Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Nie "czy", tylko "jak". Teraz - do pracy rodacy

Foto: TVN24 | Video: TVN24 Komitet Wykonawczy UEFA zdecydował o losie Euro 2012

Wśród palm, przyjemnej aury i luksusów UEFA ostatecznie zdecydowała: mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 roku Polska i Ukraina zorganizują po równo. Zarówno przed Polską, jak i Ukrainą, teraz ogrom pracy. - Skończył się problem "czy", a zaczął "jak" zorganizować Euro, aby to był wspólny sukces Polski i Ukrainy - ocenia minister sport Adam Giersz.

Przywódcy obu krajów uznali decyzję europejskiej centrali piłkarskiej za sukces. - To jest duży wspólny sukces Polski i Ukrainy, że jest tak, jak to sobie zaplanowaliśmy od pierwszego dnia. Od początku było wiadomo, że rozpoczęcie będzie w Warszawie, a finał w Kijowie. Wszyscy powinni być usatysfakcjonowani, nikt nie został oszukany - stwierdził premier Donald Tusk.

Oglądaj UEFA podejmowała decyzję na portugalskiej Maderze
Wideo: TVN24 UEFA podejmowała decyzję na portugalskiej Maderze

W podobnym tonie wypowiadał się także prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. - W osiągnięciu wspólnego celu pomogła nam solidarność i wzajemne wsparcie. Jest to jeszcze jeden przejaw przyjaźni ukraińsko-polskiej i naszego partnerstwa - mówił Juszczenko.

Platini: do pracy!

Nastroje studzi jednak szef UEFA Michel Platini. Najpierw ogłosił, że Charków, Donieck i Lwów zorganizują mecze mistrzostw Europy, a Kijów - także mecz finałowy.

Nadal nie wiadomo jednak, jak zostaną rozmieszczone rozgrywki ćwierćfinałów i półfinałów. Nie wiadomo, bo część miast ma jeszcze problemy. Także polskich. - Kłopoty ma nie tylko Donieck, ale także Gdańsk. Eksperci UEFA będą nadal monitorować postępy prac. Wciąż jest wiele do zrobienia - zapowiedział Francuz. - Pokładam jednak zaufanie w obu krajach - dodał dla podtrzymania na duchu szef UEFA.

- Mamy wiele zadań do wykonania - przyznaje dyrektor turnieju Euro 2012 Martin Kallen. - Dotyczą one szerokiego spektrum zagadnień - na przykład bezpieczeństwa. Oba kraje nie są jeszcze na najwyższym, europejskim poziomie - zaznaczył Kallen.

- Nie zdecydowaliśmy jeszcze o kalendarzu rozgrywek. Podjęliśmy jedynie decyzję o meczach grupowych. Mamy jeszcze czas na ustalenia dotyczące fazy pucharowej, a zależeć ona będzie od rozwoju bazy hotelowej i lotnisk - poinformował Platini.

Półfinał za hotele

W Polsce hotele także są pozostawiają trochę do życzenia. - Problemem są hotele - my mamy ich pod dostatkiem, ale wielkie sieci nie spieszą się z podpisywaniem umów. Z tym się wiąże decyzja w sprawie ćwierćfinałów i półfinałów. UEFA chce mieć te sprawy zamknięte do połowy przyszłego roku - wyjaśnił prezes PZPN i dodał, że na potrzeby półfinału, planowanego w Warszawie, trzeba wynająć ponad 7000 pokoi o wyższym standardzie.

Prezes zapewnił jednocześnie, że Polska nie będzie rywalizować z Ukrainą o prawo organizowania półfinałów. - Jesteśmy jedną drużyną i myślę, że jeden partner będzie podciągał drugiego w niektórych sprawach. To co u nas dobre - oni będą naśladowali, to co u nich - my - zapewnił Lato, który spodziewał się takiego rozwoju spraw.

Ciężka praca ukraińskich miast

W Polsce, Euro zorganizują Gdańsk, Poznań, Warszawa i Wrocław. Na Ukrainie, mecze organizować będą Charków, Doniec, Kijów i Lwów. Bardzo zadowolone z decyzji UEFA były władze Kijowa: - Dokonaliśmy wielkiego kroku naprzód! Zwyciężyliśmy! Kijów godnie przyjmie mecz finałowy Euro 2012.

Także we Lwowie, który ma chyba największe problemy związane z finansowaniem budowy stadionu i modernizacji lotniska, panowała niemal euforia. Burmistrz Andrij Sadowy, dziękując lwowianom za zaangażowanie i poparcie, nie omieszkał jednak dodać, że "przez te dwa lata problemy stwarzali tylko politycy, a my pracowaliśmy solidnie i konsekwentnie".

Nie tylko o Euro

Sprawa piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku w Polsce i na Ukrainie zdominowała obrady Komitetu Wykonawczego UEFA na portugalskiej Maderze. Nie była jednak jedynym ważnym zagadnieniem - rozmawiano również o skandalu z ustawianiem spotkań, powołaniu firmy UEFA Event, rozwoju finansowego Fair Play.

- Ustawianie spotkań to wielka plaga i największe zagrożenie, z jakim możemy się spotkać. Zrobimy wszystko, by to zatrzymać - grzmiał prezydent UEFA Michel Platini. - Monitorujemy zakłady przez 365 dni w roku - to około 29 tysięcy spotkań. Otrzymujemy informacje od 400 firm bukmacherskich i jeśli dzieje się coś podejrzanego - zobaczymy to na ekranach. Będziemy bardzo surowo karać osoby, które dopuszczą się ustawiania spotkań - poinformował sekretarz generalny UEFA Gianni Infantino.

Na temat spółki UEFA Event Platini nie mówił dużo. Wyjaśnił jedynie, że jej powołanie ma na celu oddzielenie spraw biznesowych od rzeczywistej piłki nożnej. W najbliższym czasie powstanie biznesplan projektu, a w ciągu kilku miesięcy powołany zostanie zarząd. Członkowie Komitetu Wykonawczego dyskutowali również o rozszerzeniu programu Finansowego Fair Play - czyli lepszej kontroli wydatków klubów. Na Maderze poruszony został również temat programu przyszłorocznego Kongresu UEFA w Tel Awiwie.

ktu/sk

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje