Koniec fatalnej passy "Jagi"
Nareszcie koniec fatalnej passy. Piłkarze Jagiellonii Białystok po raz pierwszy od 1 grudnia 2007 (!) roku odnieśli zwycięstwo na wyjeździe. Wielkie święto "Jagi" umożliwiła słaba postawa Śląska Wrocław. Jagiellonia wygrała we Wrocławiu 2:1.
Przed sobotnim spotkaniem trener Śląska Ryszard Tarasiewicz miał spory problem z zestawieniem linii pomocy, ponieważ oprócz pauzujących za kartki Sebastiana Dudka i Antoniego Łukaszewicza zabrakło także kontuzjowanego Krzysztofa Ulatowskiego. Przed Jagiellonią, która na wyjeździe nie wygrała od 32. spotkań, pojawiła się więc szansa na przełamanie fatalnej passy. Jak się okazało - wykorzystana.
Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie wygrywając na wyjeździe nie będziemy w stanie utrzymać się w ekstraklasie, dlatego cieszę się, że zespół wytrzymał presję i pokazał charakter. Od samego początku narzuciliśmy swój styl gry, ale szkoda tej niewykorzystanej sytuacji Kamila Grosickiego. Gdyby padła bramka, to spokojnie dowieźlibyśmy to zwycięstwo, a tak, zrobiła się nerwowa końcówka. Przy stracie bramki popełniliśmy błąd indywidualny, ale akurat dzisiaj obyło się bez poważnych konsekwencji, bo zdobyliśmy trzy punkty
Michał Probierz, Jagiellonia Białystok
Nie wiem jak patrzą na to inne zespoły, ale uważam, że w naszej lidze bez względu na przeciwnika nie wolno przegrywać na własnym boisku. Zdarzają się takie mecze, ale mi ciężko to zaakceptować. Uważam, że Jagiellonia nie grała dużo lepiej niż Polonia Bytom w zeszłym tygodniu. W pierwszej połowie graliśmy z jakimś niepojętym dla mnie bagażem psychicznym, przegrywaliśmy większość pojedynków, dużo było błędów technicznych. Próbowaliśmy uratować remis, ale przy naszym obecnym potencjale ofensywny strata dwóch goli jest trudna do nadrobienia
Ryszard Tarasiewicz, Śląsk Wrocław
"Franek" łowca... spalonych
Początek spotkania był wyrównanym i pełnym walki widowiskiem. Już w 7. minucie piłka po strzale Tomasza Frankowskiego znalazła się w bramce Śląska, ale sędzia dopatrzył się w tej sytuacji spalonego. Trzy minuty później w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Maycon, ale trafił prosto w dobrze interweniującego Mariana Kelemena. Śląsk odpowiedział efektowną akcją Piotra Ćwielonga, który zwodem oszukał dwóch obrońców, podał do Łukasza Madeja, ale ten stojąc tyłem do bramki uderzył zbyt lekko.
W miarę upływu czasu ataki gości stawały się jednak coraz groźniejsze. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 33. minucie przed polem karnym gospodarzy faulowany był Frankowski, a bramkę z rzutu wolnego mocnym strzałem po ziemi zdobył Jarosław Lato.
- Oblężona twierdza "Jagi"
Po zmianie stron goście udokumentowali swoją przewagę drugim trafieniem, które śmiało może konkurować w walce o tytuł bramki kolejki. Po rzucie rożnym z lewej strony boiska, piłka trafiła na 12. metr do Remigiusza Jezierskiego, który strzałem z "woleja" pokonał bezradnego Kelemena. Szansy na zdobycie trzeciego gola nie wykorzystał natomiast Kamil Grosicki, któremu w 70. minucie udało się minąć Kelemena, ale za bardzo wypuścił sobie piłkę i bramkarz Śląska zdołał ją złapać.
Strata drugiej bramki zmobilizowała gospodarzy, którzy rzucili się do ataku. Kontaktową bramkę zdobył po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Piotr Celeban. W ostatnich minutach kibice mogli oglądać prawdziwe oblężenie bramki gości, którzy jednak bronili się bardzo mądrze i na wyrównanie wrocławianom zabrakło już czasu.
Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 1:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Jarosław Lato (33-wolny), 0:2 Remigiusz Jezierski (51), 1:2 Piotr Celeban (78-głową).
Żółta kartka - Śląsk Wrocław: Dariusz Sztylka. Jagiellonia Białystok: Grzegorz Sandomierski.
Sędzia: Dawid Piasecki (Słupsk). Widzów 7˙000.
Składy:
Śląsk Wrocław: Marian Kelemen - Krzysztof Wołczek, Piotr Celeban, Jarosław Fojut, Mariusz Pawelec - Łukasz Madej, Dariusz Sztylka, Sebastian Mila, Amir Spahić (88. Przemysław Łudziński) - Piotr Ćwielong, Vuk Sotirović
Jagiellonia Białystok: Grzegorz Sandomierski - Thiago Rangel Cionek, Andrius Skerla, El Mehdi Sidqy, Alexis Norambuena - Rogerio Maycon (58. Kamil Grosicki), Hermes Soares, Rafał Grzyb, Jarosław Lato - Tomasz Frankowski (76. Marcin Burkhardt), Remigiusz Jezierski (68. Bruno Coutinho)
Wyniki meczów 19. kolejki i tabela ekstraklasy piłkarskiej:
Wisła Kraków - Arka Gdynia 0:1 (0:1)
Korona Kielce - Polonia Bytom 1:0 (0:0)
Pozostałe mecze kolejki
2010-03-06:
Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 1:2
Lech Poznań - Cracovia Kraków (16.15)
Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa (17.00)
Ruch Chorzów - KGHM Zagłębie Lubin (19.15)
2010-03-07:
Legia Warszawa - Odra Wodzisław (14.15)
Piast Gliwice - PGE GKS Bełchatów (14.45)
Dowiedz się więcej...
Komentarze (0)
Pozostałe informacje
Koncert "Isi" trwał godzinę. Venus bez szans
Kubot po dwóch tie-breakach w 3. rundzie
Łukasz Kubot podobnie jak Agnieszka Radwańska jest już w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju na kortach ziemnych im. Roland... czytaj dalej »
Trener Hiszpanii: Nie jesteśmy faworytem
"This is a stereotype". Mucha w CNN o rasizmie i chuligaństwie w Polsce
- Oskarżenia o rasizm i chuligaństwo są bardzo przykre i niesprawiedliwe. Z rasizmem na arenach sportowych mamy do czynienia wszęd... czytaj dalej »
Anglicy mają problem. Frank Lampard kontuzjowany
Jan Urban nowym trenerem Legii
Jan Urban po dwóch latach przerwy wrócił na Łazienkowską. Zastąpił on Macieja Skorżę na stanowisku trenera piłkarzy Legii Warszawa... czytaj dalej »
"Co to było, Dick?" W Rosji rozczarowanie
EURO 2012. 25 jubilatów
Dwudziestu dwóch piłkarzy i trzech trenerów uczestniczących w mistrzostwach Europy w trakcie turnieju będzie obchodzić urodziny. W... czytaj dalej »
Przemycali heroinę, kokainę, marihuanę, amfetaminę? Areszt dla "Starucha" i 42 osób
"Bądźcie godni Rosji! Naprzód, Rosjo!"
Rosyjskie MSW zaapelowało do udających się na Euro 2012 kibiców "Sbornej" o kulturalne dopingowanie swojej reprezentacji... czytaj dalej »








