Prezydent: Słowa Obamy nie odzwierciedlają jego poglądów

Prezydent nazwał je bolesną pomyłką

Prezydent: Każdy rozpoznany błąd może nas do siebie zbliżyć

Prezydent: Wysłałem list do Obamy, liczę na naprawienie błędu

Wczoraj Obama użył sformułowania "polski obóz śmierci"

Mucha przyjęła dymisję szefa NCS

Foto: TVN24, Donat Bryczynski/Reporter | Video: TVN24, Donat Bryczynski/Reporter Mucha mianuje Wojtasia na szefa NCS

Rafał Kapler, odpowiedzialny za budowę i nadzór nad Stadionem Narodowym, nie jest już szefem NCS. Po południu, podczas briefingu w Lublinie, minister sportu Joanna Mucha, przyjęła jego dymisję. Z pytaniami o powody dymisji odesłała do Kaplera. Jego następcą został Robert Wojtaś, dotychczasowy wiceprezes zarządu, który w niedzielę towarzyszył minister w biegu wokół Stadionu Narodowego.

- Po ponad 3 latach pracy w NCS, po wybudowaniu Stadionu Narodowego, chciałbym serdecznie podziękować i pogratulować wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tego wyjątkowego obiektu - napisał Kapler w oświadczeniu.

Były szef NCS, ogłaszając dymisję, napisał, że "mimo wielu trudnych decyzji", które przyszło mu podejmować w trakcie projektu, uważa, że "cele biznesowe i racjonalne podejście do zarządzania wzięły górę nad emocjami i sporami politycznymi". I dodał: "Dzisiaj Stadion Narodowy w Warszawie posiada wszelkie niezbędne, ustalone przepisami, zgody i pozwolenia, aby prowadzić działalność".

"Stadion Narodowy w Warszawie został wybudowany w rekordowym czasie - 32 miesięcy i o ok. 300 mln zł taniej, niż przewidywał kosztorys z 2009 roku. W jego budowę zaangażowanych było ok. 12 tysięcy pracowników, ok. 30 tysięcy osób w kraju i łącznie ponad

1000 firm. Budowę ze strony Narodowego Centrum Sportu nadzorowało ok. 30 osób" - czytamy w oświadczeniu Kaplera.

Przed 17 Mucha poinformowała, że przyjęła jego dymisję. Nowym szefem NCS został Robert Wojtaś, dotychczasowy wiceprezes Zarządu i dyrektor Pionu Zarządzania Projektem.

Mankamenty, ale już zarabia

- Byłam w kontakcie z prezesem. To nie była dla mnie nowa wiadomość - powiedziała Mucha komentując wniosek Kaplera o dymisję. Jak ustalił tvn24.pl, to ona wymogła na nim tę decyzję.

- Dziękuję serdecznie panu Kaplerowi za pracę, jaką wykonał. Rozstaliśmy się w przyjaźni i bardzo dobrej atmosferze. Wniosek został przyjęty - dodała. Powodów dymisji Kaplera nie chciała komentować. - Proszę pytać jego - ucięła.

Generalnie jego pracę oceniam dobrze. To przedsięwzięcie (budowa Stadionu Narodowego - red.), którego mało kto by się podjął. To niezwykle trudne zbudować nowy stadion w kilkadziesiąt miesięcy w niecce starego stadionu

Joanna Mucha

Dopytywana stwierdziła jedynie: - Generalnie jego pracę oceniam dobrze. To przedsięwzięcie (budowa Stadionu Narodowego - red.), którego mało kto by się podjął. To niezwykle trudne zbudować nowy stadion w kilkadziesiąt miesięcy w niecce starego - tłumaczyła minister sportu.

Zaznaczyła, że "media skupiają się na mankamentach", a "przed terminem zostały wykonane prace, które nie były przewidziane, jak powierzchnie komercyjne. Już na siebie zarabiają. Wykonać tak olbrzymią pracę, to coś z czego trzeba być dumnym" - powiedziała.

Były szef NCS, jak zdradziła potem Mucha, dostanie premie w wysokości ok. 570 tys. złotych.

Dymisji Kaplera nie chciał komentować premier Donald Tusk. - W tej chwili się dowiedziałem o tym - stwierdził jedynie.

Kłopoty ze stadionem

Wokół Stadionu Narodowego od dłuższego czasu piętrzą się kłopoty. Jego otwarcie było wielokrotnie przekładane. Ostatnio odwołano mecz o Superpuchar Polski. Pod znakiem zapytania stoi też kolejne z zaplanowanych na luty spotkań - reprezentacji Polski z Portugalią.

Tymczasem - jak napisał Super Express i podały "Fakty TVN" - pomimo kłopotów ze stadionem tylko w 2011 roku zarząd NCA otrzymał 90 tys. zł premii. Dodatkowo w kontraktach członków zarządu są zapisy, które gwarantują im premię za oddanie Stadionu Narodowego do użytku. Jak zapewniał w wypowiedzi dla "Faktów TVN" Wojtaś, premie "jeszcze nie zostały wypłacone". Nie chciał jednak powiedzieć kiedy i czy w ogóle pieniądze trafią do szefów NCS. Ostrożnie wypowiedziała się w tej sprawie też minister sportu Joanna Mucha. - Polskie prawo stanowi, że umów należy dotrzymywać. Polskie prawo jest skonstruowane w ten, a nie w inny sposób - powiedziała Mucha.

Szef NCS

Kapler szefem NCS był od 6 sierpnia 2008 roku. Wcześniej pracował m.in. w PKN Orlen S.A., gdzie pełnił funkcję dyrektora wykonawczego o zakresie odpowiedzialności za zakupy, informatykę, kontroling operacyjny i programy poprawy efektywności.

Narodowe Centrum Sportu działa na podstawie ustawy z dnia 7 września 2007 r. o przygotowaniu finałowego turnieju Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012 oraz umowy o powierzeniu spółce celowej zadań związanych z przygotowaniem i wykonaniem przedsięwzięcia Euro 2012 z dnia 23 grudnia 2008 r. zawartej pomiędzy Spółką a Skarbem Państwa, reprezentowanym przez Ministra Sportu i Turystyki.

Spółka ma za zadanie przygotowanie i wykonanie inwestycji związanych z budową Stadionu Narodowego, przygotowanie Stadionu Narodowego do organizacji Euro 2012 oraz zrządzanie stadionem w imieniu Skarbu Państwa.

Działalność Stadionu Narodowego zainaugurował 29 stycznia koncert pod hasłem "Oto jestem". To największa i najbardziej kosztowna z polskich aren piłkarskich mistrzostw Europy. Mogący pomieścić 58 tysięcy widzów obiekt powstał kosztem blisko dwóch miliardów złotych. 8 czerwca w meczu otwarcia Euro 2012 Polska zagra z Grecją.

Były już szef NCS, Rafał Kapler, będzie gościem "Faktów po Faktach" w TVN24 o 19.25.

mn, kcz/iga//mat

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje