Prezydent Bronisław Komorowski napisał list do Baracka Obamy ws. "polskiego obozu śmierci"

Tusk: Wypowiedź Obamy to sprawa, obok której nie można przejść obojętnie

Tusk: Naszych amerykańskich przyjaciół stać na reakcję bardziej zdecydowaną niż sprostowanie

Leo: Kto to jest Piechniczek?

Na linii Leo Beenhakker - Antoni Piechniczek wrze. Holender potwierdził, że ma dość wskazówek ze strony byłego selekcjonera reprezentacji. Beenhakker uważa, że Piechniczek nie ma prawa głosu, bo wprawdzie były trener polskiej kadry może ma na koncie sukcesy, ale zdaniem Holendra, należą one do dalekiej przeszłości. - Zostawmy go. Szkoda czasu i energii - proponuje Holender.

Leo Beenhakker na nazwisko byłego selekcjonera piłkarskiej reprezentacji reaguje alergicznie: - Kto to jest? Znam tego faceta? Holender twierdzi, że nie on jest stroną konfliktu. - To on ma jakieś problemy ze mną - twierdzi Holender.

"Piechniczek dla mnie nie istnieje"

To jedna z tych osób, które zawsze chowają się w przeszłości polskiego futbolu

Leo Beenhakker o Antonim Piechniczku

- Dla mnie ten facet nie istnieje - mówi Beenhakker. Leo twierdzi, że nie uczestniczy w konflikcie, ale nie ukrywa swojej niechęci do Antoniego Piechniczka. Dlaczego Beenhakker nie znosi byłego selekcjonera reprezentacji?

- Cała jego egzystencja sprowadza się do wygadywania jakichś bzdur na mój temat. To jedna z tych osób, które zawsze chowają się w przeszłości polskiego futbolu - tłumaczy Beenhakker i podkreśla, że nie może zrozumieć nieustannych ataków Piechniczka na swoją osobę za styl pracy z reprezentacją, zwłaszcza że "w Polsce jest inny ustrój polityczny, że przyszła nowa generacja i zmienił się futbol".

CZYTAJ WIĘCEJ O RADACH PIECHNICZKA

Nie będzie współpracy

Nie jestem w stanie współpracować z ludźmi, którzy po raz setny będą opowiadać, jak świetnie utrzymywała się przy piłce Polska w 1974 roku.

Leo Beenhakker

Beenhakker podkreśla, że widzi możliwości współpracy z byłym trenerem kadry: - Wiem tylko jedno - nie jestem w stanie z nim współpracować - uważa i motywuje swoją niechęć do Piechniczka: - Nie jestem w stanie współpracować z ludźmi, którzy po raz setny będą opowiadać, jak świetnie utrzymywała się przy piłce Polska w 1974 roku. Czy ci ludzie naprawdę nie widzą, że futbol to dziś zupełnie inny sport? - pyta retorycznie Holender.

Beenhakker zaznacza też, że na braku współpracy nikt nie straci, bo do tej pory tak naprawdę jej nie było: - Mój jedyny kontakt z panem Piechniczkiem przez ostatnie 2,5 roku, to było powiedzenie sobie cztery razy "dzień dobry". A co tydzień czytam w prasie, co według niego powinienem robić, czego nie, co robię źle i jak to powinienem naprawić - zarzuca Piechniczkowi Beenhakker.

twis/el

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje