Agnieszka Radwańska pokonała Venus Williams 6:2, 6:3

Polka awansowała do 3. rundy Rolland Garros

Łukasz Kubot wygrał z Francuzem Florentem Serrą 7:6 (7-0), 6:2, 7:6 (7-4)

Polak jest już w trzeciej rundzie Rolland Garros

Koniec wuwuzeli?

Jest nadzieja dla fanów piłki nożnej. Danny Jordaan, dyrektor generalny piłkarskich mistrzostw świata w RPA powiedział w rozmowie z BBC Sport, że rozważa zakaz używania wuwuzeli - trąbek, w które afrykańscy kibice non stop dmuchają, wydając dźwięki o wysokim tonie. Na wuwuzele narzekają wszyscy oprócz mieszkańców Afryki.

Kto oglądał pierwszy mecz mistrzostw, ten marzył... o zatyczkach do uszu - wuwuzele wytwarzają dźwięk o sile ok. 130 decybeli.

Trąby stały się przyczyną narzekań nie tylko wielu kibiców, ale przede wszystkim piłkarzy. Do Jordaana wpłynęły już skargi na hałas.

- Jeśli są podstawy do usunięcia wuwuzeli ze stadionów, rozważę taką opcję - zapowiedział. - Obiecaliśmy, że będziemy podejmować działania w kwestiach spornych - dodał.

Koncert od rana

Na wuwuzele skarżą się także piłkarze. Patrice Evra z Francji stwierdził, że przez głośne dźwięki... nie może spać. - Koncert zaczyna się już od szóstej rano - skarży się piłkarz. - Przez ten hałas nie mogę dogadać się z kolegami na boisku - dodaje obrońca "Les Bleus".

Szef FIFA ma jednak odmienne zdanie od Evry, więc na wycofanie instrumentów nie ma chyba jednak raczej co liczyć. - Jak ludzie chodzą do klubów czy dyskotek, gra bardzo głośna muzyka i nikomu to nie przeszkadza. Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy tego zabronić - powiedział prezydent FIFA Joseph "Sepp" Blatter.

CZYTAJ OPINIE EKSPERTÓW TVN24.PL

kcz/mtom

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opini.

Pozostałe informacje