Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Kowalczyk o zastrzykach Marek: Nie pijemy wody z obcych rąk

Foto: TVN24 | Video: TVN24 Kowalczyk o zastrzykach z EPO nieznanego pochodzenia

- To się nie mieści w jakichkolwiek granicach - powiedziała o przyjmowaniu przez Kornelię Marek zastrzyków nieznanego pochodzenia Justyna Kowalczyk. - Sportowiec nie weźmie szklanki wody od kogoś obcego - podkreśliła zwyciężczyni Pucharu Świata w biegach narciarskich.

Oglądaj Dominatorka wróciła (TVN24)
Dominatorka wróciła (TVN24)
Justyna Kowalczyk, która we wtorek wróciła promem do Polski ze szwedzkiego Falun, w ostrych słowach odpowiedziała na wyjaśnienia Kornelii Marek. Ta ostatnia zapewniła, że nie wiedziała, jakie środki były jej wstrzykiwane.

- Sama miałam podobną sytuację i przejęłam całą odpowiedzialność na siebie. Takie są przepisy - powiedziała Kowalczyk, która w przeszłości była zdyskwalifikowana przez Międzynarodową Federację Narciarską za stosowanie środków dopingujących na dwa lata. Po drobiazgowym śledztwie okazało się, że zakazana substancja to dexamethason, który znalazł się w jej organizmie w efekcie stosowania leku przeciwbólowego.

Tylko z zakręconej butelki

Złota medalistka z Vancouver w biegu na 30 km dziwi się tłumaczeniom Marek tym bardziej, że w narciarstwie - jak przyznała - panuje ograniczone zaufanie do osób spoza ekipy.

- W sporcie wyczynowym zawodnicy nie wezmą szklanki wody od kogoś obcego, tylko butelkę, która jest zamknięta. A przyjmowanie od kogoś zastrzyków, nie wiedząc, co to jest, nie mieści się w jakichkolwiek granicach - powiedziała na antenie TVN24, zaraz po przybyciu do portu w Gdańsku polska zawodniczka.

Polska narciarka nie ma nic przeciwko ściganiu przez prokuraturę dopingowiczów. - W wielu krajach już tak jest i to działa. To są kwestie prawne, którymi muszą zająć się prawnicy - mówiła zwyciężczyni Pucharu Świata.

Co z karierą Marek?

Sprawa Kornelii Marek wybuchła tuż po igrzyskach w Vancouver. Badanie antydopingowe Kornelii Marek, które przeprowadzono po olimpijskim biegu 4x5 km, dało wynik pozytywny.

12 marca, na żądanie zawodniczki, w laboratorium w Richmond rozpoczęła się analiza próbki B.

16 marca MKOl potwierdził obecność niedozwolonej substancji w organizmie Polki.

Sonda

zamknij

Co myślisz o decyzji PZN dotyczącej Kornelii Marek?

Sonda

zamknij

Co myślisz o decyzji PZN dotyczącej Kornelii Marek?

Wyniki głosowania

56%
Zdecydowanie się zgadzam. Trzeba ukarać zawodniczkę, ale poszukać też pozostałych winnych
56%
15%
Uważam, że to za mało. Marek powinna zostać zdyskwalifikowana dożywotnio. A komisja PZN nic nie da
15%
30%
Szkoda zawodniczki. Została wrobiona, a tylko ona poniesie karę
30%

Oddanych głosów: 12986

twis//kdj/k

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje