Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Legia odpadła z Europy. Nie powtórzyła Moskwy

Moskwy ani wyniku ze Spartakiem nie udało się Legii powtórzyć. W Lizbonie zespół Macieja Skorży tak upragnionego gola nie zdobył, stracił w samej końcówce i - jak Wisła Kraków - pożegnał się z europejskimi pucharami.

Trener Sportingu Sa Pinto prosił przed meczem kibiców "Lizbońskich Lwów" o żywiołowy doping. Ten był, ale głównie dzięki 2,5-tysięcznej grupie z Warszawy.

Przy takim wsparciu Legia wyszła na Estadio Alvalade bez strachu w oczach. Już w pierwszej akcji rzut rożny wywalczył ten, dla którego był to ostatni mecz w barwach warszawskiego klubu.

Maciej Rybus przed meczem zapewniał, że nie będzie myślał o nowych kolegach z Tereka Grozny, tylko pomoże Legii w wyeliminowaniu pogrążonego w sportowym kryzysie Sportingu. Długo starał się spełnić obietnicę.

Słabo rozgrzany Słowak

Legioniści w pierwszej połowie zadrżeli dwukrotnie. Za każdym razem z powodu nierozgrzanego Duszana Kuciaka. Słowacki bramkarz raz minął się z piłką, innym razem źle ją wypiąstkował. Gospodarze z prezentów bramkarza zespołu Macieja Skorży nie zamierzali jednak skorzystać.

Legia miała płuca (Vrdoljak), groźne, ale osamotnione żądło (Ljuboja), jednak zawodziło jedno ze skrzydeł - nieźle poczynał sobie Rybus, ale zupełnie niewidoczny był Michał Żyro.

Na jedną kartę

Poddenerwowany rozwojem sytuacji na boisku Skorża z czasem zwiększał siłę ognia. Zaczął od wprowadzenia Michała Kucharczyka (za Żyrę) i młody skrzydłowy od razu dał o sobie znać. Pognał lewą stroną, dośrodkował, ale z przodu miał tylko nominalnego obrońcę, a w Lizbonie pomocnika, Jakuba Rzeźniczaka. Ten bramce Rui Patricio nie zagroził.

"Rzeźnika" wkrótce zastąpił kolejny młody gniewny Legii - Rafał Wolski. To było dobre posunięcie Skorży. Wolski wszedł i ożywił poczynania przyjezdnych. Wywalczył nawet rzut wolny z linii pola karnego. Zawiódł jednak celownik Vrdoljaka.

Jedyny grzech Legii

Legia starała się, przeważała, ale gola strzelił Sporting. A dokładnie Matias Fernandez, który w 83. minucie kąśliwie przymierzył z wolnego. Piłka minęła całą warszawską obronę i wpadła do bramki zaskoczonego Kuciaka.

To był koniec marzeń. W jeden dzień dwa polskie zespoły za burtą pucharów. Szkoda tym bardziej, że i Standard, i Sporting były w ich zasięgu.

Wcześniej z pucharami pożegnała się już krakowska Wisła. W Liege bezbramkowo zremisowała. W Krakowie było 1:1.

Sporting Lizbona - Legia Warszawa 1:0 (0:0)
Bramka: Matias Fernandez (83-wolny)
Sędzia: Władysław Biezborodow (Rosja). Widzów: 20 144

Sporting Lizbona: Rui Patricio - Joao Pereira, Alberto Rodriguez (71. Xandao), Anderson Polga, Emiliano Insua - Andre Carillo (70. Diego Capel), Daniel Carrico, Matias Fernandez, Stijn Schaars - Marat Izmaiłow (77. Bruno Pereirinha), Ricky van Wolfswinkel

Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Artur Jędrzejczyk, Michał Żewłakow, Marcin Komorowski, Jakub Wawrzyniak - Michał Żyro (59. Michał Kucharczyk), Ivica Vrdoljak, Jakub Rzeźniczak (69. Rafał Wolski), Janusz Gol (88. Michal Hubnik), Maciej Rybus - Danijel Ljuboja

Metalist - Olympiakos

Sporting - Manchester City

Twente - Viktoria Pilzno/Schalke 04

Standard - Hannover 96

Valencia - PSV Eindhoven

AZ Alkmaar - Udinese

Atletico - Besiktas

Manchester United - Athletic

Pary 1/8 finału (mecze 8 i 15 marca)

Rewanże 1/16 finału LE:
*Sporting - Legia Warszawa 1:0 (0:0); pierwszy 2:2
*Standard Liege - Wisła Kraków 0:0; 1:1
*Athletic Bilbao - Lokomotiw 1:0 (0:0); 1:2
*Valencia - Stoke City 1:0 (0:0); 1:0
PAOK Saloniki - *Udinese 0:3 (0:2); 0:0
FC Brugge - *Hannover 96 0:1 (0:1); 1:2
*PSV Eindhoven - Trabzonspor 4:1 (3:1); 2:1
*Twente Enschede - Steaua 1:0 (1:0); 1:0
*Manchester United - Ajax Amsterdam 1:2 (1:0); 2:0
*Atletico Madryt - Lazio Rzym 1:0 (0:0); 3:1
Anderlecht - *AZ Alkmaar 0:1 (0:0); 0:1
*Olympiakos - Rubin Kazań 1:0 (1:0); 1:0
*Metalist Charków - FC Salzburg 4:1 (1:0); 4:0
*Besiktas Stambuł - SC Braga 0:1 (0:1); 2:0
*FC Schalke 04 - Viktoria Pilzno 3:1 po dogr. (1:1, 1:0); 1:1
*Man. City - FC Porto 4:0 (1:0); 2:1
* oznacza awans

twis/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje