje z kadry

Foto: SE/ East News Piszczek ukarany za aferę z 2006 roku

Współautor sukcesów mistrza Niemiec i najlepszy boczny obrońca Bundesligi rezygnuje z gry w reprezentacji narodowej. W zeszłym tygodniu Łukasz Piszczek został zdyskwalifikowany za korupcję na pół roku przez PZPN - i nie zamierza odwoływać się od kary. Oznacza to, że na 310 dni przed Euro 2012 kadra Smudy traci jeden ze swoich filarów. - Jeżeli trener będzie widział mnie w składzie po okresie zawieszenia, to będę do jego dyspozycji - napisał Piszczek.

Sonda

zamknij

Czy uważasz, że decyzja o zawieszeniu Piszczka była słuszna?

Sonda

zamknij

Czy uważasz, że decyzja o zawieszeniu Piszczka była słuszna?

Wyniki głosowania

37%
Tak
37%
63%
Nie
63%

Oddanych głosów: 1094

"W związku z decyzją Wydziału Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej, w wyniku której zostałem zawieszony w prawach zawodnika Reprezentacji Polski na okres sześciu miesięcy, informuję, że od niniejszej decyzji nie będę się odwoływał i zgodnie z moimi wcześniejszymi słowami dobrowolnie poddam się wymierzonej karze" - napisał Piszczek w wydanym dzisiaj oświadczeniu.

Piłkarz zaznaczył, że nie czeka na uprawomocnienie się decyzji i od dziś do końca kary nie będzie uczestniczył w zgrupowaniach kadry narodowej. Jak podkreślił, poinformował już o tym selekcjonera Franciszka Smudę. "Jeżeli trener będzie widział mnie w składzie po okresie zawieszenia, to będę do Jego dyspozycji. To jest wszystko, co mam do powiedzenia w tej sprawie i proszę o uszanowanie mojej decyzji" - dodał Piszczek.

W związku z decyzją Wydziału Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej, w wyniku której zostałem zawieszony w prawach zawodnika Reprezentacji Polski na okres sześciu miesięcy, informuję, że od niniejszej decyzji nie będę się odwoływał i zgodnie z moimi wcześniejszymi słowami dobrowolnie poddam się wymierzonej karze.

Nie czekając na uprawomocnienie się wyroku podjąłem decyzję, że od dziś aż do odbycia kary nie będę uczestniczył w zgrupowaniach kadry narodowej, o czym poinformowałem już Selekcjonera Franciszka Smudę. Jeżeli trener będzie widział mnie w składzie po okresie zawieszenia, to będę do Jego dyspozycji. To jest wszystko, co mam do powiedzenia w tej sprawie i proszę o uszanowanie mojej decyzji.

Oświadczenie Łukasza Piszczka


PZPN zadowolony

- To bardzo mądra decyzja - ocenił postępowania Piszczka przewodniczący WD PZPN Artur Jędrych. W jego ocenie Piszczek wykazał się zrozumieniem dla sytuacji i "wagi swojego czynu". - Mam nadzieję, że podziała to też dydaktycznie na młodych ludzi, którzy mogą się znaleźć w podobnym jak on położeniu - dodał.

Jędrych wyjaśnił też, że kara jeszcze nie zaczęła płynąć. - Na najbliższym posiedzeniu, czyli w czwartek, prawdopodobnie członkowie WD podpiszą uzasadnienie decyzji w sprawie pana Piszczka i innych ukaranych przed tygodniem. Następnego dnia listem poleconym za potwierdzeniem odbioru zostanie ono wysłane na jego adres. Od daty odbioru ma dwa tygodnie na złożenie odwołania. Jeśli tego nie zrobi, rozpocznie się bieg kary - tłumaczył.

Nie zagra do lutego

W związku z tym może się okazać, że Piszczek nie zagra w spotkaniu, które polska reprezentacja ma rozegrać 29 lutego 2012 roku. To jedyny oficjalny termin UEFA w przyszłym roku przed rozpoczęciem bezpośrednich przygotowań do Mistrzostw Europy.

26-letni Piszczek rozegrał do tej pory 18 meczów w reprezentacji Polski. Debiutował w 2007 roku w spotkaniu z Estonią (4:0) za kadencji selekcjonera Leo Beenhakkera. Smuda powołuje go regularnie, a w jego zespole jest podstawowym prawym obrońcą i wystąpił w 12 spotkaniach. Był wśród powołanych na najbliższą towarzyską konfrontację z Gruzją (10 sierpnia w Lubinie).

Zapłacił, ale nie grał

Piszczek został ukarany za ustawienie wyniku meczu Zagłębia Lubin z Cracovią w 2006 roku. Padł wtedy bezbramkowy remis, co zapewniło graczom z Dolnego Śląska grę w europejskich pucharach.

Sprzedaż meczu mieli zaoferować piłkarze Cracovii, a na łapówkę 100 tys. zł złożyli się zawodnicy z Lubina. Wśród nich był Piszczek, który w samym spotkaniu jednak nie zagrał.

Mistrz zdziwiony

Piszczek od kilku lat robi karierę za Odrą. W ubiegłym sezonie występując regularnie w drużynie mistrza Niemiec zapracował na miano jednego z najlepszych obrońców Bundesligi. Borussia już wczoraj zapowiedziała, że nie wyciągnie wobec niego żadnych konsekwencji.

- Cenimy go jako wspaniałego i uczciwego człowieka, a do tego znakomitego piłkarza - zaznaczył rzecznik prasowy klubu z Dortmundu, Josef Schneck.

rs//mat

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje