Prezydent Bronisław Komorowski napisał list do Baracka Obamy ws. "polskiego obozu śmierci"

Tusk: Wypowiedź Obamy to sprawa, obok której nie można przejść obojętnie

Tusk: Naszych amerykańskich przyjaciół stać na reakcję bardziej zdecydowaną niż sprostowanie

Kryzys pożera igrzyska

Foto: Archiwum Droższa olimpiada w Soczi

W dobie kryzysu Rosja planuje przegląd wydatków na igrzyska olimpijskie w Soczi - zapowiedział Dimitrij Kozak, wicepremier odpowiedzialny za przygotowania do olimpiady zimowej w 2014 roku. Sytuację uspokaja szef MKOL: nie ma niebezpieczeństwa w sprawie sfinansowania igrzysk w Soczi.

- Żadne obiekty olimpijskie nie zostaną skreślone, ale myślimy o zaoszczędzeniu pieniędzy – powiedział Kozak. Wicepremier Rosji nie zdradził, ile rząd chce zaoszczędzić, jednak obawia się, że kryzys może znacząco wpłynąć na ceny materiałów budowlanych.

Łączna kwota potrzebna na zorganizowanie igrzysk w Soczi szacowana jest na 12 miliardów dolarów. Z środków publicznych na ten cel przeznaczonych zostanie blisko 7 miliardów dolarów, a resztę funduszy mają zapewnić prywatni inwestorzy.

- Chciałbym powiedzieć to wszystkim szczerze i uczciwie - dla mnie jest to niespodziewana sytuacja - mówił Kozak o światowym kryzysie finansowym. - Rozmawiałem z wszystkimi inwestorami i oczywiście są pewne problemy z kredytami, ale żaden nie chce się wycofać z tego przedsięwzięcia. Wszyscy potwierdzili mi, że są gotowi dotrzymać swoich zobowiązań - zapewnił dziennikarzom Kozak.

"Wszystko pod kontrolą"

- W przeciwieństwie do tego, co możecie przeczytać w niektórych mediach, nie ma niebezpieczeństwa w sprawie sfinansowania igrzysk. W tej sprawie otrzymaliśmy zapewnienia ze strony rosyjskiego rządu. Budowy już ruszyły - uspokajał przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Jacques Rogge podczas spotkania narodowych komitetów olimpijskich w Stambule.

Rogge zapewnił, że finansowa sytuacja trzech najbliższych igrzysk - zimowych 2010 w Vancouver, letnich 2012 w Londynie i zimowych 2014 w Soczi - jest "bezpieczna". Przyznał jednak, że światowe perturbacje gospodarcze mają wpływ na ruch olimpijski. W związku z tym podkreślił, że MKOl musi utrzymać pułap 26 dyscyplin w programie i udziału 10 500 sportowców w letnich igrzyskach oraz oprzeć się "podchodom" zmierzającym do zwiększenia do 30. sportów olimpijskich.

- W czasach gospodarczego boomu, gdy są na to środki, może być na to zgoda. Jednak niemądrze byłoby robić to w trudnych czasach - dodał Rogge zwracając się do dziennikarzy.

W Londynie i Vancouver - kłopoty?

Rogge nie wspomniał jednak, że Londyn, z budżetem 9,3 miliarda funtów (13,9 mld dol.), stara się usilnie o fundusze prywatne dla zbudowania wioski olimpijskiej oraz zmienia niektóre obiekty, by oszczędzić pieniądze.

- Jesteśmy teraz w całkiem innej sytuacji ekonomicznej, niż gdy ubiegaliśmy się o igrzyska. Świat jest w innym miejscu niż sześć miesięcy temu. Zapewniam po raz kolejny: jesteśmy zdecydowani honorować zobowiązania, które wam złożyliśmy - powiedział szef komitetu organizacyjnego Londyn 2012 Sebastian Coe na konferencji prasowej.

flx/mlas

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje