Piłkarze po ostrzale. "Nie oddadzą życia za mecze"
Ostrzelani przez angolskich separatystów piłkarze Togo prawdopodobnie nie wezmą udziału w Pucharze Narodów Afryki. Po piątkowym ataku w szpitalu zmarł asystent trenera oraz rzecznik prasowy drużyny. Do szpitala w RPA w ciężkim stanie trafił także drugi bramkarz zespołu. Angola zdecydowała jednak, że Puchar Narodów Afryki rozpocznie się w niedzielę zgodnie z planem.
- Rozważamy wycofanie się z imprezy, jeśli nie zostanie nam zapewnione bezpieczeństwo - mówił w sobotę rano napastnik Manchesteru City Emmanuel Adebayor.
Nad wycofaniem się z turnieju zastanawia się Ghana, która w poniedziałek miała być pierwszym rywalem zespołu Togo.
Terroryści natomiast zapowiadają kolejne ataki.
"Wracamy do domu. Chcemy bojkotu"
W sobotę po południu BBC, ale i Eurosport poinformowały, że Togo wycofało się z imprezy. Informację potwierdził prezes związku piłki nożnej Ghany (właśnie z Ghaną Togo miało zmierzyć się w poniedziałek).
Te doniesienia potwierdzili także sami piłkarze: - Czekam na samolot, by powrócić do Lome - powiedział "L'Equipe" piłkarz francuskiego Grenoble Alaixys Romao. - Namawiamy też piłkarzy innych reprezentacji, by zbojkotowali turniej - dodał Romao. Trener zespołu Togo Hubert Velud francuskiej stacji radiowej RMC mówił zaś: - To był akt barbarzyństwa. Myślę, że władze Angoli powinny odwołać turniej.
- Cały czas jesteśmy w szoku i pytamy organizatorów, jak mogą organizować turniej w czasie wojny? - irytował się jeden z tych piłkarzy, którzy przeżyli atak, Thomas Dossevi.
W podobnym tonie wypowiadał się najbardziej znany piłkarz Togo, Adebayor. - Szykują się wielkie mecze i jeden z największych turniejów w Afryce, ale nie sądzę, aby piłkarze byli gotowi oddawać za to swoje życie - tłumaczył wcześniej Adebayor, który z ataku separatystów wyszedł bez szwanku.
Zmarli członkowie drużyny
Autokar z reprezentacją Ghany znalazł się pod ostrzałem tuż po przekroczeniu granicy z Demokratyczną Republiką Konga w Angoli. - Płonęliśmy jak psy - opowiadał Dossevi.
W ataku zginęły dwie osoby, a trzy zostały ciężko ranne. - Rzecznik prasowy Stanislas Ocloo i asystent trenera Abalo Amnalete zmarli dziś w nocy - potwierdził przedstawiciel Konfederacji Afrykańskiego Futbolu Kodjo Samlan. Wcześniej mówiło się także o śmierci kierowcy, ta informacja nie została jednak potwierdzona.
Jak opisywał Emanuel Adebayor, jego koledzy długo nie zapomną o tym co się stało. - To było jak jakiś nierealny sen. Cały czas jestem w szoku. Jestem jednym z tych, którzy na własnych rękach nieśli rannych graczy do szpitala. Wtedy zrozumiałem, co się stało. Wszyscy zawodnicy płakali, dzwonili do matek, szlochali do słuchawek. Myśleli, że zginą - powiedział.
Jak film, nierealny sen
- Strzelanina trwała pół godziny i słyszałem obok siebie świst kul. To było jak film - relacjonował pomocnik Aston Villi Moustapha Salifou. Siedziałem z tyłu z Emanuelem Adebayorem i jednym z bramkarzy. Obrońca, który siedział przede mną, dostał dwa strzały w plecy. A jeden z moich największych przyjaciół - bramkarz Kodjovi Obilale Dodo został postrzelony w brzuch i przetransportowany do szpitala w RPA na operację - dodał. - Jestem naprawdę szczęśliwy, że żyję. Uratowali nas nasi ochroniarze. Jestem ogromnie im wdzięczny - opowiadał oficjalnemu serwisowi Aston Villi piłkarz.
- Przeżyłem. Mogę grać w piłkę. Może nawet w Pucharze Narodów Afryki. Ale na pewno nie teraz. Teraz nie jestem w stanie - mówił Emanuel Adebayor w BBC.
FIFA "głęboko poruszona"
Głos w sprawie zajęła w końcu FIFA. "FIFA i Joseph Blatter są głęboko poruszeni tym zdarzeniem, w którym uczestniczyli piłkarze Togo i przekazują drużynie wyrazy głębokiego współczucia" - napisano w sobotnim oświadczeniu.
Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej zażądała od Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF) natychmiastowych wyjaśnień. Afrykańczycy odwołania turnieju jednak nie planują.
ktu/kcz/trDowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Koncert "Isi" trwał godzinę. Venus bez szans
Kubot po dwóch tie-breakach w 3. rundzie
Łukasz Kubot podobnie jak Agnieszka Radwańska jest już w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju na kortach ziemnych im. Roland... czytaj dalej »
Trener Hiszpanii: Nie jesteśmy faworytem
Anglicy mają problem. Frank Lampard kontuzjowany
Frank Lampard, który znalazł się w 23-osobowej kadrze Anglii na piłkarskie mistrzostwa Europy w Polsce i na Ukrainie doznał w środ... czytaj dalej »
Jan Urban nowym trenerem Legii
Jan Urban po dwóch latach przerwy wrócił na Łazienkowską. Zastąpił on Macieja Skorżę na stanowisku trenera piłkarzy Legii Warszawa... czytaj dalej »
"Co to było, Dick?" W Rosji rozczarowanie
- Co to było, Dick? - pyta w środę holenderskiego selekcjonera reprezentacji Rosji Dicka Advocaata dziennik "Sowietskij Sport... czytaj dalej »
EURO 2012. 25 jubilatów
Przemycali heroinę, kokainę, marihuanę, amfetaminę? Areszt dla "Starucha" i 42 osób
Pół roku cieszył się wolnością Piotr S., ps. Staruch. Lidera kibiców warszawskiej Legii aresztowano pod zarzutem handlu narkotykam... czytaj dalej »
"Bądźcie godni Rosji! Naprzód, Rosjo!"
"Najpierw Adamek, potem Kliczko"
Ambitne plany ma najbliższy rywal Tomasza Adamka. Eddie "Szybki" Chambers chce najpierw 16 czerwca pobić Polaka, by późn... czytaj dalej »








