Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Lato tylko do grudnia?

Jak donosi "Przegląd Sportowy", Grzegorz Lato chciał się spotkać z najbogatszymi właścicielami polskich klubów, aby znaleźć u nich poparcie przed weekendowym zjazdem PZPN. Ostatecznie rozmawiał jedynie z ich przedstawicielami. Jak zapewnia jedynie o "problemach w polskiej piłce". Tymczasem na dzień zjazdu piłkarskiego związku, kibice związani z akcją "Koniec PZPN" szykują w Warszawie pikietę.

Zdaniem dziennikarzy "Przeglądu Sportowego", z prezesem PZPN spotkać się mieli w środę najbogatsi właściciele polskich klubów - Bogusław Cupiał (Wisła Kraków), Mariusz Walter (Legia Warszawa) i Zygmunt Solorz (Śląsk Wrocław).

Zamiast przedsiębiorców do warszawskiego Sheratona przyjechali jednak ich przedstawiciele. Pojawili się też wysłannicy innych klubów Ekstraklasy i pierwszej ligi, choć zabrakło przedstawicieli Lecha Poznań.

Chciał szukać poparcia?

"Przegląd Sportowy" sugeruje, że prezes Lato próbował zjednać sobie podczas spotkania piłkarskich biznesmenów i tym samym potwierdzić, że rewolucji w związku chce tzw. teren, a nie zawodowe kluby piłkarskie.

Jednak ani uczestnicy zjazdu, ani tym bardziej sam Lato nie potwierdzają domysłów gazety. - O takich sprawach nie było dyskusji. Prezes chciał z nami rozmawiać o czym innym - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Jerzy Birka, który reprezentował właściciela Śląska Wrocław. - O zjeździe nawet nie miałem zamiaru dyskutować - zapewnia.

- To nie było żadne tajne przedzjazdowe spotkanie. Przecież poprzednie odbyło się w czerwcu, a wtedy nie było żadnego zjazdu. Spotkaliśmy się, bo problemów w polskiej piłkę nie brakuje - stwierdził z kolei sam Grzegorz Lato. Prezes PZPN dodał, że o tzw.

rewolucjonistach nie ma nic do powiedzenia.

Kibice spotkają się w niedzielę

Niezależnie od tego, jaki był rzeczywisty przebieg spotkania Laty z przedstawicielami klubów, kibice zrzeszeni wokół akcji "Koniec PZPN" mają zamiar okrasić niedzielny zjazd piłkarskiego związku swoją demonstracją.

W zamieszczonym na oficjalnej stronie akcji liście, organizatorzy pikiety zauważają, że grudniowy zjazd jest niepowtarzalną szansą na zmiany w PZPN. "Już wielu delegatów na Zjazd PZPN popiera zmiany, opozycja jest silna jak nigdy dotąd, ale o wyniku zadecydują ci nieprzekonani" - czytamy na stronie.

Swoją obecnością pod hotelem Sheraton, gdzie 20 grudnia zbiorą się działacze, kibice "chcą pomóc im w podjęciu decyzji". Ma być głośno i kolorowo, ale ilu protestujących rzeczywiście stawi się pod warszawskich hotelem - i jak w rzeczywistości silna jest cała internetowa akcja protestacyjna - okaże się dopiero w niedzielę.

Podczas zjazdu PZPN grupa działaczy skupiona wokół Kazimierza Grenia ma próbować odwołać obecnego prezesa związku, Grzegorza Latę. Szef Podkarpackiego ZPN ocenia szansę na zmianę prezesa na 50 procent. "Rewolucjoniści" bardzo liczą na niezdecydowanych jeszcze delegatów. Jak szacuje Greń, spośród 116 osób z prawem głosu, po obu stronach barykady jest po 40 "pewniaków", reszta jeszcze jasno nie określiła, kogo poprze.

jr/sk

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje